Nowości kosmetyczne - Bioderma, Origins, Revme, Skin79

20:45 Ania 55 Comments


Witajcie Kochani, dziś zgodnie z zapowiedzią przychodzę do Was z majowymi nowościami. Wbrew moim wcześniejszym oczekiwaniom, troszkę się tego nazbierało, dlatego tradycyjnie już nowości kosmetyczne i niekosmetyczne pokażę Wam osobno. Dziś na blogu część I - kosmetyczna. Zapraszam :)

Zestaw kosmetyków Origins Energizing Essentials wygrałam w rozdaniu u Olgi z bloga A piece of Ally (jeszcze raz bardzo dziękuję :*, a Was zachęcam do odwiedzenia bloga Olgi, bo to wyjątkowo piękne i kobiece miejsce w sieci). W skład zestawu wchodzą: krem do twarzy GinZing Energy-Boosting Moisturizer (75 ml), peelingujący żel myjący do twarzy GinZing Scrub Cleanser (30 ml), serum Original Skin Serum (15 ml), maseczka Original Skin Mask (15 ml) oraz bawełniana kosmetyczka.
zestaw origins

Kosmetyki personalizowane REVME trafiły do mnie w ramach współpracy z marką. Nie dawno pojawił się na blogu osobny wpis, w którym opowiadałam Wam o marce i idei kosmetyków personalizowanych, a także dzieliłam się swoimi pierwszymi wrażeniami na temat produktów, więc jeśli jesteście zainteresowani to odsyłam Was do tego wpisu (KLIK). Przypominam też, że jeśli sami mielibyście ochotę wypróbować taką personalizowaną pielęgnację, to w podlinkowanym wpisie znajdziecie również kod uprawniający aż do 35% zniżki.
kod zniżkowy revme
Jak mogliście zobaczyć w ostatnim projekcie denko, w maju wykończyłam oba swoje kremy BB. Skin79 Vip Gold przypadł mi do gustu na tyle, że postanowiłam wypróbować również inne kremy BB w ofercie marki. Skusiłam się więc na zestaw trzech miniaturek, w skład którego wchodzą kremy Pink, Gold i Orange.
skin79 miniaturki

Po totalnej porażce w postaci kremu z filtrem UV od Phenome, ze skruchą w sercu wróciłam do ulubionych filtrów aptecznych. Spray do ciała Bioderma Photoderm KID SPF 50+ towarzyszył mi rok i dwa lata temu i byłam z niego bardzo zadowolona, z kolei krem do twarzy Bioderma Photoderm MAX SPF 50+ Aquafluide to nowość w ofercie marki, ale po kilku pierwszych użyciach już wiem, że się polubimy. Do kompletu dobrałam jeszcze pomadkę ochronną z filtrem UV Tisane Suntime SPF 30 oraz kolejną buteleczkę wody termalnej Uriage.
woda termalna uriage

Płyn micelarny do skóry wrażliwej Nivea to nowość w ofercie marki, którą otrzymałam do testów. Niedługo zrobię Wam na blogu jego recenzję, ale już dziś mogę zdradzić, że nie jest to produkt, do którego będę wracać. Co innego żel tymiankowy i pomadka peelingująca Sylveco - te produkty bardzo przypadły mi do gustu i w maju z przyjemnością zakupiłam je ponownie.
pomadka sylveco

W ostatnich tygodniach udało mi się też wykończyć wszystkie włosowe zapasy, mogłam więc w końcu poczynić małe zakupy w tym temacie. Maska Biovax Latte gości u mnie po raz kolejny i jest jedną z moich ulubionych masek proteinowych. Osobny wpis na jej temat znajdziecie TUTAJ. Masek Kallos chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, bo są prawdziwym hitem wśród włosomaniaczek. Ja do tej pory jakoś je omijałam, ale że ostatnio wróciłam do mycia włosów odżywką, a droższych masek szkoda mi używać w ten sposób, więc postanowiłam się w końcu skusić. Na początek wybrałam sobie dwa warianty: Kallos Omega z olejkiem makadamia i Kallos Aloe z sokiem z aloesu. No ciekawa jestem jak się sprawdzą.
maski kallos

I to już wszystkie moje nowości kosmetyczne z ostatnich tygodni. Dajcie znać, czy mieliście któryś z pokazanych przeze mnie produktów i jak się u Was sprawdzał. A już niedługo zaproszę Was na przegląd nowości niekosmetycznych.

Pozdrawiam,
Ania

Zobacz także:

55 komentarzy:

  1. super nowości :) muszę się skusić na produkty z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam sobie i dzieciakom ten spray Biodermy i póki co jestem z niego zadowolona. Możesz tak w skrócie napisać, jak się zachowuje na twarzy nowy krem z filtrem do twarzy tej marki? Ciekawa jestem, co to za filtry, mineralne czy chemiczne a może mix i czy bardzo bieli i jakie wykończenie zostawia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest bardzo lekki, szybko się wchłania i zostawia takie satynowe wykończenie (nie jest to zupełny mat, ale też skóra nie świeci się jak latania). Nie bieli, a przynajmniej na moim bladym licu nic takiego nie widać. Filtry ma chyba tylko chemiczne z tego co pamiętam.

