Yankee Candle Poached Pear Flambe - gotowana gruszka w syropie karmelowym

08:00

Yankee Candle Poached Pear Flambe - gotowana gruszka w syropie karmelowym


Pozostańmy jeszcze chwilę w jesiennym, gruszkowym klimacie 🍐 W poprzednim wpisie opowiadałam Wam o soczystym, owocowym i cierpkim zapachu Pear & Tea Leaf, a dziś mam dla Was recenzję gruszki w zupełnie innym wydaniu! Yankee Candle Poached Pear Flambe to druga gruszkowa propozycja marki na jesień, która tym razem przypadnie do gustu wszystkim łasuchom i miłośnikom słodkości 😋

Yankee Candle Poached Pear Flambe


yankee candle poached pear flambe recenzja blog

Yankee Candle Poached Pear Flambe to nowy limitowany zapach na jesień 2018. Producent opisuje go następująco:

Soczysta gruszka, świeżo obrana i gotowana w syropie karmelowym.

Nuty zapachowe


  • nuty głowy: gruszkowy nektar, krystalizowany cukier
  • nuty serca: miód, karmel
  • nuty bazy: waniliowa śmietanka, owocowe piżmo

yankee candle poached pear flambe nowość 2018

Zapach


Poached Pear Flambe to z kolei słodki, jedzeniowy zapach, idealny na chłodniejsze dni i wieczory. Gruszka nie jest tu świeża, a gotowana lub pieczona i skąpana w słodkim syropie. Karmel występuje tu w postaci kremowo-mlecznej, bez żadnych rosołowych nut i aromatu spalonego cukru. Przy pierwszym wąchaniu na sucho, zapach skojarzył mi się z lodami śmietankowymi, podanymi z pieczoną/gotowaną gruszką, bitą śmietaną i polanymi sosem o smaku karmelu lub toffi. 

yankee candle poached pear flambe jesień 2018

Moc


Moc świecy określiłabym jako średnią. Zapach jest dobrze wyczuwalny w pomieszczeniu, ale w nim nie dominuje. Dzięki temu możemy go palić nawet przez dłuższy czas, bez obaw, że nas zemdli.

yankee candle poached pear flambe limitowany zapach na jesień 2018

Moja opinia


Yankee Candle Poached Pear Flambe to zapach, który bardzo mnie zaskoczył przy pierwszym spotkaniu. Liczyłam na typowo gruszkową kompozycję, a tymczasem otrzymałam klasyczną jedzeniówkę. Owocowych nut jest tutaj bardzo mało, czego niestety nie mogę odżałować. Bo choć sam zapach jest naprawdę bardzo przyjemny, to jednak wiem, że przełamany soczystą gruszką byłby jeszcze lepszy.

Mieliście okazję poznać już gruszkowe zapachy Yankee Candle na jesień 2018? Który z nich bardziej przypadł Wam do gustu?

Pozdrawiam
Ania

Yankee Candle Pear & Tea Leaf | Elevation Collection with Platform Lid

09:00

Yankee Candle Pear & Tea Leaf | Elevation Collection with Platform Lid


Jesienią producenci świec zapachowych z uporem maniaka serwują nam kompozycje na bazie cynamonu, jabłek i dyni. Gruszka pojawia się rzadko. Jednak w tym roku, marka Yankee Candle dostrzegła potencjał tego niepozornego owocu i przygotowała dla nas na jesień aż dwie gruszkowe propozycje. Jedną z nich jest Yankee Candle Pear & Tea Leaf.

Yankee Candle Pear & Tea Leaf 


yankee candle pear & tea leaf recencja blog

Yankee Candle Pear & Tea Leaf to zapach z nowej kolekcji Elevation Collection with Platform Lid, o której niejednokrotnie już Wam wspominałam na blogu. Producent opisuje tą kompozycję następująco:

Zapach stworzony do relaksu – łagodna chai tea z nutami imbiru, jabłka i świeżej gruszki.

