20:13

Yankee Candle Warm Woolen Mittens - ciepłe wełniane rękawiczki


Niedziela przywitała nas powrotem zimy i nową dostawą świeżego śniegu. Korzystając więc ze sprzyjających okoliczności przyrody, przychodzę dziś do Was z recenzją samplera Yankee Candle Warm Woolen Mittens o zapachu... ciepłych wełnianych rękawiczek :)

Yankee Candle Warm Woolen Mittens (My Favorite Things)

 yankee candle my favorite things

YANKEE CANDLE WARM WOOLEN MITTENS to zapach z limitowanej kolekcji My Favorite Things inspirowanej piosenką o tym samym tytule. Producent opisuje Warm Woolen Mittens jako "przytulny zapach z nutą cytryny, jabłka, lilii i piżma".

Zapach


Zapach jest świeży, a jednocześnie otulający w odbiorze. Faktycznie pachnie jak prawdziwe wełniane rękawiczki. Takie świeżo wyprane i wysuszone na piecu kaflowym. Z wyraźnie wyczuwalnym aromatem płynu do płukania wełny. Rękawiczki zdecydowanie mają w sobie coś retro. Ich zapach nieodparcie kojarzy mi się z moją babcią, która zawsze zimą dziergała nam ciepłe serdaczki na drutach. Tak, jest babciny. Ale w taki bardzo ciepły i pozytywny sposób.

Moc


Sampler paliłam w kominku jak wosk i  moc zapachu określiłabym jako dobrą. Roztopiona na raz 1/4 samplerka ładnie wypełnia zapachem cały pokój, ale nie męczy, nie dusi, nie przytłacza.

Moja opinia o Warm Woolen Mittens Yankee Candle


yankee candle my favorite things

Yankee Candle Warm Woolen Mittens to bardzo przyjemny zapach, który budzi miłe wspomnienia. Etykieta i kolor wosku może nie wyglądają zachęcająco, zwłaszcza na tle innych yankowych propozycji, ale jego wnętrze z pewnością nie rozczarowuje. Jeśli tylko będziecie kiedyś mieli okazję go wypróbować, to serdecznie polecam. Naprawdę warto.

Więcej recenzji zapachów znajdziecie w zakładce Yankee Candle.

Pozdrawiam
Ania

31 komentarzy:

  1. Chyba mnie przekonałaś i zakupię ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będziesz miała taką okazję, to bardzo polecam :)

      Usuń
  2. Nienawidziłam wełnianych rękawiczek!;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachu, czy takich prawdziwych? :D

      Usuń
    2. Takich prawdziwych. Miałam co roku nowe, bo mama albo babcia robiłam i tak mnie gryzły:( I ten jeden palec, chciałam mieć takie dorosłe rękawiczki!

      Usuń
  3. Wełniane rękawiczki? Zaintrygowałaś mnie - muszę koniecznie wypróbować ten sampler. Nijak nie dam rady sobie wyobrazić tego zapachu, więc chętnie bym go powąchała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, yankee czasami ma takie intrygujące zapachy :D A rękawiczki jak najbardziej polecam, mają swój urok <3

      Usuń
  4. Brzmi bardzo zimowo i przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dokładnie tak jest! Nie wiem jak oni to robią ;)

      Usuń
  5. zapachu piżma wprawdzie nie lubię, ale tak coś czuję, że te rękawiczki spodobałyby mi się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest na to szansa :) Ja nie wyczuwam w nich takiego czystego piżma, całość jest bardzo fajnie zrównoważona :)

      Usuń
  6. zapowiada się ciekawie i zimowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach brzmi bardzo ciekawie, muszę się nim zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Mnie zawsze intrygują takie zapachy i z radością je testuję :)

      Usuń
  8. W takim razie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow!!! Opisałaś go idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi ciekawie ale nie wiem czy jest to zapaszek dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma zapachów absolutnie uniwersalnych, ale takie rarytaski zawsze warto wypróbować - ot, choćby tak z czystej ciekawości :)

      Usuń
  11. Na zimowy wieczór idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Chociaż ja akurat lubię go palić w ciągu dnia, niekoniecznie wieczorem ;)

      Usuń
  12. Wiem, że wiele osób szaleje za tym zapachem, ale do mnie jakoś nie przemawia zapach wełnianych rękawiczek. No i ciężko go dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trzeba sobie go upolować że tak powiem ;) Ale tak czy inaczej uważam, że zapach wart jest wypróbowania. Mi podoba się o wiele bardziej niż słynne koty :)

      Usuń
  13. Chyba się skuszę. Lubię takie nowości. :)

    Zapraszam do mnie. Już niebawem pierwsza recenzja. :)
    https://kosmetykowkraina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.

Copyright © 2017 Po tej stronie lustra