Zapach świąt

21:07 Ania 38 Comments

Zimowa kolekcja Yankee Candle Q4 2014 dostępna jest na rynku już od dłuższego czasu i myślę, że większości z Was jest już dobrze znana. Tworzą ją cztery zapachy (KLIK), z pośród których wybrałam dla siebie dwa, aby umilały mi tegoroczne święta. Dziś przychodzę podzielić się z Wami wrażeniami na ich temat.

ANGEL'S WINGS to mój absolutny faworyt i wiem, że to właśnie on będzie towarzyszył mi w te święta. Zapach ten łączy w sobie aromaty waty cukrowej, płatków kwiatów oraz kremowej wanilii. Jest subtelny i delikatny, nie męczy nawet przy długim paleniu, a jednocześnie wypełnia całe pomieszczenie otulającym, słodkim zapachem, w którym człowiek ma ochotę się zanurzyć. Idealny na długie, leniwe wieczory w towarzystwie gorącej herbaty i miękkiego koca.

ICICLES to aromat pokrytych lodem sosnowych gałęzi i cynamonu. Nie ukrywam, że kupiłam go głównie ze względu na wygląd: wyciszający modry kolor i etykieta z uroczym rudzikiem wśród pokrytych szadzią gałązek skradły moje serce od pierwszego wejrzenia. Niestety, na tym zalety wosku się kończą. Dla mnie jego zapach jest po prostu nie do zniesienia. Mocny, duszący, zabija nos dosłownie w kilka minut nawet przy minimalnej ilości wrzuconej do kominka.

Jeśli szukacie zapachu, który pomoże Wam wyczarować w domu magiczną, świąteczną atmosferę serdecznie polecam sięgnięcie po Angel's Wings. Ten zapach przypadnie do gusty każdemu. Icicles polecam tylko w formie dekoracji.

Pozdrawiam,
Ania

Zobacz także:

38 komentarzy:

  1. Mam oba, ale paliłam na razie tylko Angel's Wings i bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem w takim razie Twojej opinii o Icicles :) Wczoraj na IG kilka osób stanęło w jego obronie i dziś odpaliłam go jeszcze raz, ale niestety w moim przypadku zakrawa to na masochizm - po prostu nie mogę tego zapachu :/

      Usuń
  2. koniecznie muszę zakupić ANGEL'S WINGS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Na pewno Ci się spodoba :)

      Usuń
  3. Coraz bardziej ciekawi mnie anielski zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę piękny <3 To jeden z tych zapachów, który na pewno dokupię żeby mieć na zapas :)

      Usuń
  4. Nie miałam tych zapachów. Lubię nawet takie mocne zapachy, ale wanilia chyba jednak wygrywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic przeciwko mocnym zapachom, ale takim które mi się podobają. W zeszłym roku miałam Red Apple Wreath, który jeszcze następnego dnia po paleniu był wyraźnie wyczuwalny w pomieszczeniu i byłam nim absolutnie zachwycona :) Wypaliłam niemal cały na raz ;)

      Usuń
  5. Wczoraj kupiłam ICICLES iiiii ciekawy choć mocny jest to zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W opakowaniu wydawał mi się niczego sobie, ale po odpaleniu dosłownie zwaliło mnie z nóg :/ Aż czułam ból w płucach przy oddychaniu. Ale wiele osób go chwali, więc może akurat Tobie przypadnie do gustu.

      Usuń
  6. Tych zapachów jeszcze nie miałam :) ale w Święta zostanę przy piernikowo-choinkowym aromacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pierniczkowych mam jeszcze Christmas Memories z zeszłego roku :) Za choinkowymi zapachami nie przepadam :/

      Usuń
  7. A miałam zamawiać w dniu darmowej dostawy też ten wosk Angel's Wings i zrezygnowałam :) Przy kolejnej okazji na pewno go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup Monika, naprawdę warto :) Sama z pewnością też zrobię zapas, bo tak na dobrą sprawę zima się jeszcze nie zaczęła, a mi już go niewiele zostało ;)

      Usuń
  8. Angel's Wings musi być piękny. Generalnie białe woski jakoś bardziej mi przypadają do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecasz jakieś konkretne zapachy?

      Usuń
  9. Mam obydwa : ) icicles bedzie chyba dla mnie jak hallsy : ) a angel pachnie dla mnie mlekiem w proszku : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, coś w tym jest :) Mojemu mężowi z kolei pachniał on waniliową kawą z mlekiem :D

      Usuń
  10. A już myślałam, że ten drugi zapach będzie ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładniejszy jest, ale tylko z wyglądu :)

      Usuń
  11. Pierwszy chyba bardziej by mi przypadł do gustu :) Drugi byłby ok, gdyby nie ten wyczuwalny cynamon, którego nie znoszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cynamon lubię, za to sosnę nie bardzo i chyba stąd ta moja niechęć :/

      Usuń
  12. takie zapachy to super sprawa, kuszą mnie, ale nie mogę ich palić w domu;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Komuś z domowników to nie odpowiada?

      Usuń
  13. Zapraszam na konkurs świąteczny na mojego bloga!
    Do wygrania bardzo ciekawy zestaw, a trzeba odpowiedzieć na jedno pytanie:
    Co wprowadza Was w świąteczny nastrój?

    elkaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. ANGEL'S WINGS - brzmi kusząco :) choć moim aktualnym ulubieńcem jest zmrożona żurawina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze tego zapachu a dużo osób go chwali. Muszę pamiętać o nim przy następnym zamówieniu :)

      Usuń
  15. Ciekawią mnie oba zapachy. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  16. Zewsząd bombardują zachwytami nad Angel's Wings - muszę wypróbować i ja :) Mam nadzieję, że uda mi się zaopatrzyć w niego stacjonarnie, bo jeśli nie trzeba będzie pomyśleć nad zamówieniem (choć raczej nie ma się co łudzić, że listonosz zdąży przed Świętami) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki w takim razie, żeby udało Ci się go kupić :) Na naszą kochaną pocztę, to przed świętami raczej nie ma co liczyć ;P

      Usuń
  17. Nie miałam żadnego, ale dużo osób poleca Angel's Wings więc chyba się skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, to taki zapach dla każdego :) Naprawdę nie ma opcji żeby się nie spodobał :)

      Usuń
  18. Siemka. :) Ciekawy blog, może obs za obs ? :) Jeśli tak to napisz u nas na blogu , a my na pewno się odwdzięczymy. :) http://fashion-beautynails.blogspot.com/ :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kilka wosków YC, ale u mnie zapach znika po jakiejś godzinie ;/ przestałam je kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość zapachów, które posiadam nie są zbyt intensywne i trwałe, ale mi to akurat nie przeszkadza. Tobie mogę polecić Red Apple Wreath. Miałam go w zeszłym roku i zapach był tak intensywny, że jeszcze następnego dnia po paleniu było go czuć w całym mieszkaniu (dodam tylko, że włożyłam do kominka od razu cały wosk, nie dzieliłam go na części).

      Usuń
  20. a ja nawet nie wiedziałam, że na Święta wypuścili nowe zapachy, ale ja z tych niemaniacEk YC ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiem jak mogę żyć bez kominka :) muszę go sobie w końcu sprezentować :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.