Sylveco rumiankowy i tymiankowy żel do twarzy - porównanie

21:59 Ania 39 Comments


Po udanej przygodzie z żelem do twarzy Biolaven, naszła mnie chęć by wypróbować żele do twarzy Sylveco. Marka Sylveco posiada w swojej ofercie dwa żele do twarzy: rumiankowy i tymiankowy. Oba o prostych, krótkich składach, hipoalergiczne, oparte na jednym łagodnym i całkowicie biodegradowalnym środku myjącym (glukozyd laurylowy). Długo zastanawiałam się, którą wersję żelu wybrać, pytałam nawet Was o radę na Facebooku, ale że zdania były podzielone, ostatecznie postanowiłam wziąć obie i sama porównać, która lepiej się u mnie sprawdzi.
żel do twarzy sylveco

Sylveco rumiankowy żel do twarzy


Wersja rumiankowa przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji cery trądzikowej, zanieczyszczonej, z rozszerzonymi porami, a jej głównym zadaniem jest skuteczne oczyszczanie, odblokowanie porów i regulowanie wydzielania sebum. Formuła żelu rumiankowego opiera się na dwóch składnikach aktywnych:  
- olejku rumiankowym: wykazuje silne działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i łagodzące,
- 2% kwasie salicylowym: posiada właściwości złuszczające, dzięki czemu pomaga pozbyć się zaskórników, rozjaśnia przebarwienia i zmniejsza blizny potrądzikowe.

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Salicylic Acid, Panthenol, Sodium Bicarbonate, Sodium Benzoate, Chamomilla Recutita Oil.
sylveco żel do twarzy

Sylveco tymiankowy żel do twarzy


Wersja tymiankowa przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji cery łuszczącej się, zaczerwienionej i podrażnionej. Jej zadaniem jest skuteczne oczyszczanie skóry, łagodzenie podrażnień oraz rozjaśnianie. Składnikami aktywnymi w żelu tymiankowym są:
ekstrakt z tymianku: działa przeciwzapalnie i antyseptycznie,
- olejek tymiankowy: posiada silne właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze, hamuje rozwój bakterii trądzikotwórczych takich jak Staphylococcus aureus i Propioniobacterium acnes, łagodzi stany zapalne, wykazuje działanie antyoksydacyjne,
- kwas jabłkowy: zmniejsza nadmierne rogowacenie naskórka, ogranicza powstawanie zaskórników, zapobiega rozwojowi patogennej mikroflory bakteryjnej, pobudza komórki do produkcji kolegenu i elastyny, zapobiega powstawaniu zmarszczek.

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Thymus Vulgaris Extract, Panthenol, Sodium Bicarbonate, Malic Acid, Sodium Benzoate, Thymus vulgaris (Thyme) Oil.
sylveco żel do twarzy
Oba żele zamknięte są w wygodnej plastikowej buteleczce z pompką. Konsystencję mają dosyć skondensowaną, dzięki czemu są bardzo wydajne - już jedna pompka produktu wystarczy by dokładnie umyć twarz. Żele nie pienią się podczas mycia. Nie rozcieńczone z wodą lepią się (gliceryna wysoko w składzie), za to po dodaniu wody tworzą delikatną, białą emulsję. Zapachy żeli są dosyć specyficzne i z pewnością nie każdemu będą odpowiadać, ale z czasem człowiek się do nich przyzwyczaja. Żel tymiankowy pachnie dosyć intensywnie prawdziwym tymiankiem (wspaniale inhaluje podczas kataru!), zapach żelu rumiankowego jest delikatniejszy, ale nie jest to czysty rumianek - ja wyczuwam w nim jakąś słodką, farmaceutyczną nutę, która z początku strasznie mnie drażniła. Zarówno wersja rumiankowa, jak i tymiankowa są skuteczne w działaniu i delikatne dla skóry. Nie podrażniają i nie wysuszają, choć w przypadku wersji rumiankowej po spłukaniu odczuwalne jest lekkie ściągnięcie. Ponad to osoby wrażliwe na kwas salicylowy mogą podczas mycia odczuwać charakterystyczne mrowienie.

Komu, którą wersję polecam? Sylveco żel rumiankowy z pewnością sprawdzi się u osób z cerą tłustą, borykających się z problemem trądziku i stanami zapalnymi. Żel bowiem, nie tylko ładnie oczyszcza buzię, ale też delikatnie podsusza wypryski i ogranicza przetłuszczanie. Sylveco żel tymiankowy docenią osoby ze skórą skłonną do przesuszeń i podrażnień. Żel nie tylko nie zaostrzy problemów, ale wręcz je złagodzi, pozostawiając buzię nawilżoną i miękką w dotyku.

Sama aktualnie stosuję oba żele zamiennie. Najczęściej wieczorem sięgam po wersję rumiankową, aby dokładnie oczyścić pory po całym dniu noszenia makijażu, rano zaś wybieram bardziej nawilżającą wersję tymiankową, która dodatkowo łagodzi ewentualne zaczerwienienia po wieczornym stosowaniu toniku z kwasem. Z obu jestem bardzo zadowolona, a że są niedrogie (ok. 17 zł/150 ml) i mogę je kupić stacjonarnie, to myślę, że w przyszłości jeszcze będę do nich wracać.