Nuty zapachowe


  • nuty głowy: świeży imbir, skórki jabłka
  • nuty serca: przyprawa do herbaty chai, złota gruszka, jabłka macintosh, ziele angielskie
  • nuty bazy: nasiona wanilii, kremowe piżmo
 
pear & tea leaf yankee candle elevation collection with platform lid

Zapach


Pear & Tea Leaf to bardzo świeży i soczysty zapach. Doskonale sprawdzi się podczas trwającej właśnie złotej jesieni, ale z powodzeniem będzie można palić go też wiosną czy latem. Gruszka jest tu surowa i świeża, a nawet powiedziałabym cierpka i jeszcze nie całkiem dojrzała. Być może za to wrażenie odpowiedzialny jest również imbir, który wspólnie z przyprawami nadaje kompozycji wytrawnego, wręcz nieco drzewnego charakteru

yankee candle pear & tea leaf elevation collection with platform lid

Moc


Moc bardzo dobra. Zapach był wyraźnie wyczuwalny już na sucho i nawet kiedy świeca stała zamknięta było go czuć ze sporej odległości. Po odpaleniu zapach wypełnia całe pomieszczenie wyraźnie wyczuwalnym zapachem.

średnia świeca yankee candle pear & tea leaf

Moja opinia


Yankee Candle Pear & Tea Leaf to gruszka inna niż wszystkie. Świeża, kwaskowata, cierpka, musująca i wytrawna. Na sucho nieco drażni mnie wysuwająca się na przód nuta imbiru, ale w paleniu zapach staje się łagodniejszy, bardziej owocowy i takie jego oblicze zdecydowanie przypadło mi do gustu. 

Jeśli więc szukacie soczystego, owocowego i intensywnego zapachu do palenia w ciepłe dni złotej jesieni, to Pear & Tea Leaf będzie doskonałym wyborem. 

Pozdrawiam
Ania

*Wpis powstał we współpracy z Yankee Candle Polska. 

Yankee Candle Luscious Pumpkin Trifle | Najpiękniejszy dyniowy zapach na jesień!

08:00

Yankee Candle Luscious Pumpkin Trifle | Najpiękniejszy dyniowy zapach na jesień!


Gdyby ktoś mnie zapytał, jaki rodzaj ciasta lubię najbardziej, bez wahania odpowiedziałabym, że biszkopt. Jestem w tej kwestii totalnie wszystkożerna i zawsze ze smakiem pochłaniałam nawet te opadnięte i z zakalcem. W tym roku, ku mojej zgubie, na rynku pojawiła się świeca, która pachnie właśnie ciepłym, puszystym biszkoptem. Przy Yankee Candle Luscious Pumpkin Trifle, bo o niej mowa, moje ślinianki pracują co najmniej dwa razy szybciej!😅

yankee candle luscious pumpkin trifle jesień 2018

Yankee Candle Luscious Pumpkin Trifle


Yankee Candle Luscious Pumpkin Trifle to jeden z trzech nowych limitowanych zapachów na jesień 2018. Producent opisuje go jako:

Przepyszny i kuszący tort waniliowy z cynamonem, słodką śmietanką i dynią.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: cynamon, śmietanka
  • nuty serca: goździki, dynia
  • nuty bazy: ziarna wanilii, brązowy cukier

luscious pumpkin trifle yankee candle nowość na jesień 2018

Wygląd i etykieta


Na pierwszy rzut oka świeca bardzo przypomina mi wycofany już zapach Yankee Candle Gingerbread Maple. Wosk w kolorze biszkopta i etykieta z dyniowym przekładańcem, udekorowanym białym kremem prezentują się bardzo apetycznie. Złote dodatki w postaci dyń i małego listka sprawiają, że świeca nie jest typowo kuchenna, a wręcz nabiera bardziej eleganckiego charakteru. 

Zapach i moc


Luscious Pumpkin Trifle to typowo jedzeniowy zapach, po prostu idealny na jesień. Czuć w nim puszysty, miękki biszkopt, przełożony słodkim dyniowym puree i udekorowany waniliowym kremem. Całość jest słodka, ale nie przesłodzona i jakaś taka lekka - nic nas nie mdli, nie muli, nie przytłacza.

