The Body Shop Frosted Plum i inne listopadowe nowości kosmetyczne

19:43 Ania 57 Comments


Listopad zbliża się ku końcowi, nadszedł więc czas by rozliczyć się z mniejszych i większych zakupowych grzeszków i pokazać Wam, co nowego pojawiło się w mojej kosmetyczce. 

Zacznijmy od The Body Shop i nowej limitowanej kolekcji świątecznej Frosted Plum. Jak wiecie, jestem ogromną fanką ich produktów do pielęgnacji ciała, więc nie mogłam przejść obojętnie obok tej nowości. Tradycyjnie zdecydowałam się na żel pod prysznic i masło do ciała, a do kompletu dobrałam jeszcze krem do rąk. Cała seria pachnie po prostu obłędnie, jeśli tylko macie dostęp do sklepów The Body Shop to zachęcam Was do wybrania się i poznania tego zapachu. Jeśli nie macie takiej możliwości, nie martwcie się, zbliżają się Mikołajki, więc coś na to zaradzimy ;)
kosmetyki the body shop

W listopadzie obchodziłam urodziny, a że zbiegły się one w czasie z oferowanym przez Sephorę rabatem -20%, postanowiłam wykorzystać okazję i sprawić sobie nowe perfumy. Po prawie dwóch godzinach łażenia, wąchania, rozmyślania i przestępowania z nogi na nogę, koniec końców zdecydowałam się na kolejną buteleczkę Chanel Chance Eau Tendre (KLIK). Jest wiele pięknych zapachów, ale to właśnie jest ten mój.
Przy okazji odebrałam swój urodzinowy upominek od Sephory w postaci trzech mini cieni do powiek w neutralnych kolorach.
chanel chance eau tendre

Od siostry na urodziny dostałam umilacze kąpielowe firmy Lush: bubble bar Big Bang i bath bomb Avobath. To będzie moje pierwsze spotkanie ze słynnym Lushem. Cieszę się, że w końcu będę miała okazję wypróbować coś z ich oferty na własnej skórze i już nie mogę się doczekać pierwszej wspólnej kąpieli :)
kosmetyki do kąpieli lush

W październiku wykończyłam glinkę ghassoul, a że moja skóra bardzo lubi glinki, więc zaraz na początku listopada udałam się do Organique po nową. Wybór padł na moją ulubioną glinkę białą (KLIK). Ci z Was, którzy śledzą mój profil na instagramie widzieli na pewno, że nasze pierwsze ponowne spotkanie nie przebiegło pomyślnie, a ja skończyłam ze strasznie zaczerwienioną i podrażnioną twarzą. Jak się okazało, najprawdopodobniej była to wina dodanego do glinki soku z aloesu. Nie wiem czemu tak się stało, wcześniej mieszałam już z nim glinki i nic takiego się nie działo, w każdym razie glinka rozrobiona ze zwykłą wodą jest całkowicie bezpieczna dla mojej skóry i z powodzeniem wróciłam do jej regularnego stosowania. Poza tym w salonie Organique skusiłam się jeszcze na regenerujące masło do ciała Anti-Age (KLIK) oraz balsam z masłem shea o moim ulubionym zapachu magnolii. W prezencie do zakupów dostałam urocze mydełko glicerynowe o bardzo apetycznym zapachu karmelu.
balsam z masłem shea organique

Jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne w kategorii różne, to zakupiłam kolejne opakowanie mojego ukochanego płynu micelarnego Bioderma Sensibio H2O, nowy zmywacz z Inglota i zapas końcówek do korektora lakieru (KLIK). Na promocji w Naturze przygarnęłam też nową paletkę do brwi Catrice. Krem pod oczy Resibo zaskoczył mnie swoim końcem i praktycznie z dnia na dzień musiałam znaleźć mu zastępstwo. Stacjonarnie wybór mam niewielki, ale ostatecznie na fali poznawania marki zdecydowałam się na łagodzący krem pod oczy Sylveco (KLIK).
krem pod oczy sylveco

Na koniec coś z urodowych akcesoriów, czyli lokówka Remington z nowej linii PROtect. Jak zapewne pamiętacie, warsztaty włosowe marki zorganizowane podczas konferencji Meet Beauty pozostawiły po sobie pewnien niedosyt i chcąc go chyba zapełnić, Remington zdecydował się zorganizować dla uczestników warsztatów konkurs, w którym do zdobycia były właśnie lokówki, prostownice i suszarki PROtect prezentowane podczas warsztatów. Muszę przyznać, że spodobało mi się to, że marka nie pozostała obojętna na napływające zewsząd opinie i chciała się zrehabilitować, dlatego bez wachania do udziału w konkursie przystąpiłam. Cieszę się, że mi się poszczęściło, bo zakup lokówki chodził za mną już od jakiegoś czasu, a ta wygląda naprawdę pięknie i mam nadzieję, że równie dobrze będzie się spisywać. W przesyłce od marki znalazłam też turban do włosów, który wkrótce zastąpi pewnie mojego wysłużonego Turbie Twista.
remington protect

I to już wszystkie listopadowe nowości kosmetyczne. Dajcie znać, co Wam najbardziej wpadło w oko i jak pod względem nowości i zakupów kosmetycznych listopad wypadł u Was.

