Yankee Candle Awaken | Zapach Roku 2020

22:17

Yankee Candle Awaken | Zapach Roku 2020

zapach roku 2020 yankee candle

Tadam! Dziś na blogu zapach, na który wszyscy czekali od pierwszych zapowiedzi. Wzorem ubiegłego roku, teraz również marka Yankee Candle wypuściła swój Scent of the Year. Zdaniem producenta zapach roku 2020, czyli Yankee Candle Awaken jest jak rzadki diament - ma różne oblicza i jest absolutnie wyjątkowy. A jak jest w rzeczywistości? O tym w dzisiejszej recenzji!

Yankee Candle Awaken – Scent of the Year 2020


yankee candle awaken zapach roku 2020

Opis zapachu według producenta

Zapach Roku 2020 jest inspirowany jasnością i blaskiem nieoszlifowanego diamentu. Awaken jak rzadki diament – ma różne oblicza i jest absolutnie wyjątkowy. Poznaj tą nadzwyczajną kompozycję, stworzoną specjalnie na rok 2020, w której iskrzą się aromaty unikalnych minerałów i miękkich nut drzewnych.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: świeże i ostre nuty, piwonia, kryształowa frezja
  • nuty serca: olejek eteryczny z szałwii muszkatołowej, orcanox, driftwood
  • nuty bazy: biały bursztyn, paczula, mineralne piżmo

Tłoczony słój Yankee Candle Awaken


To, czym nowy zapach roku przykuł uwagę od pierwszych zapowiedzi to niecodzienny wygląd słoja, który już na pierwszy rzut oka zdecydowanie różni się od tradycyjnych produktów marki. Wszystko za sprawą tłoczonego szkła, pokrytego drobnym kwiatowym wzorem, które przywodzi na myśl kryształy, trzymane w przeszklonych kredensach przez nasze mamy i babcie.

Po zdjęciu wieczka ukazuje nam się kolejna różnica, mianowicie charakterystyczny rant wieńczący brzegi słoika. Niestety sprawia on, że na nowy zapach roku nie założymy nakładki illuma lid. Ponadto Scent of the year nie posiada standardowej etykiety, a jedynie, małą okrągłą naklejkę z nazwą zapachu, która akurat mi osobiście nie przypadła do gustu.

Generalnie jednak słoik jako całość prezentuje się naprawdę pięknie i jeśli lubicie dekoracje w nieco staromodnym, sielskim klimacie, to z pewnością przypadnie Wam do gustu. Ja oczyma wyobraźni już widzę w nim po wypaleniu uroczy wazon na polne kwiaty, szczególnie rumianki 🧡

scent of the year 2020 yankee candle awaken

Jak pachnie Yankee Candle Awaken – zapach roku 2020?


Jeśli chodzi o zapach, to trzeba przyznać, że jest on naprawdę przyjemny. Całość jest lekka, świeża i odrobinę męska w odbiorze, szczególnie na sucho. Kompozycja nie ma wyraźnie mydlanych czy proszkowych nut, jednak ma w sobie coś, co mocno kojarzy się z czystością. Wyraźnie można wyczuć w niej też nuty ozonowe i wodne, które w połączeniu z tą subtelną męskością zapachu, przywodzą na myśl zapach jeszcze wilgotnej skóry mężczyzny, który dopiero co wyszedł spod prysznica.

Moc zapachu delikatna w kierunku średniej. Co prawda świeca jest bez problemu wyczuwalna w pomieszczeniu, jednak sama kompozycja jest na tyle subtelna i delikatna, że tworzy jedynie w pomieszczeniu przyjemne tło.

świeca yankee candle awaken zapach roku 2020

Moja opinia o zapachu roku 2020 - YC Awaken


Niektórzy narzekają, że w zapachu roku 2020 zabrakło im efektu wow i w sumie po części się z nimi zgadzam, bo w ofercie Yankee Candle jest wiele bardziej przykuwających uwagę kompozycji. Z drugiej strony jednak siła Awaken tkwi w jego prostocie i właśnie tej skromnej niepozorności. W moim subiektywnym odczuciu jest to bowiem zapach, który spodoba się większości - może nie porwie, nie zachwyci, nie przyprawi o szybsze bicie serca, ale po prostu zwyczajnie się spodoba.

Z nim jest właśnie trochę tak jak z tymi rumiankami. Może na pierwszy rzut oka nie zachwycają swoją urodą tak jak róża, ale im dłużej im się człowiek przygląda, tym bardziej docenia ich skromne, naturalne i niewymuszone piękno. I tak sobie myślę, że chyba właśnie o taki efekt producentowi chodziło, gdy porównywał Awaken do nieoszlifowanego diamentu. Jego piękno się nie narzuca, trzeba je po prostu dostrzec i odkryć, a wtedy zyska się prawdziwy skarb.
 

Podsumowując, nowy zapach roku Yankee Candle 2020 to ciekawy i nieoczywisty zapach, w którym człowiek zakochuje się stopniowo, odkrywając go i poznając bliżej przy każdym kolejnym paleniu. Całość jest czysta, lekka, świeża - idealna na cieplejsze wiosenne i letnie dni. No i do tego dochodzi przepiękny słoik, który po wypaleniu świecy będziemy mogli wykorzystać na tysiąc sposobów, zyskując oryginalną i efektowną dekorację. Myślę, że warto się skusić.

A Wy, poznaliście już nowy zapach roku Yankee Candle?

