Październikowe nowości kosmetyczne

14:48 Ania 65 Comments

Nie tak dawno pokazywałam Wam zaległe nowości kosmetyczne z września (KLIK), a dziś już zapraszam Was na krótką prezentację produktów, które pojawiły się w mojej kosmetyczce w październiku. 

Na początek pudełeczko dobroci firmy Organique, które jeszcze we wrześniu wygrałam u Marty z bloga Beautyness. Poza balsamem z masłem shea i peelingiem z serii Eternal Gold, w pudełeczku znalazłam również dyniowy krem pod oczy i mydełko glicerynowe, które firma dorzuciła w ramach przeprosin za opóźnienie w wysyłce.


Kolejne dwa produkty Organique zakupiłam sama w ramach akcji rabatowej organizowanej przez magazyn Twój Styl. Zdecydowałam się na glinkę Ghassoul oraz olejek do kąpieli i masażu Owocowy Koktajl.

Skorzystałam również z kuponu zniżkowego do L'Occitane i skusiłam się na ich słynne kremy do rąk z masłem shea: puszysty oraz waniliowy (oba pochodzą z nowych kolekcji). Do zamówienia dostałam kilka próbek.

Na merlin.pl wciąż trwa promocja na balsamy do rąk Pat & Rub (ok. 26,99 zł), więc zrobiłam mały zapas. Zdecydowałam się na wersję relaksującą, której jeszcze nie miałam oraz otulającą, która towarzyszyła mi jesienią i zimą zeszłego roku i jest moim absolutnym hitem zapachowym na tą porę roku.

Razem z balsamami chciałam zamówić również kolejne opakowanie łagodzącego toniku Pat & Rub (KLIK), ale że akurat był niedostępny postanowiłam sięgnąć wreszcie po inną propozycję z listy produktów do wypróbowania, a mianowicie łagodzący tonik antyoksydacyjny Clochee. Poza tonikiem skusiłam się również na masło do ciała o zapachu mango.

Kilka dni temu ruszyła wyprzedaż w salonach The Body Shop, a że jak wiecie jestem ogromną fanką ich maseł do ciała i żeli pod prysznic, więc po prostu nie mogłam nie skorzystać. Skusiłam się na czekoladowe masło do ciała oraz dwa żele pod prysznic o zapachu truskawki i mango.

Jako, że jesień i zima to czas intensywnego palenia wosków do mojej kolekcji dołączyły cztery nowe zapachy od Yankee Candle: Cranberry Pear z tegorocznej kolekcji jesiennej, Witches Brew z myślą o nadchodzącym Halloween (już się nie mogę doczekać, żeby znów zrobić dyniowego upiorka! KLIK) oraz Angel Wings i Icicles z najnowszej kolekcji świątecznej.


Więcej zakupów w tym miesiącu już nie planuję. Jak widzicie październikowe nowości całkowicie zdominowała pielęgnacja, zwłaszcza smarowidła do ciała i dłoni. Mam nadzieję, że poczynione zapasy pozwolą mi przeżyć chociaż do początku grudnia ;P 

Pozdrawiam,
Ania

Zobacz także:

65 komentarzy:

  1. Świetne nowości, każdą chętnie sama bym kupiła :)
    Zazdroszczę dyniowego kremu pod oczy, miałam kiedyś próbkę kremu do twarzy z tej serii i zapamiątałam ją pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem go ciekawa :) Mam nadzieję, że się sprawdzi :)

      Usuń
    2. Będę czekać na recenzję :)

      Usuń
  2. Byłam kilka dni temu na stoisku YK i niestety nie mieli nic ciekawego z nowości;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :/ Ja swoje woski kupowałam na raty, bo też nie mieli w jednym miejscu tych co chciałam :/

      Usuń
    2. Ale to licencjonowane miejsce... hehhhh....

      Usuń
    3. No to faktycznie wydawałoby się, że powinno być lepiej zaopatrzone :/

      Usuń
  3. Smakołyczki jak zwykle u Ciebie! Lecę na merlin obadać te Patkowe kremy do rąk, bo też je bardzo lubię, a w takiej cenie, to grzech nie wziąć :D hyhy
    A z mazidłami Organique mam nadzieję, że się polubisz! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że się polubimy jest więcej niż pewne :D Co do Patków, to naprawdę warto zaglądać na merlin, bo naprawdę czasem mają świetne okazje i można się obłowić :)

      Usuń
    2. Serio? Nawet nie wiedziałam, że oni kosmetyki mają u siebie :D

      Usuń
  4. Myślę, że i dłużej dasz radę jechać na tych zapasach niż do grudnia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, z moim tempem zużywania mazideł do rąk i ciała, to raczej na to nie liczę ;P W tej dziedzinie jestem prawdziwym hurtownikiem :D

      Usuń
  5. Gratuluję, cudowna wygrana :) Kremy do rąk L'occitane i kosmetyki Clochee kuszą mnie od jakiegoś czasu, chyba w końcu polegnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Mnie też od dawna kusiły i w końcu nadszedł ten moment :) Eh, ta słaba wola ;P

      Usuń
    2. Ach, moja silna wola też jest słaba ;)

      Usuń
  6. Nowe woski i w moje łapki wpadły, faktycznie zaczyna się sezon na ich palenie :)
    Kremy L'Occitane miałam tylko w wersji próbkowej po 10 ml trzech różnych, ale byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzą :) Pochwal się jakie woski przygarnęłaś, może jeszcze coś zgapię od Ciebie :D

      Usuń
  7. Bardzo fajne nowości, gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. L'Occitane jeszcze nie próbowałam. Dziś była promo na jeden z kremów na strawberry, ale zanim się zorientowałam to już został wyprzedany. Idę zobaczyć co tam na Merlin :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie pierwszy raz sięgnęłam po ich produkty. Jak się sprawdzą, będę myśleć o kolejnych :)

