Poranna kawa z Yankee Candle Cafe Al Fresco

08:51

Poranna kawa z Yankee Candle Cafe Al Fresco


O ile w ciągu dnia częściej i chętniej sięgam po herbatę, o tyle rano nie wyobrażam sobie życia bez kawy ☕ Dziś, korzystając z wolnego poranka, zapraszam Was na wspólną filiżankę cappuccino przy recenzji Yankee Candle Cafe Al Fresco.

świeca yankee candle cafe al fresco

Yankee Candle Cafe Al Fresco


Yankee Candle Cafe Al Fresco to zapach, który pojawił się u nas w ubiegłym roku w ramach limitowanej kolekcji Essence of Italia. Producent opisuje go następująco:

Przechodząc obok tętniącej życiem włoskiej kawiarni na świeżym powietrzu czujesz ciepły pocałunek słodkich nut cynamonu, kawy i karmelu. I…nie możesz się oprzeć.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: cynamonowa posypka, kawa
  • nuty serca: cappuccino, spienione mleko
  • nuty bazy: krystalizowany cukier, sos karmelowy

etykieta świecy yankee candle cafe al fresco

Wygląd i etykieta


Wizualnie świeca nie wyróżnia się jakoś specjalnie z tłumu. Ot, wosk w odcieniu kawy z mlekiem i etykieta z dwiema filiżankami kawy na stoliku w przydrożnej kawiarni pod gołym niebem. Całość jest dość prosta, bardzo stonowana, a mimo to bardzo miła dla oka.

cafe al fresco yankee candle recenzja blog

Zapach


Cafe Al Fresco nie jest typowym zapachem kawy, jaki znamy z większość innych tego typu propozycji. Nie znajdziemy tu zapachu ziaren czy nawet aromatu świeżo zmielonej kawy. Cafe Al Fresco to zapach słodkiego cappuccino z pianką, dużą ilością mleka, cukru i odrobiną karmelu. Całość jest słodka, tylko delikatnie kawowa i bardzo apetyczna!

świeca yankee candle cafe al fresco o zapachu kawy

Moc


Moc w świecy bardzo dobra, a w wosku nawet zabójcza (1/4 tarty wystarczyła mi by wypełnić zapachem całe mieszkanie). Zapach jest wyraźnie wyczuwalny w pomieszczeniu już na długo przed tym jak świeca dojdzie do ścianek. Nie męczy i nie przytłacza, ale na pewno nie sposób go "przegapić".


yankee candle cafe al fresco z kolekcji essence of italia

Cafe Al Fresco Yankee Candle to pierwszy i na razie jedyny kawowy zapach, który tak bardzo przypadł mi do gustu!  A Wy lubicie zapach kawy?

Pozdrawiam
Ania

Na cienie pod oczami - Mokosh krem pod oczy Zielona Herbata

18:15

Na cienie pod oczami - Mokosh krem pod oczy Zielona Herbata


Generalnie nie mam większych problemów ze skórą wokół oczu. Poza jednym wyjątkiem. Moją zmorą są cienie pod oczami, przez które wiecznie wyglądam na niewyspaną, zapłakaną czy wręcz pobitą... Dziś chciałabym zaprosić Was na recenzję kremu na cienie pod oczami Mokosh Zielona herbata, dzięki któremu mogę wyjść rano z domu z psem bez nakładania korektora i nikt nie posądzi mojego męża o przemoc domową 😂

mokosh cosmetics krem pod oczy

Mokosh krem pod oczy zielona herbata


Mokosh krem pod oczy Zielona herbata to lekki krem pod oczy, stworzony specjalnie z myślą o osobach borykających się z problemem cieni pod oczami. Stosowany regularnie ma za zadanie:

  • redukować cienie pod oczami
  • zmniejszać opuchnięcia
  • rozświetlać skórę wokół oczu
  • łagodzić podrażnienia
  • nawilżać i napinać skórę pod oczami

Krem ma naturalny skład i może być stosowany przez wegan.