Pozdrawiam
Ania 

*Wpis powstał we współpracy z Yankee Candle Polska
DIY: Stamped Books. Tania, prosta i efektowna dekoracja na każdą okazję

20:52

DIY: Stamped Books. Tania, prosta i efektowna dekoracja na każdą okazję

stamped books diy

Uwielbiam dekoracje wnętrz i w wolnych chwilach lubię przeglądać internet w poszukiwaniu nowych inspiracji. Jakieś pół roku temu w oko wpadła mi prosta, a jednocześnie niezwykle urocza i efektowna dekoracja jaką są stamped books. Początkowo myślałam, że to gotowiec i tylko tęsknie do niej wzdychałam, ale kiedy w końcu odkryłam, że stamped books można wykonać samodzielnie, postanowiłam zakasać rękawy i spróbować. Całość okazała się banalnie prosta, więc dziś przychodzę do Was podzielić się efektami. A jeśli też mielibyście ochotę zrobić taką dekorację dla siebie lub kogoś bliskiego, to poniżej znajdziecie instrukcję krok po kroku jak wykonać taki projekt DIY samodzielnie w domu. Zapraszam!

Stamped books - co to właściwie jest?


Jeśli lubicie dekoracje wnętrz i śledzicie zagraniczne konta o tej tematyce na Instagramie czy też YouTube, to zapewne doskonale wiecie czym są stamped books. Dla tych jednak, którzy taki kont nie śledzą, śpieszę z wyjaśnieniem. Stamped books to prosta dekoracja, składająca się kilku książek, ułożonych jedna na drugiej, których grzbiety zdobią stemplowane napisy. W polskim tłumaczeniu coś takiego jak "stemplowane książki" praktycznie nie funkcjonuje, a Google po wpisaniu takiego hasła totalnie nie ogarnia o co nam chodzi, dlatego dla ułatwienia trzymajmy się już tej oryginalnej, anglojęzycznej nazwy.

dekoracje diy stamped books

Jak zrobić własne stamped books?


W wersji oryginalnej, jaką możecie znaleźć w filmikach DIY na YouTube, książki przed stemplowaniem obdziera się z okładek. Pozwala to zwykle uzyskać nieco zniszczony, postarzany efekt, szczególnie jeśli książki wykonane są z ciemniejszego, beżowego papieru. W wersji mniej "vintage" książki maluje się białą farbą, by uzyskać gładki, jednolity kolor. Wadą tych rozwiązań jest jednak jakby nie było niszczenie książek. Przy malowaniu dodatkowo pojawia się problem odkształcania papieru pod wpływem farby, który potem nie chce gładko przylegać. Z tego względu sama zdecydowałam się na nieco inne rozwiązanie i po prostu obłożyłam książki białym papierem z IKEA, który został mi jeszcze po pakowaniu prezentów na święta.

Nigdzie nie spotkałam się wcześniej z tą opcją, co nieco mnie dziwi, bo w moim odczuciu ma ona kilka istotnych zalet. Po pierwsze, nie niszczymy książek, a wręcz nawet je chronimy przed zniszczeniem. Po drugie, nie musimy wydawać pieniędzy na tanie książki przeznaczone specjalnie do zrobienia takiej dekoracji. Po trzecie, oszczędzamy miejsce, bo do dekoracji wykorzystujemy książki z własnej biblioteczki, nie musimy nabywać kolejnych przedmiotów. Po czwarte, papierową okładkę możemy łatwo, szybko i tanio wymienić, gdy dany napis nam się znudzi i zapragniemy zrobić nowy.

stemplowane książki prosta i tania dekoracja diy

Czego będziesz potrzebować?


Samodzielne przygotowanie takiej dekoracji jest naprawdę proste i nie wymaga dużych nakładów finansowych. Do wykonania własnych stamped books będziesz potrzebować:
  • 2-3 książek, najlepiej podobnej wielkości i grubości
  • białego papieru (może być też szary lub inny, jeśli akurat taki kolor będzie Ci bardziej pasował!)
  • stempli z literami alfabetu
  • tuszu do stempli
  • sznurka lub wstążki
  • żywych lub sztucznych roślin, gałązek i kwiatków
  • nożyczek
Swoje stemple akrylowe wraz z bloczkiem, który uławia w miarę równe ułożenie napisu oraz czarnym tuszem zakupiłam na Allegro. Za całość zapłaciłam ok. 50 zł.

stemple akrylowe, bloczek, tusz i sznurek konopny

akcesoria niezbędne do wykonania stamped books: stemple, tusz, bloczek

Wykonanie


Wykonanie dekoracji jest banalnie proste. Zaczynamy od obłożenia książek w papier, dokładnie tak jak robiło się to kiedyś z podręcznikami w szkole. Kiedy książki mamy już przygotowane, układamy na bloczku stemple w wybrany napis, odciskamy w poduszeczce z tuszem i przykładamy do grzbietu książki. Gotowe książki z napisami układamy jedna na drugiej i przewiązujemy sznurkiem lub wstążką. Całość możemy dodatkowo ozdobić zielonymi gałązkami, gipsówką i czym tylko dusza zapragnie.

stamped books dekoracja w stylu farmhouse

dekoracja półki w stylu modern farmhouse

Nie wiem jak Wy, ale ja totalnie zakochałam się w tej prostej dekoracji. Na początek wybrałam dla siebie neutralne hasło "simple moments", które pasuje do każdej pory roku i na każdą okazję, ale już mam w głowie plan na kolejne. Dajcie znać co sądzicie o takiej dekoracji i czy stamped books podobają Wam się równie mocno jak mnie! A jeśli Was zainspirowałam i zdecydujecie się przygotować własną wersję, będzie mi bardzo miło, jeśli pochwalicie się efektami np. oznaczając mnie na Instagramie 😉

