Kosmetyczne Skarby cz. 4 - tusze, kredki, linery, zestawy do brwi.

14:04 Ania 51 Comments

Z kilkudniowym poślizgiem, ale w końcu udało mi się przygotować kolejną część Kosmetycznych Skarbów. Dziś pokażę Wam moje tusze do rzęs, kredki, eyeliner i zestawy do brwi.

tusze, kredki, linery

Max Factor False Lash Effect to mój ulubieniec od lat. Co prawda nie określiłabym, że daje efekt sztucznych rzęs, ale mi to nie przeszkadza. Jest bardzo trwały, nie osypuje się w ciągu dnia i nie muszę co chwila sprawdzać, czy nie mam pod oczami pandy, a jednocześnie łatwo go zmyć dobrym płynem micelarnym. Jednak najbardziej cenię go za to, że nie skleja rzęs, a wręcz pięknie je rozczesuje dzięki czemu wydają się gęstsze niż są w rzeczywistości.

Inglot Long & Fine Lashes kupiłam nieco przez przypadek i niespecjalnie przypadł mi do gustu. Daje bardzo delikatny, naturalny efekt, nie wydobywa pełnej długości moich rzęs. W dodatku zdarza mu się pod koniec dnia rozmazać.

Lancome Hypnose (miniaturka) spisuje się całkiem nieźle, na początku po otwarciu było wręcz genialnie. Z czasem jednak tusz zaczął gęstnieć i teraz zdarza mu się posklejać rzęsy, albo zostawić na nich grudki. Trwałość bez zarzutu.

tusz do rzęs

Kredki posiadam w swojej kolekcji trzy: białą (Rimmel Soft Kohl 071 Pure White), czarną (Rimmel Soft Kohl 061 Jet Black) oraz cielistą (Max Factor Kohl Pencil 090 Natural Glaze). Eyeliner mam tylko jeden i jest to Maybelline Eye Studio Lasting Drama Gel Liner. Czarny i trwały. Łatwo się aplikuje, nie rozmazuje i nie blaknie w ciągu dnia. Bardzo wydajny. Mam go od roku, stosuję codziennie, a nie zużyłam nawet połowy.

kredki do oczu

Zestawy do brwi posiadam aktualnie dwa. Powszechnie znany Catrice Eyebrow Set, kupiłam kilka miesięcy temu na wyprzedaży w Naturze i od tamtej pory używam codziennie. W kasetce znajdziemy dwa cienie jaśniejszy i ciemniejszy, lusterko, a także maleńki, ale całkiem poręczny pędzelek z grzebyczkiem oraz kompletnie nie użyteczną mini pęsetę. Lily Lolo Eyebrow Duo Light przyszedł do mnie niedawno i jest w użyciu zaledwie od kilku dni, ale już się polubiliśmy. Małe, okrągłe pudełeczko skrywa w sobie cień, wosk i lusterko. O ile set Catrice dostępny jest tylko w jednym odcieniu, o tyle zestawy Lily Lolo dostępne są w trzech różnych wersjach: jasnej, średniej i ciemnej (KLIK). Mimo, że mam ciemne włosy i ciemną oprawę oczu zdecydowałam się na najjaśniejszy egzemplarz. Głównie dlatego, że nie chcę swoich brwi dodatkowo przyciemniać, a jedynie delikatnie je podkreślić i wypełnić. W tym celu LL sprawdza się świetnie. Jest słabiej napigmentowany niż cienie Catrice, co pozwala uzyskać subtelniejszy efekt.

cienie do brwi

cienie do brwi

I to na tyle. Poprzednie wpisy z serii Kosmetyczne Skarby znajdziecie TUTAJ (podkłady, pudry, korektory), TUTAJ (róże, bronzery, rozświetlacze) i TUTAJ (cienie do powiek, baza).

Pozdrawiam,
Ania

Zobacz także:

51 komentarzy:

  1. Bardzo zaciekawił mnie duet do stylizacji brwi Lili Lolo. Resztę znam.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  2. Tusz Max Factor faktycznie prezentuje się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie to duo do brwi z Lily Lolo :))

    OdpowiedzUsuń
  4. koniecznie muszę kupić zestaw do brwi z catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam paletke z catrice i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Długo używałam tego tuszu z MF, rzeczywiście jest fajny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten wpis uświadomił mi, że muszę pozbyć się kredek, których nie używam. Mam ich całe mnóstwo, a i tak wolałabym minimalizm jak u Ciebie. To wygląda o wiele lepiej. Mam cielistą kredkę z MaxFactor i bardzo ją lubię. Zainteresował mnie ten zestaw do brwi z Lily Lolo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za kredkami, dlatego tak ich niewiele:) Tylko niezbędne minimum:)

      Usuń
    2. Też mam podobne przemyślenia - dużo za dużo kredek u siebie mam ;)

      Usuń
  8. Przyjrzę się bliżej temu eyelinerowi :) Czy jest to eyeliner w szklanym słoiczku?

