09:00

Living Sea Therapy - naturalne kosmetyki z minerałami morskimi i ekstraktem z wodorostów


Jeśli jesteście ze mną już trochę dłużej, to zapewne wiecie, że choruję na atopowe zapalenie skóry. Najbardziej problematycznym miejscem, w którym najczęściej pojawiają się u mnie zmiany chorobowe są moje dłonie, dlatego dużą wagę przywiązuję do wyboru odpowiedniego kremu do rąk. Dzisiaj opowiem Wam o produkcie, który testowałam w ostatnim czasie - naturalnym odżywczym kremie do rąk Living Sea Therapy z minerałami morskimi i ekstraktem z wodorostów.

naturalny krem do rąk

LIVING SEA THERAPY


Living Sea Therapy to brytyjska marka kosmetyków naturalnych, opartych na morskich minerałach, ekstraktach z wodorostów, soli morskiej i 100% naturalnych olejkach roślinnych.

living sea therapy logo

KREM DO RĄK LIVING SEA THERAPY


Krem do rąk Living Sea Therapy to produkt o intensywnym działaniu odżywczym, którego zadaniem jest ukoić nawet najbardziej suche dłonie. Skoncentrowana formuła produktu oparta została na bazie masła shea, naturalnych olejków z rumianku, bergamotki i neroli oraz 60 morskich minerałach i ekstraktach z 3 gatunków ręcznie zbieranych wodorostów.

Krem bogaty jest w wysokie stężenia witamin, minerałów, aminokwasów i przeciwutleniaczy. Regularnie stosowany ma poprawić stan paznokci i skórek, wygładzić skórę i sprawić, że nasze ręce będą odżywione i zregenerowane.

living sea therapy hand cream

SKŁAD

Aqua/Water/Eau, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glyceryl Stearate, Glycerin (Vegetable), Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Coco Caprylate, Bittern, Laminaria Digitata (Kombu) Extract, Fucus Vesiculosus (Bladderwrack) Extract, Himanthalia Elongata (Sea Spaghetti) Extract, Salicornia Herbacea (Glasswort) Extract, Citrus Aurantium (Neroli) Flower Oil, Tilia Cordata (Linden) Flower Oil, Anthemis Nobilis (Roman Chamomile) Flower Oil, Cananga Odorata (Ylang Ylang) Flower Oil, Cymbopogon Martini (Palmarosa) Leaf Oil, Pelargonium Graveolens (Geranium Bourbon) Flower Oil, Juniperus Virginiana (Cedarwood) Wood Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Aquamarine Powder, Mel/Honey/Miel, Chondrus Crispus (Carrageenan) Extract, Nerol (Natural), Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Xanthan Gum, Sodium Stearoyl Lactylate, Limonene, Linalool, Geraniol, Citral, Citronellol, Benzyl Benzoate, Farnesol, Benzyl Salicylate.

odżywczy krem do rąk z morskimi minerałami

OPAKOWANIE

Krem zamknięty jest w miękkiej plastikowej tubce, która przychodzi do nas zapakowana dodatkowo w kartonik. Szata graficzna opakowania wyraźnie nawiązuje do morza - źródła głównych składników aktywnych.

KONSYSTENCJA

Kosmetyk posiada przyjemną konsystencję średniej gęstości, łatwo się aplikuje i szybko wchłania. Nie zostawia na skórze tłustej warstwy, dzięki czemu niemal od razu po zastosowaniu kremu można wrócić do normalnego funkcjonowania.

tubka kremu do rąk living sea therapy

ZAPACH

Zapach kremu jest dość specyficzny i nie każdemu przypadnie do gustu. Ba, nawet powiedziałabym, że mało komu. Nie mniej jednak, jeśli lubicie kosmetyki naturalne i jesteście przyzwyczajeni do ich nie raz dziwnych zapachów, to myślę, że nie będzie to stanowiło dla Was większego problemu.

DZIAŁANIE I MOJA OPINIA

Krem dobrze nawilża i odżywia skórę, radzi sobie nawet z mocno przesuszoną skórą dłoni z AZS. Stosowany regularnie poprawił wygląd skóry, zmniejszył suchość, złagodził świąd i ograniczył łuszczenie.

living sea therapy hand cream review

Podsumowując, odżywczy krem do rąk Living Sea Therapy z minerałami morskimi i ekstraktem z wodorostów to produkt, który warto wypróbować (pod warunkiem, że nie straszne Wam specyficzne zapachy). Ze względu na lekką konsystencję, szybkie wchłanianie i odporną na zniszczenia tubkę, krem doskonale sprawdzi się jako produkt do torebki. Bogaty skład kosmetyku zapewni skórze dłoni odżywienie, nawilżenie i regenerację, a jednocześnie od razu pozwoli wrócić do wykonywanych czynności.

W Polsce kosmetyki Living Sea Therapy znajdziecie w sklepie Markowe Świece.

Pozdrawiam
Ania

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa marka, muszę ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz się z nimi spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce marka nie jest jeszcze popularna, ale warto zwrócić uwagę na ich produkty :)

      Usuń
  3. Bałabym sie jedynie własnie tego zapachu, ale myśle, ze mogłabym się do niego przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapach niestety nie jest najprzyjemniejszy, ale spokojnie do przeżycia :) Czasem trafiają się gorsze śmierdziele :P

      Usuń
  4. Nie znam zupełnie marki :) Lubię lekkie formuły, choć nie wiem czy zapachowo dałabym radę...ostatnio rozpieszczam zmysły smakowitościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby zapach nie jest najważniejszy, ale wiadomo, że przyjemniej się używa kosmetyków, które nie tylko dobrze działają, ale i ładnie pachną :)

      Usuń
  5. Piękne opakowanie, zwykle to sprawia, że zwracam uwagę na kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :) Dużym plusem jest też to, że tubka nie niszczy się podczas noszenia w torebce :)

      Usuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.

Copyright © 2017 Po tej stronie lustra