Pozdrawiam
Ania
Rice Milk & Honey - nowy zapach Yankee Candle na wiosnę 2020

20:37

Rice Milk & Honey - nowy zapach Yankee Candle na wiosnę 2020


Pod koniec ubiegłego tygodnia w sklepach pojawiły się już pierwsze nowe zapachy Yankee Candle na wiosnę 2020. Większość z nich pachnie już bardzo lekko i świeżo, typowo wiosennie przez co nie do końca pasuje mi jeszcze do panującej jakby nie było zimy. Z jednym małym wyjątkiem. Yankee Candle Rice Milk and Honey to wiosenna nowość, która doskonale sprawdza się już teraz w długie styczniowe wieczory.

Yankee Candle Rice Milk and Honey


yankee candle rice milk and honey

Yankee Candle Rice Milk & Honey to jeden z dwóch nowych zapachów na wiosnę 2020, które pojawiły się w linii Elevation Collection with Platform Lid. Oto jak producent opisuje ten zapach i jakie znajdziemy w nim nuty zapachowe.

Opis zapachu według producenta

Ciepłe mleko ryżowe delikatnie dosłodzone naturalnym miodem z odrobiną cynamonu i wanilii - rozkoszne w smaku.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: cynamon, ryż, sezam, mleczne latte
  • nuty serca: kwiat wanilii, mleko z miodem
  • nuty bazy: wanilia, laska cynamonu

yankee candle rice milk and honey nowy zapach na wiosnę 2020

Jak pachnie świeca Yankee Candle Rice Milk and Honey?


Jeśli jesteście ciekawi, jak pachnie świeca Yankee Candle Rice Milk and Honey, to już śpieszę z odpowiedzią. Kojarzycie słodki, żółty pudding ryżowy podawany na deser w indyjskiej kuchni? Dla mnie to jest dokładnie ten sam zapach. Moja mama z kolei czuje w nim po prostu gotowany ryż na mleku. Całość jest lekko słodka, typowo jedzeniowa w odbiorze. Wyraźnie czuć w niej charakterystyczne ryżowe nuty, które sprawiają, że zapach staje się dość specyficzny. Obok nich pojawiają się nuty ciepłego mleka z miodem, wanilią i szczyptą cynamonu.

Jeśli chodzi o moc świecy, to oceniłabym ją jako dobrą. Zapach nie jest killerem, ale jest dobrze wyczuwalny podczas palenia.

świeca zapachowa yankee candle rice milk and honey

Yankee Candle Rice Milk and Honey - moja opinia


Zapach Yankee Candle Rice Milk & Honey wzbudził sporą ciekawość i spotkał się z dość entuzjastycznym przyjęciem wśród świecomaniaków. Osobiście również bardzo go polubiłam i palę z przyjemnością - od czasu zrobienia zdjęć do dzisiejszego wpisu sporo świecy już mi ubyło. Mimo to, uważam jednak, że nie jest to zapach dla każdego i na co dzień. W miarę możliwości warto powąchać go przed zakupem lub na początek wybrać mniejszy format świecy. Co więcej, w moim subiektywnym odczuciu zapach zdecydowanie lepiej sprawdzi się teraz w styczniu i lutym, niż kiedy za oknem zrobi się już naprawdę ciepło. Obawiam się, że ta charakterystyczna ryżowo-jedzeniowa nuta przy wyższych temperaturach może okazać się jednak nieco zbyt ciężka i męcząca. Generalnie jednak zapach uważam za naprawdę udany, ciekawy i wart wypróbowania. Koneserzy tzw. "jedzeniówki" z pewnością go docenią!

świeca yankee candle rice milk and honey recenzja na blogu

Rice Milk and Honey to pierwszy, najmniej wiosenny zapach z nowości Yankee Candle, ale o pozostałych również postaram się wkrótce opowiedzieć Wam nieco więcej na blogu. Tymczasem jeśli jesteście ciekawi reszty nowości, to pierwsze wrażenia na ich temat znajdziecie w zapisanych relacjach ma moim profilu na Instagramie. Serdecznie Was tam zapraszam!

Pozdrawiam
Ania
The Ordinary tonik z 7% kwasem glikolowym - na trądzik i przebarwienia

11:09

The Ordinary tonik z 7% kwasem glikolowym - na trądzik i przebarwienia

Jako posiadaczka cery tłustej i trądzikowej, szczególnie mocno doceniam zbawienny wpływ regularnego stosowania kosmetyków z kwasami na stan mojej skóry i chętnie odkrywam w tej kategorii nowe perełki. W listopadzie 2019 do mojej pielęgnacji dołączył tonik peelingujący z 7% kwasem glikolowym The Ordinary i szybko zasłużył sobie na miano ulubieńca. To bez wątpienia jeden z tych kosmetyków, które warto polecać dalej, dlatego dziś przychodzę do Was z jego recenzją. Zapraszam!