Pozdrawiam,
Ania

Zobacz także:

39 komentarzy:

  1. pisałam do sylveco i napisali mi, że do trądzikowej to najlepszy tymiankowy, ale jestem przekonana, że rumiankowy byłby lepszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę oba mają składniki, które powinny się przy takiej cerze sprawdzić, stąd też moje niezdecydowanie :)

      Usuń
  2. Nie wiem który bym wolała... chyba zrobię tak samo jak Ty i skuszę się na obydwa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a myślałam, że tylko ja mam problem z podejmowaniem decyzji :D

      Usuń
  3. Przybyłam z instagramowego zaproszenia :) Uwielbiam Sylveco, rumiankowy trafia na moją wish listę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przyjęłaś zaproszenie :*

      Usuń
  4. Znam wersję tymiankową i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią skuszę się na ten rumiankowy :-) będzie idealny do mojej cery i jej problemów :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zastanawiałam się który z nich mogę wybrać, jeśli się na nie zdecyduję :)
    Twój sposób stosowania jest ciekawy - najważniejsze, że dobrałaś go idealnie pod siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie dla mnie lepszy byłby rumiankowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie wczoraj sprawiłam sobie wersję tymiankową :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skuszę się kiedyś na wersję rumiankową ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam tymiankowy i czeka w kolejce.. wręcz nie mogę się doczekać używania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  11. Ojjj mnie interesuje wszystko z Sylveco :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam i ten i ten problem więc zamówiłam oba i będę stosować zamiennie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne porownanie - sadze, ze przy mojej cerze lepiej by sie spisala wersja tymiankowa i pewnie ja zakupie jak bede w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. myślę, że z obu byłabym zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne te żele! Myślę, że kiedyś się na nie skuszę :). Bo i cena fajna i działanie brzmi również fajnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Sylveco to jedna z niewielu marek, które oferują naprawdę fajne produkty w cenach przystępnych dla każdego :)

      Usuń
    2. Kochana, powiedz mi jeszcze. Ten żel "łagodzący"... On nie zostawia żadnej warstewki po sobie? Zmywa się bez problemu po ochlapaniu buzi wodą? Szukam właśnie czegoś ultra(!)łagodnego, bo cera robi mi ostatnio psikusy. Tzn. ja jej zrobiłam psikusa... :D

      Usuń
    3. Tak, zmywa się całkowicie. Buzia jest po nim miękka i nawilżona, ale nie ma na niej żadnej olejkowej, czy innej warstewki.

      Usuń
  16. Oba żele mnie zaciekawiły, więc może się skuszę na obie wersje. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam tymiankowy, ale tam okropnie pachniał, że nie mogłam znieść jego zapachu, nawet cera po umyciu "pachniała" tymiankiem. Ciekawi mnie rumianek. Natomiast cała seria Biolaven wysusza mi cerę :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Biolavenu miałam tylko żel do twarzy. Mnie nie wysuszał, ale też stosowałam go latem, kiedy moja tłusta cera raczej nie ma z tym problemów. Tymiankowy pachnie naprawdę intensywnie, ale mi ten zapach odpowiada :)

      Usuń
  18. Miałam oba, ale jednak u mnie spisał się najlepiej... Biolaven :D

    OdpowiedzUsuń
  19. mam ochotę na tymiankowy :) sylveco mnie tak kusi ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mnie ciekawią te żele, jak i inne produkty Sylveco. Muszę w końcu po nie sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem który bym wolala :) oba mnie zaciekawily i bardzo zachecily do kupna jezeli tylko bym miala taka mozliwosc ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Obecnie używam żelu rumiankowego :))
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Wersja tymiankowa świetnie się u mnie sprawdziła i nabrałam wielkiej ochoty na wersję rumiankową :) Mam nadzieję, że za jakiś czas do mnie trafi. Obie wersje swoim działaniem są mi bliskie, więc liczę na pozytywny odbiór :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  24. Już po raz kolejny przewijają mi się przed oczami te żele ;) kuszą i kuszą... co do tego, że się nie pienią - dla mnie akurat nie jest to problem, ponieważ ostatnio używałam żeli z Simple (z UK) i te bez mydła faktycznie się nie pienią. Na początku jest to dziwne, ale do wszystkiego da się przyzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wersja tymiankowa jest jakby stworzona dla mnie :) Lubię Sylveco i jeszcze nie zawiodła mnie ta marka, więc myślę, że ten żel świetnie się sprawdzi u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też mam oba żele Sylveco w domu. Ja wolę rumiankową, a Mąż tymiankową (przez zapach), ale czasami mu podbieram. Zdarza się, że dodatkowo dołącza do tej gromadki żel Biolaven - mam słabość do tego zapachu, a jest również świetny.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.