mokosh krem pod oczy zielona herbata

Skład i składniki aktywne


Składniki aktywne zawarte w kremie Mokosh:

  • aktywny wyciąg z alg morskich - zapobiega rozszerzaniu naczyń krwionośnych
  • kofeina - stymuluje mikrokrążenie w skórze
  • ekstrakt z zielonej herbaty - działa antyoksydacyjnie, opóźnia procesy starzenia
  • oleje sezamowy, arganowy i kokosowy - nawilżają, regenerują i odbudowują skórę
  • mika - rozświetla, optycznie wyrównuje kolor skóry

INCI: Aqua, Decyl Cocoate, Argania Spinosa Kernel Oil, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol, Betaine, Isostearyl Isostearate, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Cetyl Ricinoleate, C10-18 Triglycerides, Ascophyllum Nososum (Brown Algae) Extract, Asparagopsis Armata (Red Algae) Extract, Caffeine, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Hyaluronic Acid, Dehydroacetic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide

korygujący krem pod oczy mokosh z algami, kofeiną, zieloną herbatą i miką

Krem na cienie pod oczami


Kosmetyk ma bardzo lekką konsystencję i szybko się wchłania. Nie pozostawia na skórze żadnej wyczuwalnej warstwy, dzięki czemu świetnie sprawdza się pod makijaż - nawet w te upały. Poziom nawilżenia określiłabym jako średni. Mi on co prawda wystarcza, ale myślę, że osoby mające problem z suchością skóry wokół oczu mogłyby odczuwać znaczny niedosyt. Dzięki obecności miki w składzie, krem zostawia na skórze subtelną perłową poświatę, która optycznie rozjaśnia cienie pod oczami.

Przez pierwsze tygodnie stosowania kremu miałam wobec niego mocno mieszane uczucia. Nawilżanie bez szału, rozświetlenie tylko optyczne i tymczasowe - ogólnie nic nadzwyczajnego, szczególnie za tą cenę (75 zł/15 ml lub 119 zł/30 ml). Dopiero po kilku tygodniach regularnego stosowania zaczęłam dostrzegać pierwsze efekty. Cienie pod oczami może nie zniknęły całkowicie, ale efekt jest na tyle zadowalający, że rano mogę wyjść z psem bez makijażu i nie będę wyglądała jak ofiara przemocy domowej 😅

krem pod oczy mokosh zielona herbata

Podsumowując, jeśli szukacie dobrego kremu na cienie pod oczami i nie macie większego problemu z suchością skóry wokół oczu, to krem pod oczy Mokosh Zielona herbata może okazać się dla Was trafnym wyborem. Przy bardziej wymagającej skórze, musicie liczyć się jednak z koniecznością wzbogacania kremu olejkiem, serum lub innym, bardziej treściwym produktem, stosowanym zamiennie.

Ja ostatecznie jestem z kremu zadowolona i być może nawet kiedyś jeszcze do niego wrócę, nie mniej jednak na razie dalej szukam ideału 😉 I tu pojawia się moje pytanie do Was...

Macie sprawdzony krem pod oczy, który dobrze nawilża i skutecznie redukuje cienie pod oczami? Możecie coś polecić?

Pozdrawiam
Ania
Musujący koktajl - Country Candle Blushberry Frose

17:38

Musujący koktajl - Country Candle Blushberry Frose


Nad Polską znów fala upałów - jak sobie radzicie? Kiedy temperatura za oknem przekracza 30℃, chciałabym zaprosić Was na orzeźwiający koktajl na bazie mrożonego różowego wina. Słodki, owocowy, z mnóstwem bąbelków i kruszonego lodu. Zapraszam na recenzję Country Candle Blushberry Frose - jednego z niewielu zapachów, które jestem w stanie palić w te upały.