The Ordinary tonik z kwasem glikolowym


tonik z kwasem glikolowym the ordinary widok z góry recenzja na blogu

The Ordinary Glycolic Acid 7% Toning Solution - opis produktu

The Ordinary Glycolic Acid 7% Toning Solution to tonik peelingujący z 7% kwasem glikolowym, którego zadaniem jest łagodne złuszczanie naskórka, regulowanie pracy gruczołów łojowych oraz wyrównanie kolorytu skóry. Formuła preparatu zawiera także pochodną pieprzu tasmańskiego, ekstrakt z korzenia żeń-szenia oraz sok z liści aloesu, które mają łagodzić i zmniejszać podrażnienia związane ze stosowaniem kwasu. Współczynnik pH toniku waha się między 3,5-3,7. Kosmetyk nie zawiera alkoholu, silikonów, olejów i jest produktem wegańskim. 


Tonik peelingujący The Ordinary - efekty i działanie

  • reguluje pracę gruczołów łojowych
  • oczyszcza zaczopowane ujścia gruczołów łojowych
  • wyrównuje koloryt skóry
  • złuszcza zrogowaciałą warstwę naskórka
  • przyspiesza regenerację komórek
  • wygładza skórę
  • przy regularnym stosowaniu wpływa korzystnie na strukturę skóry
  
Producent zaleca stosowanie kosmetyku w pielęgnacji skóry tłustej, mieszanej i dojrzałej, skóry z przebarwieniami, zanieczyszczonej z widocznymi zaskórnikami, szarej i pozbawionej blasku, a także skóry pogrubionej w wyniku wieloletniej ekspozycji na promieniowanie UV.

Tonik z kwasem glikolowym The Ordinary - skład INCI

Aqua (Water), Glycolic Acid, Rosa damascena flower water, Centaurea cyanus flower water, Aloe Barbadensis Leaf Water, Propanediol, Glycerin, Triethanolamine, Aminomethyl Propanol, Panax Ginseng Root Extract, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Aspartic Acid, Alanine, Glycine, Serine, Valine, Isoleucine, Proline, Threonine, Histidine, Phenylalanine, Glutamic Acid, Arginine, PCA, Sodium PCA, Sodium Lactate, Fructose, Glucose, Sucrose, Urea, Hexyl Nicotinate, Dextrin, Citric Acid, Polysorbate 20, Gellan Gum, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Sodium Chloride, Hexylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol

the ordinary tonik peelingujący z 7% kwasem glikolowym

Jak stosować tonik peelingujący z 7% kwasem glikolowym The Ordinary?


Jak wszystkie kosmetyki z kwasami, również i tonik The Ordinary wymaga zachowania szczególnej ostrożności podczas stosowania. Jak stosować tonik The Ordinary z kwasem glikolowym? Producent zaleca, aby używać toniku tylko jeden raz dziennie, nie częściej, najlepiej wieczorem. Preparat nanosimy wacikiem na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy, szyi, dekoltu czy pleców, jeśli mamy taką potrzebę. Podczas aplikacji omijamy okolice oczu, ust i skrzydełek nosa oraz błony śluzowe. Toniku nie spłukujemy. Odczekujemy chwilę aż się wchłonie i nakładamy serum lub krem.

Producent nie zaleca stosowania kosmetyku przy skórze naczyniowej, wrażliwej, alergicznej, ale to uważam kwestia indywidualna, bo moja skóra jest wrażliwa i alergiczna, a toniku z powodzeniem używam i nic złego się nie dzieje. Oczywiście pamiętamy, że kwas glikolowy zwiększa wrażliwość skóry na słońce, dlatego podczas stosowania toniku warto pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej i możliwie ograniczyć ekspozycję na słońce. 

the ordinary glycolic acid 7% toning solution tonik z kwasem glikolowym

The Ordinary tonik z kwasem glikolowym - moja opinia


Kosmetyki The Ordinary słyną z tego, że ich działanie w pełni pokrywa się z obietnicami producenta i w przypadku Glycolic Acid 7% Toning Solution również nie jest inaczej! Pierwsze efekty zauważyłam już po 2 tygodniach stosowania toniku. Produkt złagodził stany zapalne, przyspieszył gojenie ropnych zmian trądzikowych i ograniczył powstawanie nowych. Struktura skóry stała się bardziej równa, a przebarwienia pozapalne mniej widoczne. Oczywiście cudów nie ma i przed okresem czy przy spadku odporności wciąż pojawiają się nowe wypryski, ale tonik The Ordinary pozwala sobie sprawnie z nimi poradzić nawet bez stosowania żadnych dodatkowych preparatów antytrądzikowych. Ogromną poprawę widzę też w kondycji skóry na plecach. Tu wciąż jeszcze widoczne są stare blizny i przebarwienia, ale stają się coraz jaśniejsze, a nowe zmiany nie pojawiają się niemal wcale.

Co ważne, podczas stosowania toniku nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków ubocznych, jakie często towarzyszą stosowaniu preparatów z kwasami. The Ordinary tonik z kwasem glikolowym nie podrażnia i nie wysusza mojej skóry, przez te dwa miesiące nie pojawiły się żadne zaczerwienienia ani widoczne łuszczenie. Tonik z 7% kwasem glikolowym The Ordinary kosztuje ok. 38 zł za 240 ml i jest bardzo wydajny. Po przeszło dwóch miesiącach stosowania raz dziennie na twarz i plecy wciąż pozostało mi jeszcze ok. 1/2 opakowania. Jedyne do czego ewentualnie mogłabym się przyczepić to kwestia regulacji pracy gruczołów łojowych, bo tu nie zauważyłam żadnej poprawy. Mimo to jednak i tak uważam, że kosmetyk jest świetny i jeśli borykacie się z trądzikiem czy przebarwieniami, to zdecydowanie warto go wypróbować!


