Yankee Candle Pecan Pie Bites - zapach domowego ciasta z miodem i orzechami

17:39

Yankee Candle Pecan Pie Bites - zapach domowego ciasta z miodem i orzechami

yankee candle pecan pie bites recenzja

Za oknem co prawda wróciło lato, ale kalendarz już coraz bardziej przybliża nas do jesieni. Zgodnie z obietnicą kontynuujemy więc naszą przygodę z nową kolekcją Yankee Candle Campfire Nights na jesień 2020. Po pieczonych jabłuszkach, dziś mam dla Was recenzję drugiego jedzeniowego zapachu z tej serii, który w moim przypadku okazał się największym zaskoczeniem. Poznajcie Yankee Candle Pecan Pie Bites.

Yankee Candle Pecan Pie Bites


duża świeca yankee candle pecan pie bites

Opis producenta

Podziel się z kimś bliskim tym miniaturowym słodkim smakołykiem wypełnionym prażonymi orzechami pekan.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: liść cynamonu, palony cukier, surowy miód
  • nuty serca: orzechy laskowe, orzechy pekan, gorzka czekolada
  • nuty bazy: goździki, drewno dębowe, wędzony cedr

pecan pie bites yankee candle q3 2020

Jak pachnie Yankee Candle Pecan Pie Bites? Opis zapachu i moc

Zacznę może od tego, że już na sucho zapach Yankee Candle Pecan Pie Bites bardzo miło mnie zaskoczył. Czytając zapowiedzi nie miałam wobec niego dużych oczekiwań. Szczerze mówiąc trochę obawiałam się, że będzie to zapach ciężki, gryzący w nos od nadmiaru korzennych przypraw albo zalatujący rosołową nutą. Na szczęście jednak nic takiego nie ma tu miejsca! Pecan Pie Bites Yankee Candle okazał się zapachem bardzo apetycznym - słodkim, ale nie przesłodzonym, z wyraźnie wyczuwalną nutą miodu, czekolady, orzechów i szczyptą cynamonu. Całość jest bardzo harmonijna, ciepła i rozgrzewająca - idealna na chłodne, jesienne wieczory z kubkiem gorącej herbaty. W paleniu mam wrażenie, że czuję w nim jeszcze subtelny aromat jabłek, ale producent nie wymienia ich wśród nut zapachowych, więc być może to tylko moje złudzenie.

Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to świeca niestety rozpala się dość topornie. Po kilku godzinach palenia w sweterku i zabudowanej illumie wciąż nie może dojść do ścianek. Nie wiem czy tylko mi się trafił taki egzemplarz, ale zdecydowanie nie jest to zapach na szybkie palenie. No chyba, że w lampie. Moc zapachu w dużej świecy określiłabym jako średnią, co również nieco mnie zaskoczyło, bo zwykle jedzeniowe zapachy są mocniejsze od innych. Przy pierwszym paleniu zapach był wyczuwalny jedynie jako subtelne tło, ale w kolejnych już się nieco rozkręcił i bez problemu czuć było jego nienachalną obecność w pokoju.

babeczki, kawa, białe dynie

Moja opinia o Yankee Candle Pecan Pie Bites

Jak już wspominałam Wam na początku, dla mnie YC Pecan Pie Bites był największym, bardzo pozytywnym zaskoczeniem i myślę, że fanom jedzeniówki zapach ten powinien przypaść do gustu. Jest słodki, ale nie ulepkowaty, rozgrzewający i jesienny, ale nie świdruje w nosie od nadmiaru korzennych przypraw, co niestety bardzo często się zdarza przy jesiennych zapachach. W tym przypadku równowaga została idealnie zachowana - czuć bowiem, że jest to zapach na chłodniejsze dni, a jednocześnie nie jest zbyt ciężki czy przytłaczający. Podczas palenia świeca wprowadza w domu fantastyczny jesienny nastrój - robi się ciepło, przytulnie, domowo i rodzinnie. Co więcej, mi osobiście Yankee Candle Pecan Pie Bites kojarzy się z ciastem miodowo-orzechowym mojej mamy, które swego czasu często gościło w naszym domu w okresie jesienno-zimowym, bo wszyscy je uwielbialiśmy. Może też dlatego przywołuje u mnie tak miłe skojarzenia?

yankee candle pecan pie bites nowość jesień 2020

Jeśli mieliście już okazję poznać ten zapach, koniecznie podzielcie się wrażeniami. Zawsze jestem bardzo ciekawa czy macie podobne odczucia i skojarzenia, czy może wręcz przeciwnie, odbieracie zapach zupełnie inaczej. A może dopiero przymierzacie się żeby go przetestować? Wiem, że nie wszyscy lubią tego typu jedzeniowe zapachy, ale jeśli o mnie chodzi to na ten zdecydowanie warto się skusić!
Pozdrawiam
Ania
Yankee Candle Crisp Campfire Apples - czy świeca o zapachu jabłek z cynamonem może jeszcze czymś zaskoczyć?