świeca country candle blushberry frose i różowe wino

Country Candle Blushberry Frose


Country Candle Blushberry Frose to nowy zapach na sezon wiosna/lato 2018. Producent opisuje go jako

Słodki i orzeźwiający koktajl na bazie mrożonego różowego wina. Musujący różowy grejpfrut i złoty ananas mieszają się z rumiankiem i porzeczką. Całości dopełniają miękkie nuty drzewne, anyż i bazylia, tworząc intrygujące i nieoczekiwane połączenie.
świeca blushberry frose country candle

Nuty zapachowe


  • nuty głowy: jabłko, pomarańcza, ananas, różowy grejpfrut
  • nuty serca: anyż, rumianek, porzeczka
  • nuty bazy: nuty drzewne, trzcina cukrowa

świeca country candle

Wygląd i etykieta


Wizualnie Blushberry Frose to typowo dziewczyńska świeca, idealna dla każdej małej księżniczki 😉 Wosk w jasnoróżowym odcieniu i etykieta z orzeźwiającym napojem, pełnym kruszonego lodu - całość jest słodka, kobieca i nieco eteryczna.

nowość country candle wiosna/lato 2018

Zapach i moc


Country Candle Blushberry Frose to bardzo przyjemny zapach, idealny na upalne dni! Słodki i orzeźwiający zarazem, faktycznie przywodzi na myśl kolorowego drinka z palemką, popijanego przez fikuśną słomkę, podczas wylegiwania w basenie. Czuć w nim słodkie owoce i musujące cytrusy. Całość jest lekka, nieprzytłaczająca, nieco lodowa w odbiorze. Naprawdę świetna na lato.

Moc świecy raczej delikatna, co nie ukrywam nieco mnie zaskoczyło przy Country Candle. Zapach nie dominuje w pomieszczeniu, a jedynie tworzy przyjemne tło.

koktajl z lodem na bazie różowego wina

Moja opinia o Blushberry Frose Country Candle


Blushberry Frose Country Candle to idealna propozycja dla miłośników lekkich, musujących zapachów. Świeży, orzeźwiający, mocno owocowy - doskonale sprawdza się jako ochłodzenie podczas letnich upałów i równie dobrze poprawia humor w pochmurne dni. Warto wypróbować.

To co, komu szklaneczkę Blusberry Frose? 😉

Pozdrawiam
Ania
Zapach babiego lata? Yankee Candle Sun-Kissed Thistle

18:20

Zapach babiego lata? Yankee Candle Sun-Kissed Thistle


Lubię sierpień. Zawsze lubiłam. Słońce świeci niżej nad horyzontem i nawet mimo trwających upałów, w powietrzu czuć już zbliżającą się jesień. Dziś chciałabym zaprosić Was na recenzję zapachu, który idealnie wpisuje się w ten wyjątkowy czas. Yankee Candle Sun-Kissed Thistle to dosłownie schyłek lata i polska złota jesień zamknięte razem w kawałku wosku.

yankee candle sun kissed thistle recenzja

Yankee Candle Sun-Kissed Thistle


Yankee Candle Sun-Kissed Thistle to jeden z nowych zapachów na jesień 2018. Producent opisuje go jako:

Delikatny, nieśmiały kwiat ucałowany promieniami słońca, subtelnie kumulujący aromat młodych jabłek, cytrusów i sosnowych igieł. 

sun kissed thistle yankee candle blog

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: grejpfrut, pomarańcza, kardamon
  • nuty serca: lawenda, jabłko, sosnowe igły
  • nuty bazy: drzewo sandałowe, petitgrain, bursztyn, wetiwer

Wygląd i etykieta


Na pierwszy rzut oka, wygląd Sun-Kissed Thistle nie budzi wielkich emocji. Prosta etykieta z kwiatostanami ostu skąpanymi w promieniach zachodzącego słońca. Całość utrzymana jest w jesiennym odcieniu pomarańczu, przywodzącym na myśl pierwsze pożółkłe liście. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak może się podobać.

świeca yankee candle sun kissed thistle

Opis zapachu


Sun-Kissed Thistle to przepiękny zapach babiego lata. Świeży i owocowy, ciepły i słoneczny, a jednocześnie mający w sobie coś z chłodu nadchodzącej jesieni. Bardzo przypomina mi ubiegłoroczny Golden Autumn Country Candle, tyle że jest od niego o niebo ładniejszy!