Pozdrawiam
Ania
WoodWick White Honey | Jak pachnie biały miód?

07:00

WoodWick White Honey | Jak pachnie biały miód?

woodwick white honey świeca zapachowa z drewnianym knotem

Świece zapachowe WoodWick albo się kocha albo nienawidzi, a to wszystko za sprawą drewnianego knota, który wydaje charakterystyczny dźwięk podczas palenia. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy i dziś przychodzę do Was z recenzją zapachu WoodWick White Honey, który miałam przyjemność ostatnio testować!

WoodWick White Honey


świeca woodwick white honey w kształcie elipsy, łezki

Z zapachami WoodWick nie jestem tak na bieżąco jak z zapachami Yankee Candle, nie mniej jednak w miarę możliwości staram się śledzić wychodzące nowości. Kilka miesięcy temu pisałam Wam na blogu o woskach z jesiennej kolekcji, w której totalnie zauroczył mnie zapach WoodWick Rosewood. Dziś z kolei przyszedł czas na recenzję jednego z nowych zimowych zapachów w ofercie marki - WoodWick White Honey.

woodwick white honey nowość na zimę 2019

Opis producenta

Słodki kandyzowany kwiat pomarańczy z kaskadową orchideą waniliową i pieczonym toffee.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: bergamotka, pistacja, kandyzowane owoce, kwiat pomarańczy
  • nuty serca: ziarna kawy, wanilia, kakao
  • nuty bazy: miód, palony karmel, drzewo sandałowe

świeca woodwick w kształcie elipsy

Jak pachnie WoodWick White Honey? Moja opinia


Zapach White Honey WoodWick wybierałam do testów zupełnie w ciemno, kierując się jedynie opisem producenta i nutami zapachowymi. I choć po tylu latach palenia świec i wosków mniej więcej znam już swoje preferencje zapachowe, to jednak wiele kompozycji wciąż potrafi mnie zaskoczyć. Świece WoodWick mają to do siebie, że ich kompozycje są bardzo złożone i przez to czasem trudniej jest przewidzieć efekt końcowy, jednak White Honey pachnie dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam!

Zapach jest naprawdę piękny, wielowymiarowy i ciężki do jednoznacznego określenia. Można powiedzieć o nim, że jest to zapach słodki, bo wyraźnie czuć w nim wanilię, miód i drzewo sandałowe. Można powiedzieć, że jest świeży, za sprawą owocowych nut bergamotki, owoców i kwiatu pomarańczy. I równie dobrze można określić go jako zapach palony czy dymny, przez wybijające się z kompozycji nuty palonego karmelu i palonych ziaren kawy. Całość tworzy naprawdę niesamowite połączenie, które wręcz uzależnia i wciąga. Dosłownie ciężko przestać go wąchać. Jest jak zagadka dla nosa, którą człowiek usilnie stara się rozwikłać.

woodwick white honey blog

Świece WoodWick w kształcie elipsy


Oprócz malutkich świeczek WoodWick petite i trzech rozmiarów klasycznych wysokich słoi, świece WoodWick występują również w słojach w kształcie elipsy. Wykonany z grubego szkła słój o eliptycznym kształcie, drewniane wieczko pełniące również funkcję podstawki i długi drewniany knot, sprawiają, że świece w tej wersji prezentują się naprawdę imponująco! Przyznaję, że chęć ich wypróbowania chodziła za mną już od dawna. Byłam ciekawa czy taki długi knot wydaje jeszcze więcej dźwięków podczas palenia niż w klasycznej świecy WoodWick, i czy przy tak dużej (w porównaniu z innymi świecami) powierzchni parowania, zapach jest dużo bardziej intensywny. Względy estetyczne oczywiście też nie były bez znaczenia, bo świece WoodWick po prostu zachwycają prostotą i elegancją.

Wrażenia z użytkowania tej formy świec wypadły jak najbardziej na plus. Świeca pięknie się pali i nie ma problemu z samodzielnym dopaleniem do ścianek, zapach jest bardzo dobrze wyczuwalny, a drewniany knot przyjemnie pyrka i strzela niczym drzewo w kominku. WoodWick White Honey to moja pierwsza świeca w kształcie elipsy, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. Jestem nią absolutnie oczarowana, zarówno formą, jak i samym zapachem. W moim odczuciu White Honey to idealna kompozycja na ten dziwny czas panujący obecnie, kiedy zimy wciąż nie ma, a do wiosny jeszcze daleko. Naprawdę warto go wypróbować 👌🧡

Pozdrawiam
Ania

*Wpis powstał we współpracy z WoodWick Polska
10 najlepszych zapachów Yankee Candle z 2019 roku

09:00

10 najlepszych zapachów Yankee Candle z 2019 roku



Początek nowego roku to jak zawsze czas wszelkiego rodzaju podsumowań. Wzorem ubiegłego roku przygotowałam dla Was ranking 10 najlepszych zapachów Yankee Candle, które pojawiły się w sprzedaży w 2019 roku. Poprzednia edycja rankingu cieszyła się na blogu dużym powodzeniem, więc mam nadzieję, że tegoroczne zestawienie również przypadnie Wam do gustu 🙂 Zapraszam!