Pozdrawiam,
Ania

Zobacz także:

57 komentarzy:

  1. Oj szkoda, że nie można poczuć zapachu TBS przez monitor!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasem żałuję :D Może kiedyś technologia pójdzie do przodu ;)

      Usuń
  2. Te perfumy są piękne, wydajne, baaardzo trwałe i baaardzo drogie:) Dużo fajnych nowości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze podrożały odkąd kupowałam je ostatnio w grudniu ubiegłego roku :/

      Usuń
  3. Uwielbiam zapach tych Chanel! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio dostałam na prezent te perfumy Chanel. Świetnie pachną <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je absolutnie kocham <3 Cieszę się, że i Tobie przypadły do gustu :)

      Usuń
  5. Jak ja żałuję, że u mnie w mieście nie ma TBS :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki TBS można zamówić telefonicznie w sklepie w Złotych Tarasach bodajże :)

      Usuń
  6. Ale cudowności. Zazdroszczę TBS!

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwsze zdjęcie bardzo kusi do zakupu kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten krem pod oczy Sylveco i go lubię, chociaż dla niektórych może być za lekki. Ja większych problemów ze skórą pod oczami nie mam, więc u mnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawilża bardzo fajnie, nie spodziewałam się tego po tak lekkiej konsystencji, więc tym bardziej jestem bardzo miło zaskoczona :)

      Usuń
  9. Jestem bardzo ciekawa zapachu tej śliwkowej serii :) DO tej pory moim ulubieńcem był imbir, ale niestety został wycofany i jeszcze nie znalazłam równie odpowiadającego mi, świątecznego zapachu. Ale kto wie, może jeszcze się taki pojawi :) Krem pod oczy Sylveco również mnie ciekawi i dzielnie testuję próbki, więc może coś z tego wyjdzie. Mydełko Organique wygląda uroczo.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydełko wygląda urocz i obłędnie pachnie :) A śliwkową serię poniuchaj koniecznie jeśli masz taką możliwość, dla mnie jest cudowna, jak piękne perfumy <3

      Usuń
  10. The Body Shop! Wierzę, że za jakiś czas będę je mogła powąchać przez monitor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, przydała by się taka opcja jak kiedyś była w gazetach, czy katalogach: "potrzyj, aby poczuć zapach" :D

      Usuń
  11. Ja oczywiście Lush chetnie bym przygarnela i moze Sephorke? Wyglada calkiem fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Same cudowności i świetna lokówka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliwkowy zapach z TBS niestety nie dla mnie. Set do brwi z Catrice nadal mam i jakoś nie mam samozaparcia, żeby go wykończyć... chyba wolę produkty do brwi w kremie (Color Tatoo) lub w tuszu (Wibo). Chętnie podkradłabym Ci te cienie z Sephory, mają boskie odcienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie faktycznie wyglądają fajnie :) Ciekawa jestem jak się sprawdzą :)

      Usuń
  14. O jacieeeeeeee podskakiwała bym z radości;p Oczywiście te umilacze mnie zaciekawiły i produkty TBS, perfumek jeszcze nie wąchałam <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo, ale tobardzo lubię zapach magnolii z Organique! I wodą z Chanel o tym zapachu też mi chodzi, ale jesttaka nietrwała u mnie;(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak miałam próbeczkę czułam zapach na sobie bardzo długo, potem jak kupiłam cały flakonik miałam wrażenie, że zapach szybko znika, ale to chyba było tylko moje wrażenie, bo ludzie z mojego otoczenia je czuli i potrafili chwalić nawet pod koniec dnia :)

      Usuń
  16. tą nową serię TBS bym z chęcią przygarnęłam ależ wspaniałości

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluje wygrania lokówki, myślę nad jej zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak poużywam dam znać jak się sprawdza :)

      Usuń
  18. Lokówka super:) gratuluję wygranej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta seria TBS rozpaliła mnie we ochotę na zakupy :D Na szczęście weekend już blisko :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dłuższego czasu mam ochotę na produkty TBS, ale nie wiem gdzie je dostać :-(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta seria z TBS bardzo mnie ciekawiła, ale po powąchaniu zrezygnowałam z zakupu :C Świetne zakupy, widzę tu jedne z moich ulubionych perfum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przypadł Ci do gustu zapach Frosted Plum? Ja jestem nim oczarowana <3 Jak posmaruję się masełkiem, to dosłownie nie mogę przestać się wąchać :D

      Usuń
  22. Świetne nowości, Aniu! Bardzo ciekawi mnie zapach tej nowej serii z TBS :-) Micel Bioderma oraz zmywacz z Inglota to moje absolutne niezbędniki :-) A lokówka niech ci dobrze i długo służy! Jak już kiedyś wspominałam na twoim insta ja również mam Remington i bardzo jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justyś :) Mam nadzieję, że i u mnie Remington się sprawdzi. Zresztą, myślę, że jak trochę jej poużywam to przygotuję jakąś małą relację :)

      Usuń
  23. Ale Ci się poszczęsciło z tą lokówką ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. lokówka wygląda prze uroczo! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne nowości :)
    Ja w Body Shop myślałam, że zmięknę i poddam się z moim oszczędzaniem, ale udało mi się dotrzymać postanowienia. Żałuję za każdym razem gdy przypomnę sobie te wspaniałe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne nowości :-)
    Nowa seria TBS musi pięknie pachnieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. ta śliwkowa seria jest taka kusząca ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajne nowości, ciekawi mnie zapach TBS i Sylveco pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. śliweczka TBS będzie moja :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę, że spore zakupy uczyniłaś :D. I dobrze, trzeba ratować kraj... Haha.
    Powiedz mi, Aniu, jaką kartę Sephorowską masz? Black, czy Gold, bo ja to na urodziny dostaję -10%, z którego nigdy nie korzystam :D.

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne zakupy i oczywiście śliczny prezencik sobie sprawiłaś :) TBS kuszący zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak nigdy mnie żaden z zapachów TBS nie kusił, tak ta śliwka sprawia, że mi serce szybciej bije! :D Choć nawet jej nie znam, ale podoba mi się samo wyobrażenie tego zapachu i kolor opakowań. <3

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.