W Sun-Kissed Thistle Yankee Candle wyraźnie czuć soczyste jabłka i orzeźwiające cytrusy, ja czuję również słodkie brzoskwinie, choć w nutach zapachowych nie ma o nich mowy. Połączenie lawendy i sosnowych igieł wprowadza do kompozycji odrobinę męskości i nadaje jej właśnie tego jesiennego chłodu. Całość jest wytrawna, owocowa i lekko perfumeryjna. Idealna na przełom lata i złotej polskiej jesieni.

Moc zapachu w dużej świecy


Moc zapachu delikatna w kierunku średniej, przynajmniej na chwilę obecną. W czasie palenia zapach jest wyczuwalny, ale raczej jako delikatne, przyjemne tło. O wiele wyraźniej czuję go już po zgaszeniu świecy. Utrzymuje się w pomieszczeniu jeszcze przez kilka godzin od zakończenia palenia.

świeca yankee candle sun-kissed thistle na tle ostów o zachodzie słońca

Moja opinia o Sun-Kissed Thistle Yankee Candle


Gdybym miała wskazać jeden zapach, który idealnie oddaje atmosferę schyłku lata i początku jesieni, byłby to właśnie Sun-Kissed Thistle Yankee Candle. Żniwa, sady pełne jabłek, śliwek i gruszek, pierwsze chłodne noce - to wszystko czuć w tym zapachu. Jeśli jeszcze go nie próbowaliście, to serdecznie polecam. Jest naprawdę absolutnie piękny! 💗


Czym dla Was pachnie babie lato i złota jesień? Czy tak jak ja czujecie w sierpniowym powietrzu zbliżającą się pomału jesień?

Pozdrawiam
Ania
Zużycia lipca - Inglot, MAC, Chanel i inne

13:02

Zużycia lipca - Inglot, MAC, Chanel i inne


Sobota to w całej Polsce dzień sprzątania ;) Aby tradycji stało się za dość i ja wzięłam się dziś za porządki (kosmetyczne) i przygotowałam dla Was nowy projekt denko. Jeśli jesteście ciekawi jakie kosmetyki zużyłam w lipcu, to serdecznie zapraszam na przegląd zużyć i garść mini recenzji. Wśród pustych opakowań znalazły się zarówno kosmetyki pielęgnacyjne (naturalne, apteczne i drogeryjne), jak i perfumy czy kolorówka, więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie :) Chodźcie!

Projekt denko - lipiec 2018


szampon organique, żel pod prysznic yope

Organique Anti-Age szampon do włosów

Szampon do włosów Organique Anti-Age jest ze mną od blisko roku! Delikatnie oczyszcza, dobrze się pieni, nie plącze włosów, nie powoduje swędzenia skóry głowy. Doskonale nawilża i wygładza włosy, nie muszę po nim stosować maski ani odżywki, a włosy dobrze się układają, są miękkie i miłe w dotyku.

Yope Geranium naturalny żel pod prysznic

Bardzo przyjemny żel pod prysznic - naturalny, łatwo dostępny, wydajny i w przystępnej cenie. Wersja Geranium pachnie olejkiem geraniowym, świeżo i bardzo przyjemnie. Wygodne opakowanie z pompką ułatwia dozowanie produktu pod prysznicem.

kosmetyki do pielęgnacji włosów

Green Pharmacy jedwab w płynie serum na łamliwe końcówki

Mój ulubieniec jeśli chodzi o zabezpieczanie końcówek. Oprócz silikonów zawiera w składzie pielęgnujące olejki, pięknie pachnie i jest bardzo wydajny.

Bionigree odżywka nawilżająca do włosów i skóry głowy

Odżywka Bionigree to produkt wart wypróbowania, szczególnie dla osób mających problemy z suchością i łuszczeniem skórą głowy. Kosmetyk nie obciąża włosów, dobrze radzi sobie z nawilżaniem, zapewniając efekt wygładzonych i miękkich w dotyku włosów.

