Ulubieńcy listopada 2015

21:01 Ania 35 Comments


Ulubieńców na blogu nie było już dawno, głównie dlatego, że jeśli już mnie coś zachwycało, to były to pojedyncze produkty, które przecież miały swoje osobne recenzje, nie było więc sensu się powtarzać (tak było np. z kremem pod oczy Resibo). W listopadzie było/jest jednak inaczej i uzbierało się kilka produktów, które chciałabym Wam pokazać.
ulubieńcy listopada

Na początek absolutny hicior, który z pewnością znajdzie się w kosmetycznych odkryciach roku, czyli maska do włosów Insight Anti-Frizz. Ma bardzo fajny skład, wygodne i bardzo trafiające w mój gust opakowanie, całkiem przystępną cenę (ok. 29 zł/250 ml) i robi cuda z moimi włosami. Z pewnością niedługo napiszę Wam o niej więcej, ale już dzisiaj wiedzcie, że jest moc.

Korektor Helena Rubinstein Magic Concealer chodził za mną ładnych kilka lat, aż w końcu w sierpniu kupiłam go na jednej z promocji w Sephorze. Długo leżał w półce, bo zużywałam jeszcze korektor Maybelline Affinitone i do codziennego użytku wszedł dopiero pod koniec października. Ale jak już wszedł, to zostanie ze mną na dobre. Całkiem fajnie kryje cienie i zaczerwienienia, pięknie rozświetla i świetnie się trzyma. Wcale się nie dziwię, że jest jednym z ulubieńców blogosfery.

Jeśli śledzicie mnie na bieżąco, to wiecie, że po długim czasie całkowitej obojętności w końcu wzięłam się za poznawanie asortymentu Sylveco. Nie dawno pisałam Wam o żelach do twarzy, a dziś chciałabym wspomnieć o słynnej pomadce peelingującej i kremie pod oczy. Pomadki z pewnością nie trzeba przedstawiać, większość z Was ją zna i nie raz mi ją polecało, powiem więc tylko, że miałyście rację - jest świetna. Co do kremu pod oczy, to kiedyś już miałam próbkę, zrobił na mnie dobre wrażenie i teraz skusiłam się na pełne opakowanie. Krem jest niezwykle leciutki, ale bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem skóry. 

Lakier Essie A List (KLIK) pojawiał się już na blogu nie raz. Zakochałam się w nim ubiegłej jesieni i teraz po roku nasza miłość wybuchła na nowo. Jak ja generalnie nie lubię czerwieni, tak ta jest absolutnie piękna. Noszę praktycznie non stop.

Ostatni produkt, tym razem niekosmetyczny to świeca Bath & Body Works Pumpkin Apple. Przepiekny, prawdziwie jesienny zapach jabłka, dyni, goździków i cynamonu. Cudowny, mogę go wąchcać bez przerwy. Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ, natomiast jeśli chcielibyście poznać go osobiście, to jeszcze przez kilka dni możecie zgłaszać swój udział w jesiennym rozdaniu.

I to już wszyscy listopadowi ulubieńcy. Dajcie znać, jakie produkty Was zachwyciły w ostatnim czasie :)

Pozdrawiam,
Ania


Zobacz także:

35 komentarzy:

  1. Ta swieca cały czas mnie kusi ahhh aż mnie dreszcze przechodzą jjak pomyślę jak ona musi pachnieć. Generalnie miałam z Twojej listy tylko pomadkę sylveco ale jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się od zawsze, jak jest z intensywnością tych świec BBW?! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno różnie, w zależności od zapachu. Tą czuć w całym pokoju :)

      Usuń
  3. Słyszałam tyle dobrego o pomadkach z firmy sylveco, teraz będzie na zimę idealna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten korektor i podzielam Twoje zachwyty nad nim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lakier A List uwielbiam! <3 zreszta to ulubiony lakier twórczyni lakierów Essie- Essie Weingarten <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Krem pod oczy Sylveco jak nakładasz na noc, to nałóż go w formie maski, grubą warstwą. Działa jeszcze lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach świecy Bath & Body przypadłby mi do gustu! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach świecy bardzo kuszący, jednak chciałam wspomnieć o tym cudownym essiaku. Kolor idealny na okres jesienny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomadka z Sylveco znów podbija blogosferę :) ostatnio coraz częściej o niej czytam :) u mnie hitem okazał się podkład Loreal True match, choć czytałam wiele niepochlebnych opinii o nim. Od kiedy go używam nie mam ani jednej krostki, skóra się nie błyszczy i wygląda naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę same wspaniałości, korektor HR miałam i też go lubię, chętnie nabędę kolejny kiedy mój się skończy. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio zachwycam się bawełnianą pianką do mycia twarzy Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słynna Helenka u mnie się jakoś szczególnie nie sprawdziła, natomiast pomadkę Sylvevo bardzo lubię. Miałam ją chyba 3x;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Sylveco przepadam za lekkim kremem brzozowym. Lubię lakiery Essie, ciekawy kolor zaprezentowałaś :) Jestem ciekawa tej świecy.Buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  14. W A list też jestem zakochana. W tamtym roku jakoś nie do końca ja czułam, ale teraz noszę notorycznie. Uwielbiam ją!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Twoich ulubieńców znam tylko korektor HR, który jest rzeczywiście fantastycznym kosmetykiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też słyszałam wiele dobrego o Insight Anti-Frizz jednak jeszcze nie miałam okazji jej używać. Na pewno nadrobię gdy tylko wykończę maskę z BioVax :)

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę wypróbować świece z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tą pomadkę od Sylceco sama z chęcią bym wypróbowała. Moje usta obecnie wołają o pomoc :-(

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tez Helenkowy korektor i nie powiem, jest niezly, ale po tych wszystkich zachwytach na jego temat, spodziewalam sie chyba wiecej...

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachwyt nad pomadką Sylveco w pełni rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam pomadkę Sylveco :-) zaciekawił mnie ich krem pod oczy

    OdpowiedzUsuń
  22. Essie są wspaniałe. Mam i jest to najlepszy lakier jaki posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawi ulubieńcy, mam tylko Essie :))

    OdpowiedzUsuń
  24. W takim razie czekam z niecierpliwością na szerszą recenzję maski do włosów :-) Korektor HR mam na zakupowej liście :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię kosmetyki Insight :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aż chyba przejdę się do Bath&Body powąchać tą świecę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam pomadkę Sylveco ale wersję z cynamonem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę wreszcie wypróbować ten osłowiany korektor Helenki. Kupiłam już jakiś czas temu i dasz wiarę, że nie zdążyłam jeszcze sprawdzić jak się spisuje :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Krem z Sylveco jeszcze testuje, ale jestem skłonna kupić go, jak tylko wykończę wszelkie próbki - trochę mi się ich nazbierało :) Czekam też na 'dostawę' kosmetyków Sylveco, wśród których znalazła się również pomadka z peelingiem. Jestem bardzo, bardzo ciekawa czy trafi i do moich ulubieńców :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  30. Tą pomadkę peelingującą z Sylveco uwielbiam, ale niestety krem pod oczy kompletnie się u mnie nie sprawdził ._.

    OdpowiedzUsuń
  31. Lakier ma przepiękny kolor! A świeczek z B&BW jeszcze nie miałam, ten zapach idealnie by mi pasował, mam nadzieję, że kiedyś do mnie trafi ;).

    OdpowiedzUsuń
  32. Magic Concealer również uwielbiam!
    Pisz szybko o tej masce do włosów! :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.