Ulubieńcy lata - MAC, ESSIE, THE BODY SHOP, YANKEE CANDLE, D&G, SUNOZON

22:21 Ania 31 Comments


Witajcie Kochani :) Wakacje już prawie za nami, dlatego dziś przychodzę do Was z ulubieńcami lata.  Poniżej prezentuję Wam 6 produktów, po które w czasie tegorocznych wakacji sięgałam najczęściej. Zapraszam :)
ulubione kosmetyki wakacje 2017

BALSAM DO CIAŁA Z FILTREM UV SUNOZON SPF30 -
wcześniej używałam wersji med, tutaj wersja o zapachu owoców tropikalnych. Obie bardzo fajne. Med ma zdecydowanie krótszy skład, ale tropikalna wygrywa bajecznie kolorowym opakowaniem i pięknym, egzotycznym zapachem. Co najważniejsze, obie wersje zapewniały mi należytą ochronę przeciwsłoneczną, co przy mojej dość silnej fotoalergii wbrew pozorom wcale nie jest takie proste.

MAC CORAL BLISS -
to pomadka, która tego lata gościła na moich ustach niemal codziennie. Lekka, nawilżająca formuła nie grzeszy trwałością, ale ja z tych co im to kompletnie nie przeszkadza. Delikatny, koralowy odcień z gatunku my lips, but better latem prezentuje się wyjątkowo pięknie - lekko, naturalnie i świeżo. 

balsam z filtrem uv sunozone i szminka mac coral bliss

THE BODY SHOP ŻEL POD PRYSZNIC TRUSKAWKOWY -
nic tak nie kojarzy się z latem jak zapach truskawek i żaden kosmetyk nie oddaje tego zapachu tak, jak żel pod prysznic The Body Shop! Pachnie po prostu obłędnie, a zapach jeszcze długo po zakończonym prysznicu utrzymuje się w łazience.

ESSIE WATERMELON -
w zasadzie całe lato nosiłam na pazurkach tylko jego (na tych u stóp, bo na dłoniach zwykle mam latem uczulenie od słońca i unikam podkreślania go kolorowym lakierem). Sprawdził się doskonale, pasował niemal do wszystkiego i jak przystało na essiaka, bardzo dobrze się trzymał.


żel pod prysznic the body shop i essie watermelon

D&G L'IMPERATRICE -
bardzo popularny i powszechnie zachwalany zapach, który dostałam od męża na Dzień Kobiet :) Świeży, ale z nutką słodyczy, mocno owocowy i bardzo radosny, doskonale sprawdzał się w upalne dni. Bardzo mi się podobał i choć nie zaiskrzyło między nami na tyle by zagrzał u mnie miejsce na dłużej, to jednak zużyłam go z prawdziwą przyjemnością :)

YANKEE CANDLE ALOE WATER -
świecę dostałam w czerwcu w prezencie od męża i jak widzicie prawie udało mi się ją zdenkować. Aloe Water to zapach, który doskonale sprawdzi się o każdej porze roku, ale latem sprawdzał się naprawdę doskonale. Lekki, świeży, niemęczący i dobrze wyczuwalny mimo pootwieranych okien i stojącego powietrza. Zresztą stopnień zużycia mówi chyba sam za siebie :)
perfumy d&g l'imperatrice i świeca yankee candle aloe water

Tak prezentują się moi ulubieńcy minionych już w zasadzie wakacji. A po jakie produkty Wy tego lata sięgaliście najczęściej?

Pozdrawiam
Ania

Zobacz także:

31 komentarzy:

  1. Muszę w końcu sprawdzić ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  2. największą ochotę mam na żel, bo akurat z TBS nigdy żelu nie miałam, a truskawki wielbię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię ich żele, mimo SLES w składzie ;) No i zapachy mają obłędne <3

      Usuń
  3. Uwielbiam lakiery Essie, ten kolor też :) Pozostali ulubieńcy bardzo ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię Essiaki :) Tak sobie myślę, że obecnie chyba nawet nie mam już lakierów z innej firmy...

      Usuń
  4. Koniecznie kupię tą świecę o zapachu aloesu, jeden chyba z bardziej lubianych zapachów przeze mnie, żeby przypomnieć sobie lato.
    wiktoriazuk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z tych zapachów, które pasują na każdą porę roku :)

      Usuń
  5. Uwielbiam zapach YC ''Aloe Water'' ,miałam takie woski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny! Lekki, świeży i bardzo relaksujący <3

      Usuń
  6. Akurat niczego nie znam, nawet aloesowego Yankee ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero niedawno go poznałam :) Fajny zapach, warto wypróbować :)

      Usuń
  7. Piękni ulubieńcy lata Aniu. Jestem bardzo ciekawa tych perfum. Uwierzysz, że dotychczas ich nie znam! Zgroza i wstyd. Jeśli chodzi o świece to wykończyłam swoją brzoskwinkę z Goose Creek a teraz palę już kocyk z tychże. Jeśli chodzi o szminki to u mnie tego lata dominowały pomarańcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam ani brzoskwinki ani kocyka z gąsek... Fajne? Warto wypróbować?

      Usuń
    2. Aniu, pomyliłam się - to nie kocyk tylko sweterek - a dokładniej Vanilla Cahmere gąskowy :O - Dla mnie fajne, bo nie za mocne..

      Usuń
  8. Marka TBS swoje owocowe żele robi naprawdę bezbłędnie, niemal wszystkie zapachy idealnie oddają naturę ;) Truskawki akurat nie miałam ale brzoskwinię i mohito polecam! Essie Watermelon kochałam bardzo i zużyłam całą buteleczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, żele TBS pachną obłędnie! Aż nie chce się wychodzić spod prysznica :D

      Usuń
  9. Ten zapach też lubię i mógłby być moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, jest naprawdę fajny :)

      Usuń
  10. Ja długo nie mogłam się przekonać do tej truskawki z TBS bo była dla mnie za sztuczna ale przyszedł taki dzień że ją kupiłam i się w niej zakochałam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak jest :) Ja truskawkę uwielbiam, a z kolei sztuczność czuję w malinie, co nieco mnie zdziwiło, bo masło do ciała o tym zapachu jest cudowne!

      Usuń
  11. Ja chyba nie mam ulubieńców tego lata :D Tak szybko mi mineło, że nawet nie zorientowałam się kiedy :D Ciekawa jestem zapachu tej świecy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo przyjemny i odprężający, warto go wypróbować :)

      Usuń
  12. Cudowna Cesarzowa ♥ kocham ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś taki kolor lakieru :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.