23:04

Yankee Candle Crisp Campfire Apples - czy świeca o zapachu jabłek z cynamonem może jeszcze czymś zaskoczyć?



Ani się obejrzeliśmy i mamy już wrzesień. Jak przystało na prawdziwą "jesieniarę" w moim domu królują już dynie i chociaż do początku kalendarzowej jesieni zostało jeszcze trochę czasu, pomyślałam sobie, że to dobry czas by wziąć się wreszcie za obiecane recenzje nowych jesiennych zapachów z kolekcji Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights. Na początek klasyka, bez której żadna jesień obyć się nie może, czyli Yankee Candle Crisp Campfire Apples i kolejna wariacja na temat jabłek z cynamonem. Czy w tym temacie coś może jeszcze nas zaskoczyć? Cóż, okazuje się, że tak 😉

Yankee Candle Crisp Campfire Apples


yankee candle crisp campfire apples recenzja blog

Opis producenta

Świeżo zebrane, jesienne jabłka pieczone nad ogniskiem w rześki, jesienny wieczór.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: jabłko, goździk, liście mandarynki
  • nuty serca: laski cynamonu, liście dębu
  • nuty bazy: ziarna tonka, jasne drzewo

yankee candle crisp campfire apples nowość jesień 2020

Jak pachnie Crisp Campfire Apples? Opis zapachu i moc


Zanim odpowiem Wam na pytanie, jak pachnie Crisp Campfire Apples, muszę uderzyć się w pierś i przyznać, że zapach mnie zaskoczył. Na sucho wydawało mi się, że będzie to kolejna kompozycja z gatunku tych szarlotkowych, w których pieczone jabłka mieszają się z cynamonem. Nie narzekałabym, bo lubię to połączenie i nigdy nie mam go dosyć, szczególnie jesienią, nie mniej jednak nawet ja musiałabym uczciwie przyznać, że to już po prostu było. Na szczęście, zapach pięknie rozwija się w paleniu i jak się okazuje, jesienna świeca z jabłkami w roli głównej potrafi jeszcze zaskoczyć.

W Crisp Campfire Apples słodkie, pieczone jabłka z cynamonem mieszają się bowiem z kwaskowatą, soczystą skórką świeżych owoców i aromatem palonego drewna, które wprowadza do całości kompozycji charakterystyczną, wędzoną nutę, przywołującą na myśl wieczory przy ognisku. Wystarczy zamknąć oczy i od razu ma się wrażenie, że w chłodny jesienny wieczór siedzi się przy ciepłym ogniu, gdzie na ruszcie pieką się posypane cynamonem jabłka, a obok ktoś właśnie obiera ze skórki kolejną porcję świeżych owoców...

Jeśli chodzi o moc dużej świecy, to oceniłabym ją jako dobrą. Zapach nie jest killerem, nie męczy i nie przytłacza, ale jest wyraźnie wyczuwalny zarówno w całym pokoju (trochę ponad 20 ㎡), jak i w sąsiadującym z nim korytarzu. Z kwestii technicznych warto też dodać, że świeca bezproblemowo się pali - nie kopci i ładnie dochodzi do ścianek, tworząc równomierny basen.

duża świeca yankee candle crisp campfire apples na tle skrzynki z jabłkami

Yankee Candle Crisp Campfire Apples - moja opinia


Jeśli nie trafiliście tu przypadkiem i znacie mnie trochę dłużej, to z pewnością doskonale już wiecie, że uwielbiam zapach jabłek w świecach. Yankee Candle Crisp Campfire Apples nie jest tu wyjątkiem. Zapach w paleniu miło mnie zaskoczył swoją złożonością i za każdym razem sięgam po niego z prawdziwą przyjemnością. Dzięki połączeniu dwóch rodzajów jabłek, tych soczystych świeżych i tych słodkich pieczonych, zapach nie jest ani zbyt cierpki ani zbyt ulepkowaty - jest taki dokładnie w sam raz! Dodatkowo ta nuta palonego drewna, której na sucho zupełnie się nie spodziewałam, dodaje mu takiej fajnej wytrawności i pazura, sprawia, że całość jest ciekawa, intrygująca i nie tak oklepana