L'Biotica Biovax Opuntia Oil & Mango

Bardzo treściwa maska, która powinna sprawdzić się na grubych, suchych i sztywnych włosach. Moje cienkie piórka zdarzało jej się obciążać, szczególnie jeśli przesadziłam z ilością, czasem trzymania czy częstotliwością stosowania. Nie mniej jednak bardzo ją lubiłam i myślę, że jeszcze będę wracać. Miała piękny, owocowy zapach!

tonik under twenty, płyn facelle, krem la roche posay cicaplast baume b5 spf 50

La Roche Posay Cicaplast Baume B5 SPF50

La Roche-Posay Cicaplast Baume B5 SPF50 to moje ostatnie odkrycie w pielęgnacji skóry z AZS i alergią na słońce. Łagodzi swędzenie, zmniejsza zaczerwienienie, przyspiesza gojenie naskórka i co najważniejsze, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Nowe opakowanie w użyciu.

Under Twenty aktywny tonik głęboko oczyszczający i zwężający pory

Powrót do przeszłości, czyli tonik, po który chętnie sięgałam w szkole średniej i na studiach. Okazało się, że po trzydziestce też się sprawdza świetnie! Stosowany regularnie naprawdę pomaga utrzymać cerę trądzikową w ryzach. Nowa buteleczka stoi już w łazience.

Facelle Intim Aloe Vera

Facelle płyn do higieny intymnej to tani i wielofunkcyjny produkt o przyjemnym, delikatnym zapachu. Świetnie się sprawdza nie tylko do higieny intymnej, ale też jako żel pod prysznic, szampon do włosów i szampon do mycia pędzli. Kolejna buteleczka już w użyciu.

róż mac well dressed, szminka mac bombshell, bibułki matujące inglot

MAC Well Dressed

Jesteście ze mnie dumni? Bo ja z siebie bardzo! W końcu zdenkować róż wcale nie jest łatwo! MAC Well Dressed to chyba jeden z najbardziej kultowych produktów w swojej kategorii. Piękny, chłodny odcień o satynowym wykończeniu, pigmentacja, która nie pozwoli zrobić sobie krzywdy nawet osobie początkującej i całodniowa trwałość - czy można chcieć czegoś więcej? Naprawdę bardzo, bardzo go lubiłam 💓

MAC Bombshell

Pomadkę MAC Bombshell zużyłabym już dawno, ale był taki czas, że mocno ją oszczędzałam. Zdecydowanie jedna z najlepszych szminek jakie miałam i na pewno jeszcze do niej wrócę. Piękny różowy odcień ze złotym shimmerem w wykończeniu Frost. Ładnie trzymała się na ustach, nie wysuszała. Mój absolutny ulubieniec na wiosnę!

Inglot bibułki matujące

Chusteczki matujące Inglot to mój must have już od wielu lat. Skutecznie ściągają z buzi nadmiar sebum, nie niszcząc przy tym makijażu i nie są nasączone żadnym pudrem. Jedyną ich wadą jest opakowanie, które szybko się niszczy podczas noszenia w torebce. Mimo to i tak je uwielbiam!

perfumy na wiosnę i lato chanel chance eau tendre, d&g l'imperatrice, jimmy choo l'eau

Jimmy Choo L'Eau

Jimmy Choo L'Eau to lekki, świeży zapach idealny na wiosnę i lato. Nuty zapachowe bergamotki, kwiatu hibiskusa, nektarynki, piwonii, drzewa cedrowego i piżma tworzą piękną, kobiecą kompozycję, pełną radości i optymizmu.

D&G L'Imperatrice

Bardzo popularny i powszechnie zachwalany zapach. Świeży, ale z nutką słodyczy, mocno owocowy i bardzo radosny, doskonale sprawdzał się w upalne dni. Nuty zapachowe rabarbaru, czerwonej porzeczki, kiwi, cyklamenu, arbuza, piżma, drzewa sandałowego i drzewo grejpfrutowego stworzyły razem fajny, energetyczny i wibrujący zapach.

