18:25

Podsumowanie i ulubieńcy marca - muzyka, seriale, perfumy, świece

Jak Wam kochani mijają święta? Zajadacie się dobrociami? Odpoczywacie? Mam nadzieję, że tak! A w przerwie między żurkiem i mazurkiem zapraszam Was na małe podsumowanie marca i ulubieńców miesiąca. Będzie trochę o muzyce, której słuchałam na okrągło, serialach, które oglądałam, nowych perfumach na wiosnę i oczywiście świecach zapachowych. Zapraszam :)

filiżanka kawy, perfumy, lakier do paznokci, kwiaty i klawiatura na tle białych desek

ODKRYCIE MUZYCZNE - FIZBERS


O muzyce piszę na blogu chyba po raz pierwszy, ale zespół Fizbers totalnie skradł moje serce i po prostu nie mogłabym tutaj o nich nie wspomnieć! Zaczęło się od utworu Normality, potem przesłuchałam Factory oraz Lady With No Real Name i po prostu przepadłam! Generalnie nie kupuję płyt z muzyką (radio i YouTube na co dzień mi wystarcza), ale na debiutancki album Fizbers mam ogromną ochotę! Jeśli lubicie rockowe brzmienia przesłuchajcie koniecznie - naprawdę warto!



SERIALE - ATYPOWY I 13 POWODÓW


W marcu obejrzeliśmy z mężem dwa seriale - Atypowy i 13 Powodów. Oba świetne i warte obejrzenia, a jednocześnie zupełnie inne od siebie. Atypowy to serial głównie komediowy, idealny na poprawę humoru i odstresowanie po ciężkim dniu. Opowiada historię nastoletniego Sama, który jak każdy licealista chce być bardziej niezależny i umawiać się na randki. Tyle, że Sam ma autyzm i nieco inaczej postrzega świat, a to prowadzi do wielu zabawnych sytuacji.



Z kolei 13 powodów to dramat poruszający trudny temat samobójstwa nastolatków, poczucia osamotnienia i przemocy w szkole. Wspólnie z głównym bohaterem Clay'em odsłuchujemy w kolejnych odcinkach kasety magnetofonowe nagrane przez nastoletnią Hannę, na których dziewczyna opowiada o swoim życiu i 13 powodach, które pchnęły ją do odebrania sobie życia.


Jeśli jeszcze nie widzieliście tych seriali, to naprawdę polecam.

ŚNIEŻYCA NA POŻEGNANIE ZIMY


Na kilka dni przed pierwszym dniem wiosny, zima zafundowała nam na odchodne potężną śnieżycę. Śnieg sypał niemal 24h bez przerwy, miejscami zaspy sięgały samych kolan i było po prostu bajecznie! Szczególnie następnego dnia, kiedy wyszło słońce, a niebo zrobiło się cudownie błękitne. Zdecydowanie były to najpiękniejsze dni tej zimy! W tym roku poproszę taką aurę już od początku grudnia :)

zima w lesie krajobraz

KOSMETYKI - PERFUMY JIMMY CHOO L'EAU


We wpisie z kosmetycznymi nowościami marca zapomniałam pokazać Wam dwóch produktów (tak to jest jak się człowiek śpieszy...) - jednym z nich są perfumy Jimmy Choo L'Eau, które dostałam od męża na Dzień Kobiet. Jeśli jesteście ze mną nieco dłużej, to na pewno wiecie, że jestem wielką fanką klasycznych Jimmy Choo edp, po które chętnie sięgam w sezonie jesienno-zimowym. Nowa woda toaletowa Jimmy Choo L'Eau to z kolei lekki, świeży zapach idealny na wiosnę! Nuty zapachowe bergamotki, kwiatu hibiskusa, nektarynki, piwonii, drzewa cedrowego i piżma tworzą piękną, kobiecą kompozycję, pełną radości i optymizmu.
 
perfumy jimmy choo l'eau woda toaletowa

ŚWIECE ZAPACHOWE - NOWE LIMITKI YANKEE CANDLE


Pod koniec marca do Polski dotarły w końcu dwa nowe limitowane zapachy Yankee Candle, będące uzupełnieniem wiosennej kolekcji. Obie świece pachną naprawdę pięknie! Początkowo miałam kupić tylko Yankee Candle Raindrops - po opisie producenta i nutach zapachowych spodziewałam się, że to właśnie on zostanie moim faworytem. Ostatecznie zamówiłam jednak obie i nie żałuję! Yankee Candle Early Spring Bloom bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i chyba nawet podoba mi się troszkę bardziej :)

limitowane zapachy yankee candle raindrops i early spring bloom

Tak w telegraficznym skrócie wyglądał mój marzec. Zdążyłam jeszcze nacieszyć się zimą, słuchałam w kółko tych samych piosenek, puszczałam pensję z dymem kupując kolejne świeczki, a w wolnym czasie oglądałam seriale na Netflixie. Całkiem przyjemnie, prawda? ;)

A jak było u Was? Co dobrego Wam przydarzyło się w marcu?

Pozdrawiam
Ania

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli masz możliwość powąchać stacjonarnie, to bardzo polecam - oba są bajeczne <3

      Usuń
  2. Serial 13 powodów bardzo mi się podobał, chociaż nie jest to typowo rozrywkowy twór, to uważam, że dobrze, że jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Pod przykrywką serialu dla młodzieży mamy naprawdę wartościowy przekaz o rzeczach trudnych, a które dotykają chyba każdego nastolatka...

      Usuń
  3. Piękne podsumowanie :)
    U mnie marzec w sumie był takim samym miesiącem co każdy inny- pracowitym i nerwowym, aczkolwiek kwiecień będzie cudny- osiemnastka wpadnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny wiek, nic tylko zazdrościć <3

      Usuń
  4. Obejrzałam niedawno 13 powodów. Serial, który powinni puszczać nastolatkom w szkole na lekcjach wychowania. Niestety, wielu z nich nie rozumie, że czasem nawet same słowa mogą kogoś ranić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :/ Tu jest naprawdę świetnie pokazane jak nawet wydawałoby się drobne, błahe przykrości, ale powtarzające się regularnie mogą zniszczyć komuś życie :/

      Usuń
  5. serial 13 powodow jest super - obejrzalam go juz dawno i czekam na kolejny sezon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie możemy doczekać się nowego sezonu! Mam nadzieję, że będzie równie dobry jak pierwszy :)

      Usuń
  6. Zapachy YC bardzo mnie zaciekawily, a serial Atypowy wpisuje na liste, musze obejrzec :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, naprawdę można się przy nim uśmiać, a jednocześnie momentami daje do myślenia :)

      Usuń
  7. Śnieg lubię, ale nie na wiosnę :D Perfumy mają piękny zapach, miałam chyba próbkę, woski mnie bardzo ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się zaczęło od próbki :D I tak mi się spodobały, że zamarzył mi się flakonik ;)

      Usuń
  8. 13 powodów widziałam i rzeczywiście warto go obejrzeć, chociaż nie mogę zaliczyć go do grona ulubionych seriali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiem co masz na myśli :) A jakie seriale są Twoimi ulubionymi?

      Usuń
  9. u nas też przed świętami popruszyło śniegiem ale nie na tyle mocno, by Mały Mysz mógł szaleć na sankach - a szkoda, bo bardzo chciał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla dzieci śnieg to zawsze atrakcja :) Zresztą sama też chętnie poszłabym na sanki :P

      Usuń
  10. Dla mnie to był ciężki miesiąc, o czym właśnie napisałam u siebie:(
    Ale widzę, że chociaż u Ciebie było lepiej:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.

Copyright © 2017 Po tej stronie lustra