Może nie jestem obiektywna, ale generalnie uważam, że Crisp Campfire Apples to bardzo udana kompozycja na jesień, po którą warto sięgnąć. Szczególnie, jeśli tak jak ja lubicie wszelkie jabłkowo-szarlotkowe zapachy i macie ochotę spróbować w tym temacie czegoś nieco innego niż zwykle.

yankee candle crisp campfire apples q3 2020 świeca o zapachu jabłek z cynamonem, szarlotki

Niedługo postaram się wrzucić recenzję kolejnego z nowych zapachów Yankee Candle na jesień 2020, a tymczasem ciekawa jestem co Wy sądzicie o Crisp Campfire Apples. Lubicie tego typu zapachy na jesień? Planujecie go wypróbować? A może to zupełnie nie Wasze klimaty? Dajcie znać, a jeśli mieliście już okazję go przetestować, koniecznie podzielcie się wrażeniami!

Pozdrawiam
Ania
Jak zaplanować galerię ścienną? Galeria plakatów w stylu boho

20:58

Jak zaplanować galerię ścienną? Galeria plakatów w stylu boho


Galeria ścienna z prawdziwego zdarzenia chodziła za mną już od dawna. Kiedy po remoncie wymieniliśmy zwykłą, rozkładaną kanapę na sporych rozmiarów łóżko, trzy niewielkie ramki, które wisiały nad nim zaczęły wyglądać zwyczajnie smutno i nieproporcjonalnie. Pusta ściana aż prosiła się o zapełnienie, a nie ma chyba prostszego sposobu na zmianę wystroju wnętrza niż plakaty na ścianę. Jeśli więc jesteście ciekawi jak zaplanować galerię ścienną i jakie plakaty z Poster Store wybrałam do swojej galerii, to serdecznie Was zapraszam do dalszej części wpisu.

plakaty poster store

Jak zaplanować galerię ścienną? Układ zdjęć na ścianie


Planując galerię ścienną przede wszystkim trzeba dopasować jej rozmiar do miejsca, w którym ma się znajdować. W tym miejscu warto uwzględnić zarówno rozmiar samej ściany, na której chcemy powiesić galerię, jak i całego pomieszczenia, a nawet układ mebli, które przy danej ścianie się znajdują. W moim przypadku miałam dużą ścianę i duże łóżko, ale stosunkowo małe pomieszczenie. Nie chciałam więc dużej ilości małych ramek żeby nie sprawiały wrażenia chaosu, ale dwa czy trzy ogromne plakaty też nie wchodziły w rachubę. Potrzebowałam czegoś pośrodku, jakiegoś kompromisu, który z jednej strony wypełni pustkę na ścianie, z drugiej zaś nie będzie przytłaczał niewielkiego pokoju nadmiarem.

Planowanie galerii ściennej rozpoczęłam więc od wyszukiwania inspiracji w sieci na układ zdjęć na ścianie, a kiedy już znalazłam kilka ciekawych opcji, które odpowiadały moim oczekiwaniom, przyszedł czas na przymiarki. Z brązowego papieru do pakowania wycinałam szablony ramek w różnych rozmiarach i kolejno przyklejałam do ściany testując, który układ w moim przypadku sprawdzi się najlepiej. Jest to nieco czasochłonne zajęcie, ale bardzo Wam polecam takie rozwiązanie - dzięki takiej wizualizacji na bieżąco będziecie mogli korygować swoje wyobrażenie galerii i unikniecie przykrych niespodzianek po wywierceniu otworów w ścianie. W moim przypadku ostatecznie padło na kompozycję składającą się z 5 ramek: jednej w rozmiarze 50x70 cm oraz po dwie w rozmiarach 40x50 cm i 21x30 cm.

układ plakatów na ścianie planowanie
Planowanie galerii plakatów: schemat układu plakatów z szarego papieru i gotowa galeria ścienna

plakaty w stylu boho
Porównanie mojej poprzedniej mini galerii plakatów z nową

Plakaty na ścianę - jak wybrać by tworzyły spójną całość?


