16:56

Jakie kosmetyki wykończyłam w kwietniu? Projekt denko


Były już zakupy kosmetyczne i haul Yankee Candle, a dziś przychodzę do Was z przeglądem kwietniowych śmieci :) Zapraszam na nowy wpis z cyklu #projektdenko i garść mini recenzji kosmetyków, które zużyłam w ubiegłym miesiącu.

kosmetyki naturalne do pielęgnacji twarzy

MAKE ME BIO KREM POD OCZY Z MARAKUJĄ I ZIELONĄ HERBATĄ

Krem pod oczy Make Me Bio z marakują i zieloną herbatą był ze mną od grudnia ubiegłego roku i jakoś tak wyszło, że przez ten czas nie zdążył doczekać się swojej recenzji. A szkoda, bo naprawdę się lubiliśmy. Krem był dość treściwy, świetnie nawilżał, delikatnie zmniejszał cienie pod oczami, dobrze sprawdzał się noszony pod makijaż. Na pewno kiedyś jeszcze do mnie trafi.

RESIBO OLEJEK DO DEMAKIJAŻU

Olejek do demakijażu Resibo nie bez powodu jest chyba najbardziej rozpoznawalnym produktem marki. Olejek ma wygodne opakowanie, jest niesamowicie wydajny i co najważniejsze, doskonale zmywa makijaż pozostawiając skórę nawilżoną, miękką i gładką w dotyku. Chętnie kiedyś jeszcze po niego sięgnę.

kosmetyki naturalne do pielęgnacji ciała

ORGANIQUE BALSAM Z MASŁEM SHEA MANGO

Balsamów z masłem shea Organique chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Niezastąpione zimą i w pielęgnacji bardzo suchej skóry. Wersja mango pachnie obłędnie!

ORGANIQUE INTENSE ANTI-AGEING/ GRAPE BODY BUTTER

Jedno z moich ulubionych maseł do ciała Organique, które cudownie pachnie słodkim winogronem. Masło ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej czy lepkiej warstwy, przez co doskonale sprawdzi się latem. To już moje kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie.

YOPE NATURALNY ŻEL POD PRYSZNIC KADZIDŁOWIEC I ROZMARYN

O żelach pod prysznic Yope pisałam już na blogu nie raz, więc nie będę się rozwodzić.Wersja z kadzidłowcem i rozmarynem najmniej przypadła mi do gustu pod względem zapachu, ale pozostałe właściwości nie różniły się od innych wersji zapachowych.

kosmetyki apteczne do twarzy i ciała

VICHY ANTYPERSPIRANT 48H

Zielona kulka Vichy to produkt już niemal kultowy, o którym słyszał chyba każdy. Niezastąpiony produkt w kosmetyczce osób cierpiących z powodu nadmiernej potliwości. Mój absolutny ulubieniec, od kilku lat jesteśmy nierozłączni. Nowe opakowanie już w użyciu.

LA ROCHE-POSAY CICAPLAST BAUME B5 SPF50 

La Roche-Posay Cicaplast Baume B5 SPF50 to moje ostatnie odkrycie w pielęgnacji skóry z AZS i alergią na słońce. Łagodzi swędzenie, zmniejsza zaczerwienienie, przyspiesza gojenie naskórka i co najważniejsze, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Nowe opakowanie w użyciu.

BIODERMA PHOTODERM AKN MAT SPF30

Jak ochrona przed słońcem to tylko Bioderma Photoderm AKN MAT SPF30. Krem jest ze mną już od wielu lat i co roku w okresie letnim z przyjemnością do niego wracam. Lekki, nie obciąża i nie zapycha cery tłustej i trądzikowej. Wchłania się praktycznie do matu, świetnie sprawdza się pod płynne podkłady i kremy BB (podkład mineralny AM niestety nie wygląda na nim dobrze). Koniecznie muszę zamówić nowe opakowanie.

SYLVECO ODŻYWCZA POMADKA Z PEELINGIEM

Genialny wynalazek, bez którego nie wyobrażam sobie już swojej kosmetyczki. Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco wyparła u mnie wszelkie peelingi do ust w słoiczkach, bijąc je na głowę wygodą użycia. Nowy egzemplarz w użyciu.

I to już wszystkie kosmetyki, które wykończyłam w kwietniu. Teraz uciekam dalej walczyć z metamorfozą balkonu, która powiem Wam szczerze, trochę zaczęła mnie przerastać ;) Jeśli macie ochotę śledzić moje zmagania, to zapraszam na mój Instagram (a konkretnie #instastories) - każde słowo otuchy mile widziane ;)

A jak Wam poszło denkowanie kosmetyków w ubiegłym miesiącu?