Ponoć na zagranicznych stronach wiele osób narzekało na moc zapachu, ale ja osobiście nie mogę tego potwierdzić. Może nie jest to killer, ale dla mnie moc świecy jest naprawdę dobra. Zapach wypełnił cały pokój (ok. 20 m2) jeszcze zanim świeca zdążyła dojść do ścianek.

yankee candle nowość na jesień 2018

Moja opinia


Yankee Candle Luscious Pumpkin Trifle to chyba najpiękniejszy dyniowy zapach z jakim miałam do czynienia i jeden z najlepszych jedzeniowych zapachów jakie pojawiły się na rynku w ostatnim czasie. Lekki, puszysty, słodki, ciepły i przytulny... idealny na chłodne jesienne dni i wieczory.

Dla mnie ma tylko jedną wadę - jest tak apetyczny, że wywołuje ślinotok i nieposkromioną chęć na słodkie małe co nieco 🥧😋

yankee candle luscious pumpkin trifle limitowany zapach na jesień 2018

Macie swoje ulubione dyniowe zapachy, bez których nie wyobrażacie sobie jesieni?

Pozdrawiam
Ania
Co mi pomogło w walce z trądzikiem?

08:00

Co mi pomogło w walce z trądzikiem?


Z trądzikiem zmagam się odkąd byłam nastolatką i aż sama się sobie dziwię, że do tej pory tak mało miejsca poświęciłam mu na blogu. Zawsze wydawało mi się, że wszystko co wiem na ten temat jest takie oczywiste, że nie ma sensu by o tym pisać. Ostatnio jednak rozmawiałam na temat trądziku i pielęgnacji skóry trądzikowej z koleżanką, i jak się okazało byłam w błędzie. Dlatego dziś przychodzę do Was z wpisem, w którym opowiem Wam o 5 krokach, które pomogły mi w walce z trądzikiem i zmieniły moje podejście do pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej.


Trądzik - co mi pomogło?


pielęgnacja skóry trądzikowej blog

1. Zmiana nastawienia


Trochę to trwało nim w końcu zrozumiałam, że trądzik to choroba i tak naprawdę żadne, nawet najdroższe kremy nie rozwiążą problemu. Oczywiście zdarza się, że trądzik jest wynikiem niewłaściwej pielęgnacji, w większości przypadków jednak problem leży znacznie głębiej. Kosmetyki mogą nam pomóc w poprawie stanu skóry, ale nigdy całkowicie nas nie wyleczą i warto mieć tego świadomość.

2. Czytanie składów


Ważnym momentem w mojej pielęgnacji było rozpoczęcie przygody z czytaniem składów kosmetyków i odkrycie strony CosDNA. Na tej stronie można przeprowadzić analizę składu dowolnego produktu i otrzymać informację jakie jest ryzyko, że dany kosmetyk może naszą skórę zapychać lub podrażniać. Zanim kupiłam jakiś nowy produkt, przepuszczałam jego skład przez stronę i sprawdzałam czy nie zawiera w składzie substancji aknegennych (nasilających trądzik). Moja umiejętność samodzielnego czytania składów jest raczej podstawowa, dlatego ta strona niezmiernie ułatwia mi życie.

delikatne kosmetyki do demakijażu i oczyszczania skóry tłustej i trądzikowej

3. Odstawienie kosmetyków do cery tłustej i trądzikowej


Konsekwencją czytania składów stało się odstawienie większości kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej. Wcześniej kupując kosmetyki do pielęgnacji twarzy sięgałam tylko po nie, ślepo wierząc w marketingowe opisy na opakowaniach. Dopiero potem zrozumiałam, że to właśnie wiele z tych produktów przyczyniało się do pogarszania stanu mojej cery. Żele do mycia twarzy na bazie SLS i SLES, toniki z alkoholem etylowym, kremy matujące po brzegi wypchane silikonami... Cera wyglądała coraz gorzej, a ja sfrustrowana kupowałam coraz to nowe i coraz to droższe produkty, desperacko licząc, że tym razem w końcu będzie inaczej.