Kolejny krok to wybór plakatów. Żeby galeria ładnie prezentowała się na ścianie musi być przemyślana nie tylko pod względem rozmiaru i kompozycji, ale również kolorystyki i stylistyki. Dlatego wybierając obrazy ważne jest żeby trzymać się jednej, określonej koncepcji, która będzie pasowała do klimatu całego wnętrza. W Poster Store można znaleźć mnóstwo gotowych inspiracji na spójną kolorystycznie galerię ścienną, ale też duży wybór plakatów w różnych stylach, w tym m.in. modnym stylu skandynawskim czy boho, dzięki czemu z łatwością można stworzyć też wyjątkową galerię obrazów indywidualnie dopasowaną do swojego domu.

Bardzo fajną opcją, która w moim przypadku okazała się mega pomocna, jest możliwość stworzenia wishlisty. Przeglądając plakaty na stronie sklepu, po prostu klikałam sobie serduszko przy tych, które wpadły mi w oko, dokonując w ten sposób wstępnej selekcji oferty. Wyszło tego całkiem sporo, dlatego w następnym kroku przejrzałam wszystko co zapisałam jeszcze raz i kolejno usuwałam z wishlisty plakaty, które nie do końca pasowały do całości tematyką lub kolorystyką. W ten sposób moja baza się znacznie zawęziła i zaczęła mi się klarować coraz bardziej wyraźna wizja tego, jak cała galeria powinna wyglądać. Następnie, pobrałam sobie zdjęcia zapisanych na liście życzeń plakatów i w programie graficznym (wystarczy Paint) wklejałam je kolejno obok siebie tworząc wizualizacje różnych wersji mojej galerii. Dzięki temu łatwiej mi było zdecydować, jakie plakaty ostatecznie wybrać i który obraz w jakim powinnam zamówić rozmiarze. Poniżej możecie zobaczyć trzy przykładowe projekty, które rozważałam.





Plakaty w stylu boho - moja galeria plakatów w neutralnych, beżowych kolorach


Jak wiecie uwielbiam wprowadzać w swoim domu sezonowe akcenty i dekoracje, dlatego zależało mi, żeby moja galeria ścienna była dość jasna i neutralna. Miała stanowić raczej tło i bazę niż mocny akcent dekoracyjny, który będzie przyciągał uwagę sam w sobie. Z tego względu zdecydowałam się trzymać przede wszystkim plakatów w stylu boho: białych obrazów z typografią oraz grafik w jasnej, beżowej kolorystyce. Wszystkie plakaty z Poster Store drukowane są na wysokiej jakości ekologicznym papierze, dzięki czemu naprawdę ładnie się prezentują. Do obrazów wybrałam też drewniane, dębowe ramki, które dodatkowo ocieplają wnętrze, sprawiają, że jest bardziej przytulne, no i nawiązują do innych drewnianych akcentów w naszym mieszkaniu.

galeria plakatów w stylu boho

plakaty na ścianę poster store

galeria plakatów w neutralnych, beżowych kolorach

Zaplanowanie i przygotowanie naszej nowej galerii ściennej kosztowało mnie trochę czasu i pracy, ale nieskromnie powiem, że jestem mega zadowolona z efektu. Całość wyszła dokładnie tak jak chciałam, a gdybyście i Wy mieli ochotę zmienić coś w swoim wnętrzu, to mam dla Was małą niespodziankę! Z kodem potejstronielustra30 zyskacie aż 30% rabatu na plakaty Poster Store (z wyłączeniem kategorii Selection).  Kod rabatowy będzie ważny do 30 września do północy.

Pozdrawiam
Ania
Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights. Moje pierwsze wrażenia o nowej kolekcji

11:33

Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights. Moje pierwsze wrażenia o nowej kolekcji

Sierpień to tak naprawdę pełnia lata, ale ja zawsze czuję już w powietrzu czekającą za progiem jesień. Mimo, że dni są jeszcze upalne, to jednak słońce już świeci inaczej, niżej nad horyzontem. Kiedy z pól zniknie już zboże, w sadach czerwienią się jabłka, a noce stają się coraz bardziej chłodne, ja już jestem w swoim żywiole i zaczynam planować jesienne dekoracje i inne umilacze. Wśród nich nie może zabraknąć świec zapachowych, dlatego dziś mam dla Was małą prezentację nowej jesiennej kolekcji Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights. Zapraszam!

Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights


Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights to jesienne emocje zamknięte w zapachach, które przenoszą nas w radosny czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi przy ognisku. Kolekcja składa się z czterech zapachów:
Każdy z nich przywołuje wspomnienia jasnego płomienia, unoszącego się na wietrze dymu i smacznych przysmaków zajadanych z bliskimi przy ognisku. Poniżej znajdziecie opisy producenta, nuty zapachowe i moje pierwsze wrażenia dotyczące każdego z czterech nowych zapachów. Szczegółowe recenzje będą pojawiały się z czasem, ale mam nadzieję, że taka mała zapowiedź pozwoli Wam poznać bliżej nową kolekcję i ułatwi wybór zapachu najlepszego dla siebie.

Yankee Candle Warm and Cosy



Opis producenta

Piękna noc przy ognisku: owijasz się miękkim kocem a w powietrzu unoszą się świeże nuty cedru, kaszmiru i eukaliptusa.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: mięta pieprzowa, eukaliptus
  • nuty serca: kaszmir, drzewo cedrowe, złoty bursztyn
  • nuty bazy: paczula, palone drewno, piżmo

Pierwsze wrażenia

Jeśli jesteście ze mną dłużej to wiecie, że uwielbiam perfumeryjne zapachy, a te kocykowo-sweterkowe zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Warm and Cosy jest właśnie takim zapachem - perfumeryjnym i kaszmirowym. Całość jest niby ciepła i otulająca, ale zdecydowanie ma też w sobie nutkę chłodu eukaliptusa. Za jej sprawą zapach staje się ciekawszy, mniej oczywisty i zgodnie z opisem producenta przywodzi na myśl chłodny jesienny wieczór na świeżym powietrzu, spędzony w grubym swetrze i z ciepłym kocem narzuconym na kolana.

Yankee Candle A Night Under the Stars



Opis producenta

Drzewno-korzenny zapach: wyrafinowana kompozycja róży, zapachu skóry i wyrzuconego na brzeg drewna.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: zapach skóry, przyprawy, suche drewno
  • nuty serca: goździk, szafran, róża
  • nuty bazy: kadzidło, paczula, drzewo cedrowe

Pierwsze wrażenia

A Night Under The Stars to najmniej jesienny zapach z całej kolekcji, który swoim aromatem doskonale nawiązuje do etykiety z czubkami sosnowych drzew i rozgwieżdżonym nocnym niebem. Wąchając go można naprawdę poczuć się jak na biwaku na leśnej polanie! Całość jest perfumeryjna, świeża, nieco chłodna w odbiorze, ale w żadnym wypadku nie jest męska, co miło mnie zaskoczyło, bo szczerze mówiąc początkowo spodziewałam się raczej kolońskiego zapachu. Zapowiada się naprawdę ciekawie!

Yankee Candle Crisp Campfire Apples



Opis producenta

Świeżo zebrane, jesienne jabłka pieczone nad ogniskiem w rześki, jesienny wieczór.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: jabłko, goździk, liście mandarynki
  • nuty serca: laski cynamonu, liście dębu
  • nuty bazy: ziarna tonka, jasne drzewo

Pierwsze wrażenia

Jabłkowe i szarlotkowe zapachy to jesienna klasyka, bez której żadna jesienna kolekcja nie może się obyć. Osobiście jestem wielką fanką tego typu zapachów i nigdy nie mam ich dosyć! Crisp Campfire Apples to klasyczne jabłko z goździkami i cynamonem, ale nieco mniej słodkie i bardziej soczyste niż większość wcześniej znanych mi szarlotek. Mój mąż uznał go za swojego faworyta tej jesiennej kolekcji, a to naprawdę wiele znaczy.

Yankee Candle Pecan Pie Bites



Opis producenta

Podziel się z kimś bliskim tym miniaturowym słodkim smakołykiem wypełnionym prażonymi orzechami pekan.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: liść cynamonu, palony cukier, surowy miód
  • nuty serca: orzechy laskowe, orzechy pekan, gorzka czekolada
  • nuty bazy: goździki, drewno dębowe, wędzony cedr

Pierwsze wrażenia

Pecan Pie Bites to dla mnie największe zaskoczenie tej kolekcji. Bałam się, że będzie to zapach ciężki, świdrujący w nosie korzennymi przyprawami i zalatujący rosołem, a tymczasem totalne zauroczenie! Zapach jest typowo jedzeniowy, słodki i niezwykle apetyczny - pełen miodu, orzechów i czekolady. Całość przywodzi na myśl jeszcze ciepłe jesienne ciasto, które miałoby się ochotę zjeść zaraz po wyjęciu z piekarnika popijając szklanką mleka. Naprawdę coś pysznego i mam nadzieję, że w paleniu zapach pozostanie bez zmian.