Pozdrawiam
Ania

33 komentarze:

  1. U mnie denko w tym miesiącu bez szału. Niestety często mam tak, że kupię jakiś produkt i albo mi się znudzi, albo mi nie spasuje i komuś oddam. W kwietniu jednak mogę pochwalić się skończonym żelem aloesowym, szamponem pokrzywowym, kremem do twarzy i kilkoma żelami :D Z produktów, które opisałaś kusi mnie olejek Resibo. Nie wyobrażam sobie demakijażu bez olejków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trochę zdenkowałaś! Z nudzeniem się kosmetykami raczej nie mam problemów, ale czasem mi się zdarza, że produkt mi nie podpasuje i oddaję go mamie lub siostrze. A z olejkami dopiero zaczynam przygodę, ale z tym od Resibo bardzo się polubiłam <3

      Usuń
  2. Same kuszące perełki, ulubiona kulka Vichy, no i te zdjęcia <3 Muszę się skusić na peeling do ust Sylveco, żel pod prysznic i masełko Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Dorotko, myślę, że z każdego z tych produktów byłabyś zadowolona :)

      Usuń
  3. Uwielbiam kosmetyki Organique! Mam ich peeling a niedawno dokupiłam krem do twarzy i własnie masła do ciała, jedno o zapachu greckich winogron a kolejne magnoliowe- oba pachną bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem wielką fanką marki i widzę, że chyba mamy podobne gusta zapachowe :) Winogrona i magnolia to zapachy, po które najczęściej sięgam z ich oferty <3

      Usuń
  4. Ta pomadka Sylveco, to mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomadka Sylevco jest mi znana :) Muszę w końcu poznać ten olejek Resibo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jest szalenie wydajny, dzięki czemu wychodzi dużo korzystniej niż płyny micelarne :)

      Usuń
  6. Ładnie Ci poszło zużywanie. Mam w planach skusić się na olejek z Resibo, ale muszę najpierw wykończyć inne olejki - z Bielendy i Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, myślę, że będziesz zadowolona :) A ja właśnie teraz kupiłam dla porównania Vianek :)

      Usuń
  7. A ta sowa to jadalna? ;D

    Mango od Organique najlepsze, ja wykończyłam też tą pomadkę z Sylveco tylko na końcu dziwnie pachniała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadalna, ale zdecydowanie wygląda lepiej niż smakuje :D

      Usuń
  8. U Ciebie to nawet denko wyglada estetycznie:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco to jedyny produkt jaki znam stąd, i też lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka jest genialna! Naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby zabrakło jej w mojej kosmetyczce :)

      Usuń
  10. Barszo kuszace produkty, mnie zaciekawil olejek od Resibo, jeszcze nie mialam nic tej marki, a tak jest wychwalana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja relacja z kosmetykami Resibo bywa naprawdę różna, ale akurat ich olejek do demakijażu bardzo przypadł mi do gustu <3 Naprawdę polecam wypróbować, tym bardziej, że jest niesamowicie wydajny :)

      Usuń
  11. Ale sówka fajniuchna :D
    Pomadka peelingująca mnie bardzo zainteresowała. ;) Ciekawa sprawa.
    Jak z kosmetyków zdenkowałam jedynie parę żeli pod prysznic i krem do rąk ;p Także nie za specjalnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś! Pomału, ale do przodu - to najważniejsze :) Wierzyć mi się nie chce, że jeszcze nie znasz pomadki peelingującej Sylveco! Wypróbuj koniecznie - cudownie wygładza i odżywia usta <3

      Usuń
  12. Krem Make Me Bio był dla mnie bubelkiem, ale olejek Resibo sprawdzał się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, czym sobie zasłużył na miano bubelka? :D

      Usuń
  13. Kulka Vichy to u mnie must have od lat, jest niezastąpiona. Olejek Resibo kusi od jakiegoś czasu, choć jednak wolę chyba sięgać po olejki i balsamy do demakijażu, które mają emulgator, czyli łączą się z wodą i można je spłukać bez użycia szmatki. Na szmatki i ich pranie jestem zbyt leniwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie używałam szmatki, zmywałam olejek wodą i żelem :) A jakie olejki z emulgatorem polecasz?

      Usuń
  14. Same cudenka, ale mnie naj krem Bio zaciekawił :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam szczerze, że jestem w szoku że Ci się ten filtr z Biodermy sprawdza. Miałam go kiedyś na wyjeździe w Hiszpanii i tragedia. Twarz miałam tak zasypaną krostami, że dopiero po miesiącu jakoś wyglądałam :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buuu... brzmi strasznie :/ U mnie sprawdza się rewelacyjnie, kiedyś niemal cała moja pielęgnacja twarzy to była Bioderma :) Za to nie po kremach Vichy zawsze robiło mi się mnóstwo zaskórników...

      Usuń
  16. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie używałam olejku Resibo XD Muszę w końcu to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, dla mnie to też było pierwsze opakowanie :D Ale polecam wypróbować, fajnie się sprawdzał, no i naprawdę jest mega wydajny :)

      Usuń
  17. Zeszły miesiąc minął mi niestety bez wielkich osiągnięć w tej kategorii, ale tak jak Ty zużyłam jeden słoiczek balsamu z masłem shea od Organique, który ostatnio ratuje moją suchą skórę :) W maju za to chyba zapowiada się największe denko tego roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czasem tak bywa, że jednego miesiąca nic, a potem kończy się wszystko na raz :D Gorzej jak to sami ulubieńcy i produkty zużywane na bieżąco, które trzeba potem odkupić - wtedy można srogo zbankrutować ;)

      Usuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.

Copyright © 2017 Po tej stronie lustra