10 najlepszych zapachów Yankee Candle 2019


Ranking ma charakter czysto subiektywny, a przy wyborze zapachów, kierowałam się tylko i wyłącznie własnymi odczuciami. Pod uwagę brałam tylko te zapachy, które pojawiły się w sprzedaży w roku 2019, zarówno w ramach nowych kolekcji, jak i wznowień czy edycji limitowanych. Zapachy na liście ułożyłam w kolejności mniej więcej chronologicznej, nie sugerujcie się więc numerkami 😉

1. Yankee Candle Blush Bouquet


yankee candle blush bouquet z kolekcji sunday brunch

Yankee Candle Blush Bouquet to zdecydowanie mój ulubiony zapach z wiosennej kolekcji Sunday Brunch! Po nutach zapachowych spodziewałam się typowo kwiaciarnianego zapachu, tymczasem Blush Bouquet pachnie jak przepiękne, kobiece perfumy. Zapach jest bardzo lekki, słodki i świeży jednocześnie, z wyraźnie wyczuwalną wodną nutą. Moc bardzo dobra. Zapach nie męczy i nie przytłacza, ale zdecydowanie wysuwa się w pomieszczeniu na pierwszy plan.

2. Yankee Candle Passionflower


yankee candle passionflower świeca zapachowa na tle białego mieszkania

Yankee Candle Passionflower to zapach z wiosennej kolekcji Elevation Collection with Platform Lid. Lekki, świeży, kwiatowo-owocowy, utrzymany w kobiecym, perfumeryjnym klimacie. Całość jest tak harmonijnie skomponowana, że ciężko wyodrębnić z niej poszczególne nuty zapachowe. W zasadzie jedyne czego mój nos jest pewien to orzeźwiająca cytrusowo-herbaciana nuta. Zapach cudownie koi, odpręża i relaksuje, a jednocześnie ma w sobie też coś zmysłowego, co przez cały czas uwodzi i sprawia, że nie można mu się oprzeć.

3. Yankee Candle Seaside Woods


yankee candle seaside woods jeden z najpiękniejszych zapachów 2019

Zapach Yankee Candle Seaside Woods jest absolutnie piękny! Ciepły, słodki, otulający, a jednocześnie przełamany odrobiną cytrusowej świeżości w perfumeryjnym wydaniu. W porównaniu z innymi drzewnymi zapachami ma w sobie niezwykłą kremowość i lekkość, a momentami nawet przywodzi na myśl otulającą miękkość kaszmiru. Zdecydowanie nie jest to zapach koloński, a jednak ma w sobie coś co sprawia, że kojarzy się z przystojnym, zadbanym mężczyzną. Połączenie słodyczy drewna, ciepła kaszmiru, świeżości cytrusów i słonego morskiego powietrza tworzy razem kompozycję, od której wprost nie można się uwolnić.

4. Yankee Candle Moonlit Blossoms


yankee candle moonlit blossoms w rankingu najlepszych zapachów 2019

Yankee Candle Moonlit Blossoms to ciepły, słodki zapach, przywodzący na myśl owocowe perfumy, ale takie w nieco cięższej, jakby bardziej wieczorowej wersji, skierowane do dojrzałych kobiet, nie młodziutkich dziewczyn. Na sucho pachniał zupełnie jak owocowe gumy rozpuszczalne z perfumeryjnym podbiciem. W paleniu zapach przestał przypominać słodycze, stał się bardziej perfumeryjny, ale pierwsze skrzypce wciąż grały dojrzałe, słodkie czerwone owoce. Zapach jest naprawdę piękny, zdecydowanie cięższy od większości innych wiosennych propozycji. Powiedziałabym nawet, że to kompozycja całoroczna, która doskonale sprawdzi się nie tylko u progu wiosny.

5. Yankee Candle Honey Lavender Gelato


yankee candle honey lavender gelato recenzja na blogu

Yankee Candle Honey Lavender Gelato to przepiękny zapach, słodko-świeży i owocowy. Przywodzi na myśl nie tyle lody, co owocowe gumy rozpuszczalne - już od samego wąchania można dostać ślinotoku! Lawendy nie czuję w nim wcale, miodu też nie bardzo, ale są za to dojrzałe jeżyny, słodkie i soczyste. Całość jest kremowo-owocowa, słodka, ale nie przesłodzona. Zapach ma w sobie coś cierpkiego i soczystego, co pobudza ślinianki do pracy i przywołuje silne skojarzenia z moją ulubioną jeżynową Fruittellą.

6. Yankee Candle Persimmon & Brown Sugar


yankee candle persimmon and brown sugar zapach 2019

Yankee Candle Persimmon & Brown Sugar to zapach, który bardzo miło mnie zaskoczył, bo o ile za smakiem persymony nie przepadam, tak zapach świecy totalnie skradł moje serce! Słodki, ale nie mdły, zdecydowanie bardziej owocowy niż ciastowo-jedzeniowy. Doskonale sprawdzi się nie tylko na jesień! Może to zasługa moich ukochanych jabłek, które również są obecne w kompozycji, ale ta świeca pachnie po prostu cudnie - aż ciężko się od niej oderwać.

7. Yankee Candle Tonka Bean & Pumpkin


yankee candle tonka bean & pumpkin świeca zapachowa

Yankee Candle Tonka Bean and Pumpkin od pierwszego powąchania podbił moje serce 🧡 Zapach jest przyjemnie słodki, ciepły i otulający. Nie atakuje nosa nadmierną ostrość przypraw, a ta ich szczypta, którą ma w sobie tylko nadaje mu lekkiego pazura. Cała kompozycja jest bardzo harmonijna, świetnie wyważona i, w mojej opinii, doskonała na rozgrzewkę w coraz chłodniejsze jesienne dni. Pchnie jak jeszcze ciepłe dyniowe ciasto z nutką wanilii i szczyptą korzennych przypraw.