4. Delikatne oczyszczanie i nawilżanie


I tak w mojej kosmetyczce pojawiły się pierwsze preparaty skierowane do skóry suchej czy wrażliwej. Dwuetapowe oczyszczanie skóry z wykorzystaniem płynów micelarnych lub olejków do demakijażu i delikatnych dla skóry, naturalnych żeli do mycia twarzy, przyniosło u mnie naprawdę zbawienne efekty. Skóra była oczyszczona bez podrażnień, przesuszeń, zaczerwienień.

Kremy matujące, które i tak nigdy się u mnie nie sprawdzały, zamieniłam na lekkie preparaty nawilżające. Dzięki nim skóra przestała się łuszczyć, zniknęło uczucie nieprzyjemnego ściągnięcia. Dotychczas szorstka cera stała się miękka i miła w dotyku.

kosmetyki nawilżające do cery tłustej i trądzikowej

5. Regularne złuszczanie


Skóra tłusta i skóra trądzikowa najczęściej idą ze sobą w parze. Przy takim zestawie bardzo ważne jest regularne złuszczanie. Skóra tłusta cechuje się zaburzonym procesem rogowacenia. Zalegające na jej powierzchni sebum skleja martwe komórki naskórka, utrudniając im oderwanie się od powierzchni skóry, przez co staje się ona szara i nierówna. Zalegające na powierzchni skóry martwe komórki mogą też zapychać pory, przyczyniając się do powstawania zaskórników i zmian zapalnych. Aby tego uniknąć, obok regularnych peelingów konieczne jest również codzienne mikrozłuszczanie. Tutaj przychodzą nam z pomocą powszechnie dostępne kosmetyki z niewielką zawartością kwasów. Ich działanie jest na tyle delikatne, że bez obaw możemy stosować je codziennie, a jednocześnie wystarczająco skuteczne by oczyścić i wygładzić cerę. 

kosmetyki z kwasami do cery tłustej i trądzikowej

Czy udało mi się całkowicie pozbyć trądziku? Oczywiście, że nie. Jak wspomniałam na początku, problem leży znacznie głębiej i sama pielęgnacja całkowicie go nie wyeliminuje. Wciąż wysypuje mnie przed okresem, przy przeziębieniu, albo kiedy jestem przemęczona czy zestresowana. Nie mniej jednak nie są to już takie wysypy jak kiedyś. Wielkich, ropnych stanów zapalnych jest mniej, a dzięki stosowaniu odpowiednich produktów, znacznie szybciej się goją. Jestem świadoma tego, że moja tłusta skóra nigdy nie będzie idealna, ale na przestrzeni ostatnich kilku lat świadomej pielęgnacji widzę znaczną poprawę jej kondycji i to jest dla mnie najważniejsze.

Dajcie znać czy chcielibyście na blogu więcej wpisów o mojej pielęgnacji i walce z trądzikiem. A może sami wprowadziliście w swojej pielęgnacji jakieś zmiany, które pozwoliły Wam znacząco ograniczyć problemy z cerą?

Pozdrawiam
Ania
Country Candle Spicy Pumpkin White Chocolate

12:16

Country Candle Spicy Pumpkin White Chocolate


Nic tak się nie kojarzy z jesienią jak dynie! Nic więc dziwnego, że wśród jesiennych świec zapachowych różnych producentów znajdziemy liczne wariacje na temat dyni właśnie. Najczęściej spotkamy ją w połączeniu z cynamonem i innymi rozgrzewającymi przyprawami korzennymi. A co byście powiedzieli, gdyby do tego dodać jeszcze słodycz białej czekolady? Takie połączenie serwuje nam na jesień świeca Country Candle Spicy Pumpkin White Chocolate.