    OdpowiedzUsuń
  9. Kredkę MF lubię, ale nie wiem czy bardzo - muszę ją jeszcze potestować. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak wypadnie w dalszych testach:)

      Usuń
  10. o,jakie ładne serduszka:D cielista kredka przydałaby mi się

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę ze masz tak mało! Ja mam niestety problem z mascarami : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pierwszy raz kiedy mam trzy w użyciu, zwykle jest tylko jedna:)

      Usuń
  12. Nie dziwię się, że tusz z Max Factor to Twój ulubieniec - zdecydowanie najlepiej prezentuje się na Twoich rzęsach :) Też muszę pomyśleć o czymś do brwi, a ten duet Lily Lolo wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O wow! Max Factor na Twoich rzęsach wygląda zjawiskowo! podoba mi się też ta kredka natural glaze :-) tak myślę i doszłam do wniosku, że nie miałam nigdy tuszu z MF, a to przecież oni wymyślili maskarę :D [mam nadzieję, że nie wprowadzam w błąd] chciałam wypróbować tę kasetkę z Catrice, ale jakoś nie potrafię przekonać się do zwykłych cieni na brwiach. Jak pół blogosfery używam pernament taupe z Maybelline, bo odcień jest dokładnie taki jaki potrzebuję i ponadto utrzymuje się calutki dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice też trzymają się cały dzień:) Ja z kolei nie mam przekonania do kremowych cieni/farbek do brwi. Zawsze wydaje mi się, że będą bardziej widoczne, a ja preferuję efekt "moje, tylko lepsze";)

      Usuń
  14. Mam cielistą kredkę z MF i uwielbiam ją :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam jeden tusz z Lancome i był świetny :) tusze robią wrażenie ;) ja mam tylko jedną czarną kredkę do oczu którą i tak nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też rzadko sięgam po kredkę, wolę eyeliner:)

      Usuń
  16. Musze sobie kupić ten tusz z Max Factor'a ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. za mną długo chodzi taki zestawik do brwi, do tej pory używałam cienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w zasadzie też zwykłe cienie:)

      Usuń
  18. Tusz MF daje piękny efekt. Kredkę Natural Glaze z tej firmy bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten tusz MF faktycznie bardzo ładnie prezentuje się na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O jak ładnie i przejrzyście :) tusz z MF daje świetny efekt :) niestety mnie mnie zachwycił, podobnie jak 2000 kalorii

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim ulubieńcem wśród tuszów do rzęs jest MF False Lash Effect Fusion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecałaś mi go już, a ja nadal go nie wypróbowałam:/ Ale zmienię to, obiecuję:)

      Usuń
  22. Podobają mi się zestawy do brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rownież lubiłam ten tusz Mac Factor:)
    Hypnose dawał u mnie super efekt, ale trochę łzawiły mi po nim oczy:( a ten zestaw do brwi lily lolo wyglada bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam nie jeden false lash effect dopóki nie kupiłam podróbki na allegro i tak się ciągnął jak guma do żucia od tej pory nie kupuje i nie kupuje też tuszów na allegro:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Koniecznie muszę wypróbować Lily Lolo. Zapowiada się naprawdę świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Tusz Max Factor jest jednym z moich ulubieńców ! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:* To jedna z niewielu rzeczy, w których natura była dla mnie łaskawa;P

      Usuń
  28. eyeliner jest na mojej liście, tym bardziej, że jest teraz na niego promocja w hebe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie korzystaj, bo jest naprawdę świetny:)

      Usuń
  29. Podoba mi sie ten zbiór, jest taki spójny ;) bardzo ładny odcień tej chłodnej kredki do oczu, tez sie muszę w taka zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tusze Max Factor lubię od lat, są bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajniutka ta Twoja gromadka! Znam tylko tusz Lancome i akurat tej wersji nie lubiłam. Okropnie sklejała rzęsy od samego początku do samego końca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja miniaturka na początku była świetna, dopiero teraz po ponad miesiącu od otwarcia zaczęła odstawiać takie numery:/

      Usuń
  32. False Lash Effect, to jedna z maskar która bardzo mile wspominam. Wyparł ją Clum Defy :) Z Hypnose na początku się nie polubiłam, ale potem dałam drugą szansę i... wracam do niej regularnie. W zasadzie to tusz, który dla mnie jest pewniakiem :) Ten z zestaw Catrice mam i ja, bardzo udana kolorystyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clump Defy jeszcze nie próbowałam, jakoś tak zżyta jestem mocno z tą wersją podstawową, ale obiecałam sobie, że jak ją wykończę to w końcu się skuszę:)

      Usuń
  33. Tusz MF prezentuje się cudnie na Twoich rzęsach, masz prawdziwe firanki :D Kredkę Natural Glaze mam i bardzo sobie chwalę, ideał do optycznego powiększenia oka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nawet u Ciebie ją pierwszy raz podpatrzyłam:)

      Usuń
  34. Może Ty mi pomożesz :) kuszą mnie ten zestaw do brwi z LL mimo, że mam paletkę Catrice i niespodziankę od jednej blogeki pudry GR za co dziękuje;*
    I moje pytanie brzmi czy ten najjaśniejszy co Ty posiadasz cień LL jest odpowiednikiem jasnego z Catrice? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest. W opakowaniu jest dużo jaśniejszy i bardziej chłodny, ale po nałożeniu na skórę przybiera nieco rudawy odcień, co niestety nie każdemu będzie pasować :/ Ja osobiście mam włosy w odcieniu rudawego brązu, więc u mnie nie jest źle, ale po dłuższym czasie używania i tak doszłam do wniosku, że jednak wolę Catrice.

      Usuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.