8. Yankee Candle Spiced Apple


yankee candle spiced apple 2019

Yankee Candle Spiced Apple pachnie pyszną, domową szarlotką. Ze słodkim kruchym ciastem, smażonymi cierpkimi jabłkami i szczyptą rozgrzewającego cynamonu. Zapach jest niezwykle ciepły i apetyczny, z gatunku tych, które tworzą w domu przytulną, zapraszającą atmosferę. Dla mnie to kwintesencja jesieni i jeden z najlepszych jabłkowo-szarlotkowych zapachów jakie znam. A może najlepszy?

9. Yankee Candle Steamed Vanilla Milk


yankee candle steamed vanilla milk na blogu

Yankee Candle Steamed Vanilla Milk to niesamowicie apetyczny, słodki i przytulny zapach. Czuć w nim głównie ciepłe mleko i słodką wanilię. Całość jest naprawdę obłędna, idealna do palenia zimą, gdy za oknem szaleje śnieg i mróz. Przypomina mi właśnie słodkie mleko skondensowane albo ciepłe mleko w proszku. Idealny dla miłośników słodkości.

10. Yankee Candle Christmas Wish


yankee candle christmas wish duża świeca zapachowa na blogu

Yankee Candle Christmas Wish to prawdziwy must have dla wszystkich miłośników słodkich, jedzeniowych i ciasteczkowych zapachów. Chociaż w ofercie Yankee Candle znajdziemy co najmniej kilka różnych wariacji na temat świątecznych wypieków, to w moim odczuciu właśnie Christmas Wish wysuwa się na prowadzenie. Apetycznie słodki, faktycznie przywodzi na myśl kruche, waniliowe, maślane ciasteczka polane lukrem. Aż ma się ochotę spałaszować je ze szklanką zimnego mleka!

Tak prezentuje się moja lista 10 najlepszych zapachów Yankee Candle z roku 2019. Dajcie znać co sądzicie o moim zestawieniu! Z którymi pozycjami się zgadzacie, a które byście zastąpili innymi zapachami? Ciekawa jestem Waszych odczuć w tej kwestii 🙂

Pozdrawiam
Ania
Jak zapakować prezenty na święta?

23:43

Jak zapakować prezenty na święta?

jak zapakować prezenty na święta blog

Spakowaliście już świąteczne prezenty? Ja zawsze robię to na sam koniec, tuż przed Wigilią, kiedy jestem na 100% pewna, że już nic nikomu nie dokupię. Jednak samo pakowanie prezentów na święta planuję już dużo wcześniej. Ustalanie motywu przewodniego, wybieranie papieru, wstążek i dodatków sprawia mi mnóstwo frajdy. I o ile przy innych okazjach często korzystam z gotowych torebek prezentowych, o tyle w przypadku prezentów świątecznych zupełnie sobie tego nie wyobrażam! Jak zapakować prezenty na święta by już samo ich otwieranie było dla obdarowanego przyjemnością? Dlaczego w ogóle pakowanie prezentów jest ważne i warto się do niego przyłożyć? Jak ładnie zapakować prezenty o nieregularnych kształtach? O tym wszystkim opowiem Wam w dzisiejszym wpisie! Zapraszam ;)

Dlaczego pakowanie prezentów jest ważne?


Opakowanie prezentu jest niemal równie ważne jak jego zawartość. Piękne opakowanie zwiastuje interesującą zawartość i jest swego rodzaju zapowiedzią tego, co możemy znaleźć w środku. Opakowanie prezentu pobudza wyobraźnię, buduje napięcie i atmosferę oczekiwania. Co więcej, w 1992 r. psycholog Daniel Howard przeprowadził badanie, w którym wykazał, że ładnie zapakowany odbierany jest jako bardziej atrakcyjny niż ten sam upominek wręczony bez ozdobnego opakowania! Jeśli więc chcemy sprawić bliskim radość świątecznymi prezentami nie wystarczy tylko je kupić. Trzeba je jeszcze odpowiednio atrakcyjnie zapakować :)

prezent świąteczny zapakowany w biały papier

Jak zapakować prezenty świąteczne?


W pakowanie prezentów na święta warto włożyć tyle samo serca i zaangażowania co w sam proces wyboru odpowiedniego upominku. Wiedząc już jak ważną rolę w odbiorze prezentu odgrywa ładne opakowanie, zapomnijmy o gotowych torebkach prezentowych, które można znaleźć w każdym markecie. Przygotujmy opakowanie sami.

Wbrew pozorom samodzielne pakowanie prezentów wcale nie jest trudne. Najprostszym i najbardziej popularnym sposobem samodzielnego pakowania prezentów jest owinięcie ich w ozdobny papier. Dla ułatwienia zadania możesz przygotować sobie wcześniej kartonowe pudełka, w które dodatkowo włożysz prezenty o nieregularnych kształtach. Wówczas o wiele łatwiej będzie Ci estetycznie owinąć papier. Zaletą pakowania prezentów świątecznych w papier jest szeroki wachlarz możliwości. Począwszy od samego papieru, jego wzorów, kolorów i faktur, przez różne rodzaje sznurków i wstążek, aż po mnogość dodatków, takich jak świeże i suszone gałązki, bombki, cukrowe laski itp. Wybór jest ogromny, a ogranicza nas w zasadzie tylko nasza wyobraźnia. Dzięki temu możemy łatwo personalizować styl opakowania by odpowiadał upodobaniom danej osoby i co roku zaskakiwać bliskich nową, ciekawą aranżacją.