Chanel Chance Eau Tendre

O ile dwa poprzednie zapachy były dla mnie raczej miłymi, jednorazowymi przygodami, o tyle Chanel Chance Eau Tendre to mój zapach życia 💖 Za każdym razem gdy podnoszę korek zachwycam się tym zapachem tak samo jak podczas pierwszego spotkania w perfumerii kilka lat temu. Gdybym miała wybrać jeden jedyny zapach i używać go do końca życia to byłby to właśnie Chanel Chance Eau Tendre.

I to już wszystkie produkty, z którymi pożegnałam się w ubiegłym miesiącu. A jak tam Wasze lipcowe zużycia?

Pozdrawiam
Ania

Podsumowanie lipca - upały, Krwawa Pełnia i zajazd rodzinny

17:59

Podsumowanie lipca - upały, Krwawa Pełnia i zajazd rodzinny


biała toaletka ze świecą, perfumami, biżuterią i kwiatami

Lipiec już oficjalnie za nami, dlatego dziś zapraszam Was tradycyjnie na krótkie podsumowanie minionego miesiąca. Pokażę Wam mojego nowego najlepszego przyjaciela, z którym się nie rozstaję, powspominamy zaćmienie Księżyca i opowiem Wam o naszej lipcowej rodzinnej tradycji. Chodźcie :)

Upały i spadek energii


kosmetyki z filtrem i wiatrak flaming avon

Gdybym miała opisać lipiec jednym hashtagiem zdecydowanie byłoby to #niechcemisie 😅 Panujące od jakiegoś czasu temperatury zupełnie mnie wykańczają. Czuję się jakby mnie ktoś wyżuł, wypluł i rozjechał walcem. Nie mam siły się ruszać, a co dopiero zrobić konstruktywnego... Moim najlepszym przyjacielem jest teraz wiatrak. Z tym uroczym, kieszonkowym maleństwem w formie różowego flaminga od Avon praktycznie się nie rozstaję.

Zaćmienie Księżyca i tzw. Krwawa Pełnia


świeca yankee candle enchanted moon

Jednym z najważniejszych wydarzeń lipca było bez wątpienia całkowite zaćmienie Księżyca i tzw. Krwawa Pełnia. Było mi bardzo miło, że mogliśmy śledzić je razem na Facebooku i Instagramie, i na bieżąco wymieniać się spostrzeżeniami! Dziękuję Wam też za wszystkie piękne zdjęcia, które mi podsyłaliście 💗 Aż żałuję, że sama nie podjęłam próby uwiecznienia tego niezwykłego zjawiska!

Zjazd rodzinny


huśtawka na wsi pod starym dużym drzewem

Koniec lipca to czas, kiedy tradycyjnie jak co roku, spotykamy się na wsi na wielkim rodzinnym zjeździe. Zjeżdża się niemal cała rodzina, nie tylko z Polski, ale i świata (nikt nie robi takiej herbatki jak ciocia Ania z Kanady!). Jest grill, ognisko, konkursy z nagrodami i śpiewanie do białego rana. No i przede wszystkim okazja by się spotkać, pogadać, spędzić razem trochę czasu. W tym roku niestety nie mogłam zostać do końca, musiałam wcześniej wrócić do domu, ale i tak bawiłam się doskonale. Mimo, że w konkursie gry w rzutki zajęłam przedostatnie miejsce 😂

Odkrycie miesiąca - Yankee Candle Cafe Al Fresco


wosk yankee candle cafe al fresco

I na koniec jeszcze zapach, który śmiało mogę określić moim odkryciem miesiąca. Wosk Yankee Candle Cafe Al Fresco kupiłam nieco od niechcenia, a tak mnie zauroczył, że zaraz potem w popłochu szukałam dużej świecy. Cudowny zapach słodkiej kawy z mlekiem, który mogłabym wąchać godzinami! Jeśli jeszcze go nie próbowaliście to serdecznie polecam! Tym bardziej, że można go dostać w trzech różnych rozmiarach - dużych słojach, woskach i samplerach.

