Lifting, którego nie było

13:50 Ania 18 Comments

Mimo, że pogoda w tym roku jest dla nas wyjątkowo łaskawa i możemy się cieszyć piękną, słoneczną jesienią,  trzeba liczyć się z tym, że zima w końcu nadejdzie. Warto więc już teraz zaopatrzyć się w dobry krem do rąk, który będzie nie tylko nawilżał, ale też zabezpieczy skórę dłoni przed szkodliwym wpływem zimna, wiatru, wilgoci i centralnego ogrzewania. 

NATURA SIBERICA
krem lifting do rąk



Opis producenta:
Unikatową bazą krem jest olej z Cedru Syberyjskiego, to naturalne źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, niezbędnych dla zdrowia skóry. Duża zawartość witaminy E i F w olejku cedrowym głęboko nawilża i odżywia skórę, przywraca jej barierę ochronną. Żeń-szeń dalekowschodni poprawia aktywność i wzmacnia funkcje ochronne skóry, stymuluje proces regeneracji skóry. To aktywny przeciwutleniacz, chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami. Rumianek ałtajski delikatnie pielęgnuje i koi skórę, zmiękcza i zapobiega przesuszeniu skóry. Organiczny ekstrakt jałowca i olej lniany głęboko odżywiają skórę i sprzyjają jej regeneracji.

Zdjęcie można powiększyć klikając na nie.


Skład:
Aqua, Coco- Caprylate/Caprate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Octyldodecanol, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 Esters, Panax Ginseng Root Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Oil, Hesperis Sibirica Extract, Rhodiola Rosea Root Extract, Geranium Sibiricum Extract, Caleendula Officinalis Flower Extract, Melissa Officinalis Flower/ Leaf/ Stem Water, Junipersus Communis Fruit Extract, Urtiica Dioica Nettle Extract, Salvia Officinalis Leaf Water, Tocopherol, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Eugenol, Limonene, Linalool. 

Cena:
ok. 16 zł/75 ml


Moja opinia:
Krem zamknięty jest w standardowym opakowaniu w formie miękkiej plastikowej tubki, która przychodzi do nas zapakowana dodatkowo w papierowy kartonik. Szata graficzna opakowania jest jasna i przejrzysta, utrzymana w tonacji złoto-brązowej, nawiązująca do naturalnego składu produktu. Sporym minusem jest odkręcane zamkniecie tubki oraz dość duży otwór, przez który wylatuje zbyt dużo produktu.



Sam krem jest koloru białego i posiada intensywny ziołowy zapach (dla mnie pachnie po prostu pieprzem), który utrzymuje się na dłoniach jeszcze przez kilkanaście minut po aplikacji. 


Konsystencja produktu jest dosyć gęsta i treściwa, wyraźnie czuć w niej obecność olejków, jednak mimo to krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy. 

Jeśli chodzi o działanie, to jest ono praktycznie żadne. Uczucie nawilżenia i ukojenia skóry utrzymuje się dosłownie kilka minut, po tym czasie dłonie znów są suche i nieprzyjemnie ściągnięte. Skórki wokół paznokci zrobiły się suche i twarde, zaczęły się zadzierać, a opuszki palców cały czas są pomarszczone, jak po zbyt długim moczeniu w wodzie (teraz to faktycznie przydałby się lifting...).

Kupiłam ten krem skuszona jego naturalnym i bogatym składem. Spodziewałam się, że dzięki zawartości olejków będzie treściwy i odżywczy, idealny na tę porę roku. Liczyłam się z tym, że być może będzie przez to zostawiał na dłoniach tłustą warstwę, ale nigdy nie pomyślałabym, że będzie je wysuszał. Niestety zawiodłam się na tym produkcie, zdecydowanie nie polecam.

Tak więc, poszukiwania zimowego kremu do rąk wciąż trwają. Jeśli macie swoich ulubieńców w tej dziedzinie, których możecie polecić piszcie, chętnie poznam Wasze typy.


Zobacz także:

18 komentarzy:

  1. Polecam wszystkie kremy z mocznikiem, który ma silne właściwości nawilżające - na pewno się nie zawiedziesz. W swojej ofercie ma taki Isana (kosztuje jakieś grosze) i Kamil (który mam obecnie i tutaj koszt już jest wyższy, bo ok. 10 zł).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym kremie z Isany słyszałam wiele dobrego:) Kamil kiedyś miałam, ale szału na mnie nie zrobił:(

      Usuń
  2. O jej, a to niespodzianka z działaniem tego kremu :/ Będę pamiętać.
    Ja uwielbiam kremy z The Secret Soap Store z masłem shea, jeśli nie miałaś to naprawdę polecam, świetnie nawilżają dłonie. Są też kremy do stóp z tej firmy również bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tych kremach i chciałam kupić, ale niestety jeszcze ich nigdzie u siebie nie widziałam (a ponoć miały być dostępne w Naturze i Tesco).

      Usuń
  3. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził. Zapach pieprzu nie brzmi zachęcająco :( Moim ulubieńcem jest ostatnio krem do rąk Anidy. Taniutki i skuteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię takich kremów, co to mają coś robić, a nie robią nic :/
    moim ulubieńcem ostatnio jest krem Pat&Rub z serii otulającej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na mojej liście kandydatów:) W sobotę będę w Warszawie to przejdę się za nim do Sephory:)

      Usuń
  5. Masz fajny blog :)
    Obserwuję i zapraszam również do mnie, będzie mi miło jeśli zostaniesz na dłużej :)
    http://czarnamyszka1994.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło:)

      Usuń
  6. Szkoda, że nie działa, bo prezentuje się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że ja już chyba też:(

      Usuń
  8. Na zimę tylko Neutrogena :)

    kodeks-kosmetyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja najbardziej na okres jesienno-zimowy lubię krem z TSSS z 20% zawartością masła Shea, są różne wersje zapachowe :) pisałam nawet notkę o waniliowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam wiele dobrego o tych kremach, niestety jeszcze nigdzie nie udało mi się ich spotkać:(

      Usuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.