świąteczne prezenty zapakowane w papier

ładnie zapakowane prezenty na święta

Pakowanie prezentów – od czego zacząć?


Na początek, ustal w jakim stylu chcesz zapakować swoje prezenty. Zdecyduj czy wszystkie prezenty zapakujesz tak samo czy dla każdego przygotujesz inne opakowanie, a jeśli inne, to jak bardzo? Czy będą to zupełnie różne projekty czy raczej drobne różnice w dodatkach?

Kiedy już odpowiesz sobie na te pytania, czas zgromadzić wszystkie niezbędne akcesoria – papier, taśmę klejącą, nożyczki, sznurek lub wstążkę, ozdobne dodatki, zawieszki do podpisania prezentów. Zadbaj by mieć wszystkiego mały zapas, w razie gdyby podczas pierwszych prób pakowania prezentów coś poszło nie tak.

naklejki na świąteczne prezenty

Jak zapakować prezenty o nieregularnych kształtach?


O ile zapakowanie w papier książki, gotowego zestawu kosmetyków czy pudełka czekoladek nie sprawia większych trudności, o tyle pakowanie prezentów o nieregularnych kształtach może być już prawdziwym wyzwaniem. Jak temu sprostać? W sieci znajdziesz mnóstwo tutoriali jak ładnie owinąć papier wokół nietypowego w kształcie prezentu, ale nie oszukujmy się – zwykle wymaga to już bardziej zaawansowanych zdolności manualnych i sporej dawki cierpliwości, a tej w gorączce świątecznych przygotować często nam brakuje. Znacznie bezpieczniej więc jest poszukać prostszych rozwiązań.

Pakowanie prezentów w pudełko


O jednym z nich już wspomniałam na początku, czyli zapakowanie prezentu najpierw w pudełko. W miarę możliwości warto kupić nowe tekturowe pudełka, które nie będą zawierały nadruków marek czy produktów. Po pierwsze takie rozwiązanie wydaje mi się bardziej “eleganckie”, po drugie pozwoli uniknąć ewentualnego rozczarowania prezentem, gdy napis na pudełku będzie sugerował coś zupełnie innego niż faktyczna zawartość. Poza tym chyba nikt z nas nie chciałby dostać świątecznego prezentu w pudełku po butach czy margarynie. W sieci i hurtowniach opakowań znajdziecie takie kartony za przysłowiowe grosze. No i są dostępne w różnych rozmiarach, dzięki czemu łatwiej będziecie mogli dopasować wymiary pudełka do rozmiarów prezentu.

pakowanie prezentów na święta

Czym wypełnić pudełko?

Jeśli zdecydujesz się na pakowanie prezentów w pudełko, pamiętaj by nie ograniczać się jedynie do włożenia przedmiotów luzem do kartonu. Po pierwsze, jeśli prezenty w pudełku będą latać luzem łatwo mogą się uszkodzić (szczególnie jeśli są to delikatne przedmioty). Po drugie, wnętrze pudełka stanowi równie ważną część opakowania co papier, wstążka i ozdoby na zewnątrz.

Czym w takim razie wypełnić pudełko? Najlepiej w tym celu sprawdzi się ozdobna bibuła lub papier, rafia bądź strzępki szarego papieru. Papier ułóż na dnie pudełka w taki sposób by jej drugą częścią można było przykryć prezent od góry. Na papierze ułóż rafię w wybranym kolorze lub strzępki szarego papieru, a na nim połóż swój prezent. Jeśli chcesz i masz jeszcze miejsce w pudełku możesz dołożyć dodatkowe dekoracyjne akcenty w postaci suszonych roślin, bombek, drobnych świątecznych ozdób czy kilku cukierków. Czasem warto dołączyć też kartkę czy bilecik z życzeniami. Kiedy wszystko jest już gotowe, przykryj prezent od góry pozostałą warstwą papieru. Jeśli chcesz zabezpieczyć papier  żeby się nie rozwijał, możesz skleić górną i dolną część ozdobną naklejką lub na spodzie kartonu, jeszcze przed papierem ułożyć najpierw sznurek lub wstążkę i na koniec związać całość kokardką.

jak zapakować świąteczne prezenty

prezent na święta zapakowany w pudełko

Pakowanie prezentów w worek jutowy


Innym sposobem na estetyczne zapakowanie prezentów o nieregularnych kształtach, jest włożenie ich do jutowych worków. W sklepach z łatwością znajdziesz woreczki jutowe w różnych rozmiarach, zarówno gładkie, jak i ze świątecznymi nadrukami. Osobiście jestem zwolenniczką gładkich – są bardziej uniwersalne i potem można będzie wykorzystać je na zakupach, do przechowywania drobiazgów czy jako osłonkę na doniczkę.

Podobnie jak w przypadku pudełka, tutaj również warto zabezpieczyć prezent dodatkowym wypełnieniem, np. w postaci rafii. Dzięki temu całość będzie bardziej stabilna, a wypchany worek będzie się zwyczajnie lepiej prezentował pod choinką.

prezent na święta zapakowany w worek jutowy


Tyle ode mnie w kwestii pakowania prezentów na święta. A jak to wygląda u Was? Pakujecie samodzielnie prezenty świąteczne dla bliskich czy raczej stawiacie na gotowe rozwiązania? 

Pozdrawiam
Ania
Copyright © 2017 Po tej stronie lustra