A co Wy chcielibyście zapamiętać z lipca 2018?
Pozdrawiam
Ania
Nowości lipca cz. I - Yankee Candle haul

08:00

Nowości lipca cz. I - Yankee Candle haul


Lipiec pomału dobiega końca, czas więc na małe podsumowania. Na początek coś, co my kobiety lubimy najbardziej, czyli zakupy :) W tym miesiącu będę miała dla Was dwa wpisy z nowościami. Dziś część pierwsza lipcowych zakupów i mały Yankee Candle haul. Zapraszam!

YANKEE CANDLE HAUL - LIPIEC 2018


świeca yankee candle fruit salad

Yankee Candle Fruit Salad


Moją relację z owocowymi zapachami można by określić statusem "to skomplikowane", ostatnio jednak przez te upały zaczął mi się marzyć jakiś soczysty owocowy zapach. W Markowe Świece znalazłam jeszcze jedną sztukę Yankee Candle Fruit Salad - limitki sprzed swóch sezonów. Pachnie naprawdę fajnie, soczystym i orzeźwiającym miksem owoców tropikalnych.

świeca yankee candle cafe al fresco

Yankee Candle Cafe Al Fresco


Razem z sałatką owocową zamówiłam świecę Yankee Candle Cafe Al Fresco. Na ten zapach trafiłam nieco przez przypadek, bo generalnie nie przepadam za zapachem kawy w świecach i woskach. Pewnego dnia znalazłam u siebie stacjonarnie woski w tym zapachu, wzięłam jeden na spróbowanie i totalnie przepadłam! Cafe Al Fresco pachnie jak orzechowo-karmelowe cappuccino z dużą ilością cukru i mleka. Jest mega apetyczny 😋

świeca yankee candle amber moon

Yankee Candle Amber Moon


Świeca Yankee Candle Amber Moon chodziła za mną już od dłuższego czasu. Niestety zapach został już wycofany i ciężko go dostać w dużym formacie, ale jak widzicie w końcu mi się udało! Pachnie tak pięknie, że aż żal mi ją odpalić 😅 Chyba muszę rozejrzeć się za jeszcze jednym słojem na zapas.

świece yankee candle beach wood

Yankee Candle Beach Wood


Yankee Candle Beach Wood upolowałam na grupie świecowej na FB. Zamówiłam ją zupełnie w ciemno i muszę przyznać, że zapach bardzo pozytywnie mnie zaskoczył! Jest ciepły, drzewny, perfumeryjny, ale jednocześnie bardzo lekki i świeży. Naprawdę cudo! Zdecydowanie jeden z najbardziej udanych świecowych zakupów w ostatnim czasie 👍

świeca yankee candle bourbon wood barrels

Yankee Candle Bourbon Wood Barrels


Yankee Candle Bourbon Wood Barrels to zapach, do którego musiałam chyba dojrzeć. Przy pierwszym spotkaniu zupełnie nie przypadł mi do gustu, ostatnio jednak zamarzyło mi się, by mimo wszystko dołączyć go do swojej kolekcji. Muszę przyznać, że teraz odbieram go zupełnie inaczej i naprawdę mi się podoba!


Chestnut Hill Plum Vanilla


I na koniec jeszcze jeden produkt, już nie Yankee Candle co prawda. Wosk Chestnut Hill Plum Vanilla dostałam gratis do zakupów w sklepie Markowe Świece i muszę Wam powiedzieć, że pachnie obłędnie! Jeśli tak jak ja lubicie wszelkie śliwkowe zapachy, to koniecznie musicie go wypróbować. Akurat mamy teraz sezon śliwkowy, więc niedługo postaram się zrobić dla Was jego recenzję.

I to już wszystkie moje pachnące nowości z lipca. A jakie zapachy dołączyły w tym miesiącu do Waszych świecowych i woskowych kolekcji?

Pozdrawiam
Ania
Copyright © 2017 Po tej stronie lustra