Podsumowując, jesienna kolekcja Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights zapowiada się naprawdę fantastycznie! Kocham jesień i jesienne kompozycje, więc pewnie nie jestem obiektywna, ale na sucho wszystkie cztery zapachy mega mi się podobają i na chwilę obecną chyba nawet nie potrafiłabym wskazać bezwzględnego faworyta. Jak tylko minie panująca obecnie fala upałów wezmę się za testowanie i wówczas na blogu pojawią się bardziej szczegółowe recenzje każdego z zapachów. Stay tuned!

Ania
Ulubieńcy lipca: lato na wsi, serial komediowy, pielęgnacja stóp i nowe zapachy

17:11

Ulubieńcy lipca: lato na wsi, serial komediowy, pielęgnacja stóp i nowe zapachy


Dawno nie było już na blogu ulubieńców miesiąca. W ogóle ostatnio moja systematyczność publikowania nowych treści mocno spadła i gdyby nie świeczki, chyba już całkiem wiałoby tu pustkami… Kolejny raz obiecuję sobie jednak poprawę i na dobry początek zapraszam Was na mały przegląd lipca. Będzie o kosmetykach do pielęgnacji stóp, świeczkowe nowości, fajny serial komediowy, który właśnie oglądamy i trochę o naszym sielskim lecie na wsi 😉 Chodźcie!

kawa,książka, jarzębina zdjęcie flatlay na bloga

Lato na wsi...


Urlop mieliśmy zaplanowany z mężem na czerwiec, ale ze względu na operację Fidsona nie udało nam się nigdzie wyjechać 😥 Zamiast tego staramy się zrobić sobie namiastkę urlopu i więcej czasu spędzać na wsi. Wysokie zboża i polne kwiaty sprawiają, że jest tam teraz naprawdę pięknie, a i pies jest szczęśliwy, bo w końcu może się do woli wybiegać. Częstsze wycieczki na wieś i spędzanie czasu na działce sprawiło, że w końcu zmobilizowałam się też żeby spełnić marzenia o hamaku - zależało mi na takim w jednolitym, neutralnym kolorze. Mąż zawiesił go między śliwkami, gdzie zawsze jest cień i dzięki temu naprawdę mega przyjemnie tam się wypoczywa. Do tego orzeźwiająca woda z plasterkiem cytryny i listkiem mięty i już nic więcej do szczęścia nie trzeba 🧡

zboże i polne kwiaty lato na wsi

letnia stylizacja z białą sukienką

hamak jysk z kocem i poduszkami

stand z lemoniadą na imprezie w ogrodzie, słoik z kranikiem, butelki ze słomkami

Serial: Modern Family


Wciąż oglądamy z mężem dużo seriali, a ostatnio z polecenia siostry sięgnęliśmy po serial Modern Family. Nie jest to najświeższy tytuł, ale wcześniej o nim nie słyszeliśmy, a teraz dzięki temu mamy  zapas sezonów na dłuższy czas 😉 Jeśli i Wy jeszcze go nie znacie, a szukacie czegoś lekkiego, komediowego to naprawdę warto dać mu szansę. Ciepły, zabawny, a przy tym często też daje do myślenia - my z mężem polecamy!



Kosmetyki do stóp Kneipp


Sezon sandałkowy w pełni, więc siłą rzeczy wypadałoby nieco więcej uwagi poświęcić swoim stopom. Nie wiem jak Wy, ale ja mam problem z ich systematyczną pielęgnacją i najczęściej ograniczam się tylko do wcierania po kąpieli jakiegoś kremu lub balsamu, często tego samego, którego używam do ciała (tak, to jest już ten poziom lenistwa). Od kilku tygodni jednak, dzięki uprzejmości marki, testuję kosmetyki Kneipp - krem z mocznikiem i masło z olejkiem pomarańczowym - i muszę przyznać, że całkiem fajnie się one u mnie sprawdzają. Oczywiście cudów nie ma i twardą, zrogowaciałą skórę trzeba po prostu usunąć (w moim przypadku najlepiej radzą sobie skarpetki złuszczające), ale kosmetyki Kneipp pozwalają mi przedłużyć ten efekt miękkości zapewniając stopom solidne nawilżenie i odżywienie. Do tego masełko przepięknie pachnie, więc aż chce się nim smarować 😄

kosmetyki kneipp do pielęgnacji stóp


Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights


Chociaż oficjalnie jesień zacznie się dopiero pod koniec września, pierwsze jesienne kolekcje świec zapachowych zaczęły pojawiać się już w lipcu. Kilka dni temu dotarły do mnie cztery nowe zapachy z jesiennej kolekcji Yankee Candle Q3 2020 Campfire Nights. Kocham jesień i jesienne kompozycje zapachowe, więc pewnie nie będę obiektywna, gdy powiem, że na sucho wszystkie cztery zapowiadają się fantastycznie! Niedługo napiszę Wam o nich nieco więcej, potem w miarę testowania będą pojawiać się bardziej szczegółowe recenzje poszczególnych zapachów, więc… stay tuned!