Country Candle Spicy Pumpkin White chocolate blog recenzja

Country Candle Spicy Pumpkin White Chocolate


Spicy Pumpkin White Chocolate Country Candle to nowy zapach na jesień 2018. Producent opisuje go jako:

Dyniowa kompozycja z nutami goździków i cynamonu w towarzystwie słodkiego kokosa i białej czekolady.

Nuty zapachowe


  • nuty głowy: dynia, anyż
  • nuty serca: cynamon, goździki
  • nuty bazy: kokos
country candle spicy pumpkin white chocolate nowość na jesień 2018

Wygląd i etykieta


Wizualnie świeca trochę przypomina mi ukochany Kringle Candle Cashmere & Cocoa. Tu również na etykiecie pojawia się granatowy pled, gwiazdki anyżu i kubek gorącej czekolady z piankami marshmallow. Całość prezentuje się bardzo ciepło, przytulnie, jesiennie.

Zapach i moc


Country Candle Spicy Pumpkin White Chocolate to typowo jesienny, rozgrzewający zapach. Już na sucho wyraźnie czuć w nim słodką dynię doprawioną rozgrzewającymi przyprawami - goździkiem i cynamonem. W paleniu dodatkowo wychodzi jeszcze dymna nuta, która mi osobiście kojarzy się z zapachem lekko przypalonego ciasta. Zupełnie jakbyśmy w chłodny jesienny wieczór zaczytali się leżąc pod kocem z książką i kubkiem kakao, i zapomnieli o wstawionym do piekarnika dyniowym cieście... 🥧

Moc bardzo dobra, jak to zwykle w przypadku świec Country Candle bywa. Nawet teraz podczas kataru, zapach świecy czułam doskonale.

świeca country candle o zapachu dyni z przyprawami i białej czekolady

Moja opinia


Spicy Pumpkin White Chocolate to propozycja dla miłośników mocnych, jesiennych zapachów. Myślę, że nie każdemu przypadnie do gustu, ale wielbiciele jedzeniowych kompozycji, okraszonych anyżem, cynamonem i goździkami na pewno go docenią. Jak już wspomniałam wyżej, świeca kojarzy mi się z zapachem zbyt długo przetrzymanego w piekarniku dyniowego ciasta i jest to coś zupełnie nowego na tle innych znanych mi dyniowo-przyprawowych kompozycji. Całość jest mocna, ale nie przytłaczająca i bardzo, ale to bardzo domowa i przytulna. Szkoda tylko, że nie czuć w niej tej obiecanej białej czekolady...

świeca zapachowa na jesień spicy pumpkin white chocolate country candle

Lubicie połączenie dyni i przypraw czy odrzuca Was na samą myśl o cynamonie?

Pozdrawiam
Ania
Nowości września - Yankee, Kringle, Country, Goose Creek

20:46

Nowości września - Yankee, Kringle, Country, Goose Creek


Myślałam, że przy wydatkach związanych z remontem trochę się powstrzymam z kupowaniem świec, ale jak widać plany planami, a życie życiem 😄 Jesień i zima to czas kiedy najchętniej i najczęściej sięgamy po świece zapachowe - nic więc dziwnego, że producenci w tym okresie prześcigują się w wypuszczaniu kolejnych nowości. Trudno się temu wszystkiemu oprzeć, więc siłą rzeczy moje wrześniowe zakupy też do najmniejszych nie należą 🙈

Jeśli macie ochotę podejrzeć co nowego pojawiło się we wrześniu w mojej świecowej kolekcji, to serdecznie zapraszam. Weźcie sobie tylko kubek ciepłej herbaty, bo trochę nam się zejdzie 😅 To co, gotowi?