      Usuń
  9. Ojej jakie nowości! Aż się oczy cieszą:D ten krem dyniowy pod oczy bardzo fajnie nawilza, chciałabym go mieć, ale na razie miałam tylko próbki... A czekoladka TBS ładnie pachnie, tak w miarę naturalnie? Ja teraz mam Apple glazed z TBS:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci tego jabłuszka, dobrze wiesz :) Mi ten czekoladowy zapach bardzo odpowiada, przypomina mi taką gorącą, płynną czekoladę :) Lubię na chłodniejsze dni takie ciepłe, słodkie zapachy :)

      Usuń
    2. O to dobre wieści, lubię takie czekoladowe aromaty. Może się skuszę jak będzie okazja:) Jabłkowe pachnie całkiem fajnie, bałam się, że to będzie jabłko z cynamonem, ale nic z tych rzeczy:)

      Usuń
    3. Uwielbiam jabłkowe zapachy pod każdą postacią, więc z przyjemnością kiedyś bym sięgnęła po tą wersję :)

      Usuń
  10. Same wspaniałości, chętnie przygarnęłabym to wszystko ;)
    Niech dobrze służą Ci te produkty :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam promo na merlin.pl i tak się ciągle zastanawiam - brać czy nie brać :)
    Wszystkie nowości wspaniałe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz :) Raz się żyje :)

      Usuń
    2. W sumie masz rację :D Ciekawa też jestem bardzo jak ocenisz Clochee. Używałaś już coś?

      Usuń
    3. Mam w użyciu i tonik i masło. O toniku na razie jeszcze ciężko mi coś powiedzieć, natomiast co do masła mam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo dobrze nawilża i tutaj nie ma się do czego przyczepić, z drugiej zaś potwornie rozczarował mnie zapach :/ Liczyłam na coś świeżego, owocowego, a otrzymałam chemiczny i obrzydliwie słodki aromat, który nie tylko w niczym nie przypomina mango, ale też naprawdę odbiera przyjemność stosowania :/

      Usuń
  12. widzę same wspaniałości, szczególnie Organique

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe zakupy :) ciekawi mnie owocowy koktajl do kąpieli!
    Woski o tych zapachach mam, jeden już recenzowałam. Ciekawe jak Tobie się spodobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w takim razie zajrzeć do Twojej recenzji :) Olejek jest fajny, już się z nim kąpałam :) Pięknie pachnie i ładnie natłuszcza skórę :)

      Usuń
  14. krem z maslem shea i ja lubie :)
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne nowości, chciałabym kiedyś przetestować coś z asortymentu Organique. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko to to nie moja półka cenowa ;D czarny wosk z wiedźmą <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała halloweenowa kolekcja wygląda uroczo <3

      Usuń
  17. Sporo tego i większość ciekawych produktów TBS bardzo mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ pyszności kochana ;) Wszystko bym Ci zabrała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabierz mnie na te swoje piękne plaże, to się podzielę :D

      Usuń
  19. Ale cuda! Glinkę Organique też ostatnio kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawa jestem jak pachnie wosk z czarownicą Witches Brew ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez folijkę całkiem ładnie i dość intensywnie, zobaczymy jak będzie przy paleniu :)

      Usuń
  21. Clochee mnie tez ostatnio korci, kurcze chyba musze w koncu cos kupic!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeny, ile dobroci. Wszystko bym przygarnęła ! Uwielbiam masła TBS i jak tylko moje mazidło się skończy, lecę do sklepu i jakieś kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kolejny raz podoba mi się podejście Organique'a do klienta, tak trzymać! najbardziej zaciekawiły mnie o dziwo woski! w szczególności ta zimowa kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ich ciekawa, ale z paleniem zaczekam pewnie do grudnia, aż zrobi się bardziej świątecznie :) Na razie myślami jestem już przy halloween i Witches Brew :)

      Usuń
  24. Cudowności Kochana u Ciebie ! koniecznie muszę zajrzeć na marlin.pl w takiej cenie balsamy do dłoni Pat? świetna cena :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie piękności u Ciebie. Najchętniej bym wszystko przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Clochee niezwykle mnie interesuje, zarówno składy, jak i opakowania maja w sobie coś niezwykle intrygującego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buteleczka toniku wygląda naprawdę ładnie, ale już masełkowy słoiczek prezentuje się mało atrakcyjnie :/

      Usuń
  27. Bardzo lubię waniliowe smarowidła do rąk. To dziwne, bo z reguły nie przepadam za zapachem wanilii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałaś waniliowy krem do rąk z masłem shea z The Secret Soap Store? Jeśli nie, to koniecznie wypróbuj. I zapach i działanie ma po prostu obłędne!

      Usuń
  28. Wcale nie chciałam wiedzieć o promocjach TBS :P ani przypominać sobie o tym, że przydałoby mi sie coś od Pat&Rub ;P Świetne nowości masz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, czytanie blogów jest groźne dla portfela ;P Trzeba przyznać, że niesamowicie kreuje potrzeby :)

      Usuń
  29. Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła zamówić coś z Clochee. Marka niezwykle mnie interesuje, więc czekam na Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Alez u Ciebie cukiersy... tyle produktów, które pożądam kremy i balsamy i woski. Tyle dobroci na jednej stronie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ile skarbów... Clochee mi się marzy, ale na razie tak naprawdę niczego nie potrzebuję, więc jeszcze chwilę poczekam :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Krem dyniowy pod oczy Organique bardzo mnie ciekawi, podobnie jak ich olejki do kąpieli :) Tyle ciekawych koemtyków, że pozostaje mi życzyć przyjemnego testowania i czekam na receznje :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.