yankee candle warm and cosy i a night under the stars

yankee candle crisp campfire apples i pecan pie bites

I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje podsumowanie lipca. Dajcie znać, jak Wam minął ten miesiąc i co fajnego Was spotkało 🙂 A tymczasem przed nami ta piękniejsza część lata - z dojrzewającymi jabłkami, gruszkami, śliwkami, snopkami słomy na polach i zapachem ogniska… Szalenie lubię ten czas, a Wy?

Ania
Yankee Candle Kumquat & Orange | Orzeźwiający zapach na lato?

10:04

Yankee Candle Kumquat & Orange | Orzeźwiający zapach na lato?


yankee candle kumquat & orange recenzja na blogu

Lato w końcu sobie o nas przypomniało i część z Was zapewne się cieszy z powrotu gorących i słonecznych dni. Jeśli jesteście ze mną dłużej, to doskonale już wiecie, że nie jestem fanką upałów i chętnie szukam w tym czasie wszystkiego, co tylko mogłoby przynieść odrobinę orzeźwienia. Również w zapachach. Ostatnio wielkie nadzieje pokładałam w nowym zapachu Yankee Candle Kumquat & Orange na lato 2020. A jak to wyszło w praktyce? Chodźcie na recenzję i przekonajcie się sami.

Yankee Candle Kumquat & Orange


świeca zapachowa yankee candle kumquat & orange nowość na lato 2020

Opis producenta

Esencja słonecznych promieni, które przenikają i rozgrzewają cierpką mieszankę owoców cytrusowych.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: kumkwat, skórka z grejpfruta, mandarynka
  • nuty serca: rabarbar, kwiat pomarańczy
  • nuty bazy: piżmo

woda z pomarańczą, cytryną i miętą w słoiku z kranikiem i butelkach ze słomkami

Jak pachnie Yankee Candle Kumquat & Orange?

Opis zapachu i moja opinia


Zacznę może od tego, że nie jestem fanką typowo cytrusowych zapachów. Nie to, że nie lubię ich całkiem, ale często są dla mnie zbyt ostre i zwykle po prostu nie budzą we mnie większych emocji. Tymczasem nowy zapach Yankee Candle Kumquat & Orange na sucho naprawdę miło mnie zaskoczył. Po otwarciu wieczka świeca pachniała świeżo, soczyście i orzeźwiająco, a jednocześnie nie była przesadnie kwaśna. Czułam w niej głównie słodkie pomarańcze z odrobiną grejpfruta i rabarbaru. Całość zapowiadała się naprawdę przyjemnie i zdawała się być idealną propozycją na lato.

A jak zapach wypada w paleniu? Cóż, tu niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć Wam na pytanie, ponieważ w paleniu świeca jest dla mnie kompletnie niewyczuwalna. Pierwszy raz paliłam ją przy otwartych oknach i balkonie, więc uznałam, że może po prostu cały zapach uciekł z mieszkania. Drugie i trzecie palenie odbyły się już odpowiednio w zamkniętym pomieszczeniu i z uchylonym jednym oknem. Niestety sytuacja pozostała bez zmian i zapachu jak nie było tak nie ma. Chyba, że liczymy zapach palącego się knota.

Nie ukrywam, że jestem nieco zawiedziona całą sytuacją, bo jak już wspomniałam zapach zapowiadał się naprawdę dobrze i miał szansę stać się pewnym wyborem na upalne, wakacyjne dni. Całkowity brak zapachu zaskoczył mnie też to o tyle, że jeszcze nie miałam takiego problemu ze świecami z linii Elevation Collection with Platform Lid. No i zwykle cytrusowe zapachy są przecież wyjątkowo mocne, a tu taki wyjątek.

nowy zapach yankee candle kumquat & orange na lato 2020

Podsumowując, jeśli lubicie świeże, cytrusowe zapachy lub po prostu szukacie czegoś orzeźwiającego na lato to Yankee Candle Kumquat & Orange mógłby być naprawdę udanym wyborem, gdyby nie jego znikoma moc. Spróbuję jeszcze wyskrobać trochę wosku ze świecy i wrzucić do kominka by sprawdzić czy może w tej formie uda mi się wydobyć zapach. O wynikach dam Wam znać, ale nawet jeśli zapach się pojawi to do zakupu tego zapachu i tak Was namawiać nie będę, bo dla mnie to się mija z celem. Szczególnie, że jest tyle innych pięknych i wyczuwalnych zapachów.