świeca yankee candle holiday shimmer nowość 2018

Limitowane zapachy Yankee Candle na jesień


We wrześniu przybyło mi świec różnych firm, ale najwięcej z nich to oczywiście świece Yankee Candle. Na początku września w sklepach pojawiły się trzy nowe limitowane zapachy na jesień 2018, na które czekaliśmy już od dobrych kilku miesięcy. Yankee Candle Poached Pear Flambe, Sugared Cinnamon Apple i Luscious Pumpkin Trifle to zapachy dla miłośników jesiennych deserów. Gruszka w słodkim syropie, cieplutka szarlotka z jabłkami i cynamonem oraz puszyste ciasto dyniowe z kremem - takim łakociom naprawdę trudno się oprzeć!

yankee candle poached pear flambe jesień 2018

yankee candle sugared cinnamon apple nowość jesień 2018

yankee candle luscious pumpkin trifle nowość jesień 2018

Yankee Candle Jasmine Green Tea - unikat


W międzyczasie na grupie świecowej na FB udało mi się upolować kolejny herbaciany zapach do mojej kolekcji. Yankee Candle Jasmine Green Tea to połączenie zielonej herbaty z cytryną i subtelną, kwiatową nutą jaśminu. Piękny, świeży, kojący zapach, który jak tylko się pojawia na grupie, to znika w tempie natychmiastowym. Najczęściej przegapiam ogłoszenia, ale tym razem dzięki Pawłowi z bloga Na świeczniku, w końcu udało mi się ją upolować 💚

yankee candle jasmine green tea

Wielki powrót - Yankee Candle Holiday Homecoming


Mniej więcej w połowie września w sklepach pojawiła się świeca Yankee Candle Holiday Homecoming. Nie jest to tegoroczna nowość, a zapach sprzed kilku sezonów, który trafił do nas w wyniku czyszczenia magazynów. Cudowny, ciepły zapach jabłek, jagód i cynamonu - doskonały nie tylko na święta, ale również na jesień 👌

świeca yankee candle holiday homecoming

Yankee Candle akcesoria


We wrześniu przybyły mi też nowe akcesoria do palenia świeczek. Lustrzana podstawka pod świecę, którą widzicie na zdjęciach to zakup z grupy świecowej na FB. Z kolei nakładka illuma lid Silver Snowman pojawiła się w sklepach razem ze świecą Holiday Homecoming, jako efekt czyszczenia magazynów.

yankee candle illuma lid silver snowman

Zapachy limitowane Yankee Candle na zimę


Pod koniec września w sprzedaży pojawiły się także nowe limitowane zapachy na zimę 2018. Yankee Candle Holiday Shimmer, Snow Dusted Bayberry Leaf i Sugar Frost Christmas nie tylko wyglądają, ale i pachną pięknie! Wąchając je człowiek naprawdę czuje atmosferę świąt, mimo, że do grudnia zostało jeszcze dużo czasu 🎄

yankee candle holday shimmer nowość zima 2018

yankee candle snow dusted bayberry leaf nowość zima 2018

yankee candle sugar frost christmas nowość zima 2018

Jesienne nowości Goose Creek


We wrześniu skusiłam się również na dwa nowe jesienne zapachy Goose Creek Candle. Świeca Warm & Welcome, na którą tak bardzo czekałam ze względu na piękną etykietę z kotem, okazała się wielkim rozczarowaniem i dawno już znalazła nowy dom. Autumn Leaf & Amber też mi na sucho nie do końca pasuje, ale poczekam aż mi się skończy katar i dam jej chyba jeszcze szansę w paleniu.

goose creek autumn leaf & amber nowość jesień 2018

Jesienne nowości Kringle Candle i Country Candle


I na koniec jeszcze zawartość wrześniowej przesyłki od Kringle Candle. W paczce znalazłam trzy świece, które kusiły mnie już od pierwszych zapowiedzi - Kringle Candle Autumn Amber, Country Candle Unicorn Poop oraz Country Candle Spicy Pumpkin White Chocolate. Recenzja tej ostatniej wkrótce pojawi się na blogu, także jeśli lubicie dyniowe zapachy, to trzymajcie rękę na pulsie 😉

kringle candle autumn amber nowość jesień 2018

country candle unicorn poop edycja limitowana

country candle spicy pumpkin white chocolate nowość jesień 2018

I to już wszystkie moje wrześniowe nowości świecowe. Jak widzicie trochę się tego uzbierało i coś czuję, że w październiku wcale nie będzie lepiej 🙈

A jak Wy sobie poradziliście z tą wrześniową inwazją świecowych nowości? Popłynęliście czy udało Wam się utrzymać chciejstwo w ryzach?