Jeśli sami też mieliście już okazję testować Kumquat & Orange dajcie znać, jakie są Wasze odczucia. A ja na koniec tradycyjnie odsyłam Was do zakładki Yankee Candle, gdzie znajdziecie alfabetyczny spis wszystkich zrecenzowanych już na blogu zapachów.

Pozdrawiam
Ania


*Wpis powstał we współpracy z Yankee Candle Polska
Yankee Candle Sweet Nectar Blossom | Zapach, na który to Wy mnie namówiliście!

15:54

Yankee Candle Sweet Nectar Blossom | Zapach, na który to Wy mnie namówiliście!


Często piszecie mi, że to ja Was kuszę różnymi zapachami pokazywanymi tu na blogu, ale w drugą stronę to też działa! Tak było właśnie z Yankee Candle Sweet Nectar Blossom z linii Elevation Collection with Platform Lid. Tak mi go zachwalaliście w komentarzach i wiadomościach prywatnych, że w końcu musiałam spróbować. I wiecie co? Mieliście rację! Ten zapach jest przepiękny 🧡

Yankee Candle Sweet Nectar Blossom


sweet nectar blossom yankee candle świeca zapachowa

Opis producenta

Słodka wanilia zmieszana z kremowym koksem oraz delikatną lilią… zapach świeży i optymistyczny.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: gruszka, kokos
  • nuty serca: konwalia
  • nuty bazy: bursztyn, wanilia

yankee candle sweet nectar blossom recenzja na blogu

Jak pachnie Yankee Candle Sweet Nectar Blossom?


Mimo, że skład podany przez producenta prezentuje się dość prosto, w moim odczuciu Yankee Candle Sweet Nectar Blossom to złożony i ciekawy zapach. Jeśli mam być szczera, gdybym nie przeczytała nut zapachowych w ogóle nie zgadłabym, że mamy tu gruszkę, kokosa czy konwalię. Mój nos zupełnie nie wychwycił i nie wyodrębnił tych zapachów. Wąchając go czuję przede wszystkim perfumeryjną, waniliową słodycz, przełamaną świeżością słodkich soczystych owoców i podbitą ciepłem bursztynu. Całość jest więc słodka, ale w żadnym razie nie mdła, za to ciepła, otulająca i niesamowicie optymistyczna. Zgodnie ze swoją nazwą zapach wręcz uwodzi i hipnotyzuje, sprawiając, że człowiek sam zaczyna czuć się jak pszczoła lecąca do miodu. To jest jak instynkt i nie sposób się temu oprzeć.

Yankee Candle Sweet Nectar Blossom - moc w dużej świecy


Moc zapachu określiłabym jako bardzo dobrą. Świeca podczas palenia szybko wypełnia zapachem cały pokój, wyraźnie czuć ją nawet przy otwartych na oścież oknach. Ba, ona pachnie nawet stojąc otwarta na komodzie! Przechodząc obok niej za każdym razem trudno się oprzeć by nie zatrzymać się na chwilę i nie wsadzić nosa w słoik.

yankee candle sweet nectar blossom świeca zapachowa

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak tylko serdecznie podziękować tym z Was, którzy tak mnie na ten zapach namawiali, bo sama być może nigdy nie zwróciłabym na niego uwagi. Teraz wiem, jakbym tego żałowała! Dlatego jeśli jest wśród Was ktoś, kto jeszcze nie zna tego zapachu to gorąco polecam nadrobić. Yankee Candle Sweet Nectar Blossom to naprawdę piękny zapach! Tak piękny, że złamałam swoją zasadę i pozwoliłam sobie odpalić go jeszcze przed zrobieniem zdjęć, a uwierzcie mi - zwykle tego nie robię. Więc to musi coś znaczyć 😉

Pozdrawiam
Ania


*Wpis powstał przy współpracy z Yankee Candle Polska
Copyright © 2017 Po tej stronie lustra