Pozdrawiam
Ania


Wrześniowe zużycia

08:00

Wrześniowe zużycia


No i stało się, pierwsze (i mam nadzieję ostatnie!) jesienne przeziębienie dopadło i mnie. Dziś nadaję do Was z łóżka i nieśmiało, zachrypniętym głosem zapraszam Was na wrześniową edycję projektu denko. Przy okazji przeglądu kosmetyków (i nie tylko), które zużyłam w ubiegłym miesiącu, tradycyjnie mam też dla Was garść mini recenzji. Nie ma tego dużo, także nie bójcie się - dziś będzie krótko, zwięźle i na temat 😉

Projekt denko - wrzesień 2018


masło do ciała the body shop, mgiełka organique bloom essence

The Body Shop masło do ciała Almond Milk & Honey


Jeśli jesteście ze mną dłużej, to na pewno wiecie, że masła do ciała The Body Shop to mój Święty Graal i prawdziwy pielęgnacyjny hit. Nic tak nie radzi sobie z moją suchą skórą jak one! Wersja Almond Milk & Honey ma przepiękny design i cudowny, kobiecy zapach w stylu Yankee Candle Cherry Blossom. Uwielbiam i na pewno jeszcze nie raz będę wracać 💓

Organique mgiełka Bloom Essence


Mgiełka Organique to dla mnie dziwny produkt. Ze względu na wysoką zawartość roślinnej gliceryny nie można jej stosować jak normalnej mgiełki zapachowej. Trzeba ją wetrzeć w skórę i muszę przyznać, że na dłuższą metę nie było to dla mnie wygodne. Z tego powodu raczej już do niej nie wrócę. A szkoda bo zapach był naprawdę cudny.

tonik under twenty anti acne, facelle aloe vera płyn do higieny intymnej

Under Twenty tonik głęboko oczyszczający


Produkt, po który chętnie sięgałam w szkole średniej i na studiach. Jak się okazało, po trzydziestce też się sprawdza świetnie! Stosowany regularnie pomaga utrzymać cerę trądzikową w ryzach. Nowa buteleczka stoi już w łazience.

Facelle płyn do higieny intymnej


Facelle płyn do higieny intymnej to tani i wielofunkcyjny produkt. Świetnie się sprawdza nie tylko do higieny intymnej, ale też jako żel pod prysznic, szampon do włosów czy szampon do mycia pędzli. Najbardziej lubię wersję Aloe Vera. Kolejna buteleczka już w użyciu.

biovax maska do włosów, krem kokosowy bioamare, świeca yankee candle patience

Biovax maska do włosów bambus i olej awokado 


Maska do włosów Biovax Bambus i Olej Awokado robiła prawdziwe cuda w moimi włosami! Nawilżała, wygładzała, ujarzmiała żyjące własnym życiem baby hair, a to wszystko bez obciążania i utraty objętości. Uwielbiam i na pewno będę do niej wracać!

Bioamare krem kokosowy


Krem kokosowy Bioamare gościł w mojej kosmetyczce po raz pierwszy. Kupiłam go na szybko w Tesco i stosowałam zamiast tradycyjnego masła do ciała. Sprawdzał się całkiem przyzwoicie, ale nie na tyle dobrze bym miała do niego wracać. Za to koniecznie zwróćcie uwagę na musy do ciała Bioamare, szczególnie ciasteczkowy 😋

Yankee Candle świeca zapachowa Patience


Yankee Candle Patience to piękny, uspokajający zapach z kolekcji Making Memories. Świeca doskonale sprawdzała się podczas trwających jeszcze we wrześniu upałów. Pachniała lekko, świeżo i niezobowiązująco. Powrotu raczej nie planuję, ale będę bardzo miło wspominać.

A jak Wam poszły wrześniowe zużycia?

Pozdrawiam
Ania
Copyright © 2017 Po tej stronie lustra