      Usuń
  3. Mam tą całą trójkę mini ;) U mnie w kolejce czeka Kallosa Cherry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad nią :) Daj znać, czy warto kupić :)

      Usuń
  4. sporo z Twoich nowości sama mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej to jestem ciekawa Twoich wrażeń z używania Originsa. Ja na razie zaczęłam skromnie, od kremu pod oczy Starting Over i zastanawiam się, w którą stronę dalej pójść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj tą słynną zieloną maseczkę Drin Up Intensive Overnight, jest genialna i sprawdza się u każdego bez względu na typ cery :)Z tego zestawu próbowałam już żelu z peelingiem i maseczki z różową glinką i wrażenia też bardzo na plus, więc chyba generalnie marka mi służy ;) A jak ten krem pod oczy, bo różne opinie o nim chodzą?

      Usuń
  6. Gratulacje wygranej :)
    Same ciekawe kosmetyki :)
    Maski z Biovax bardzo lubię :)
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kosmetyki Revme i Origins wydają się bardzo kuszące ;) W tej chwili używam też rumiankowego żelu Sylveco i jestem bardzo zadowolona. Tak samo z kremów BB Skin79, trafiły do ulubieńców maja. Jak na próbki i tak małe pojemności są bardzo wydajne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie zaintrygowały mazidła z Revme :)

      Usuń
    2. Mazidła Revme bardzo polecam, bo jest to coś takiego innego, a naprawdę wartego uwagi :) Moja skóra bardzo się z nimi polubiła i na razie wszystko inne praktycznie poszło w odstawkę :) Origins też bardzo lubię, to co próbowałam do tej pory sprawdzało się super, więc mam nadzieję, że i tym razem tak będzie :)

      Usuń
  8. Świetne nowości :) Też mam te trio kremów BB od Skin79 :) Kallosa lubię - zużyłam już wersje Keratin, Algae, Color, a teraz mam Caviar :) Produkty z Sylveco znam, pomadka peelingująca to mój hit. O wodzie Uriage nie wspomnę, bo to już klasyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie jestem po pierwszych użyciach obu Kallosów, na razie właśnie w formie odżywek do mycia i jestem bardzo zadowolona :) Niespodziewałam się wiele po tak tanich maskach, ale muszę powiedzieć, że dały radę i z pewnością wypróbuję je też jako zwykłą maskę :)

      Usuń
  9. Origins GinZing😍 Krem jak i żel-peeling z tej serii sprawdzają się u mnie doskonale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób je chwali, więc mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzą :) Poza tym ciągle jeszcze zastanawiam się na co upłynnić kartę od Ciebie i bardzo mnie kusi m.in. krem pod oczy z tej serii. Miałaś może?

      Usuń
  10. Najbardziej zaciekawil mnie zestaw Origins:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zestawu próbowałam tylko żelu i maski, ale pierwsze wrażenie zrobiły na mnie bardzo na plus :) Reszta niestety musi poczekać na swoją kolej, ale jak wytestuję to na pewno dam znać :)

      Usuń
  11. Cudowne te nowości, zwłaszcza wygrana <3 Gratuluję i życzę miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo bardzo fajnych nowosci :) oczywiście jestem ogromnie ciekawa jak sprawdza Ci sie produkty Origins, ale o tym mam nadzieje nas poinformujesz :) ja jestem ostatnio bardzo ciekawa azjatyckich kremów BB i cały czas zabieram sie aby zamówić próbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamów koniecznie! Ja osobiście uwielbiam kremy BB i nie wyobrażam już sobie powrotu do tradycyjnych podkładów :) A zestaw jak wytestuję na pewno zrecenzuję na blogu :*

      Usuń
  13. Ja teraz będę testować ten Orange BB ze Skin79 dzięki uprzejmości koleżanki - prosto z Korei :D ciekawe czy u mnie się sprawdzi, bo oddała mi go gdyż stwierdziła że jest dla niej za jasny (a ona jest porcelanowym bladziochem :O). A GinZing z Origins to moje marzenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orange ma fajny kolorek, ale mi nie odpowiada jego konsystencja. Mimo, że mam tłustą skórę i teoretycznie takie lekkie formuły powinny mi pasować, to w pratyce niestety wygląda to zupełnie inaczej i o wiele lepiej sprawdzają się u mnie bardziej kremowe formuły :)

      Usuń
  14. kremy bb skin79 <3 jestem ciekawa czy bardziej polubisz się z wersją pink czy orange... a kosmetyki origins bardzo mnie ciekawią, lecz niestety nie wiem kiedy będę miała okazje je wypróbować, gdyż stawiam na inne marki, teraz akurat z norela przerzuciłam się na mizon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zdradzę Ci w tajemnicy, że bardziej polubiłam wersję różową ;) Pomarańczowa ma inną konsystencję i nie bardzo chce współpracować z moją cerą :/

      Usuń
  15. przyjemne te Twoje nowości :) jestem ciekawa kosmetyków Origins, fajnie że udało Ci się je wygrać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bardzo cieszę, bo od dawna miałam ochotę je wypróbować :)

      Usuń
  16. Super nowości :) Pomadę peelingującą Sylveco bardzo lubię, po udanej przygodzie z żelem rumiankowym mam ochotę wypróbować żel tymiankowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Ja bardzo polubiłam oba i na początku moim faworytem był właśnie umiankowy, ale z czasem jednak tymianek bardziej podbił moje serce :)

      Usuń
  17. ja muszę w końcu kupić ten tymiankowy żel bo chodzę za nim już kilka miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to najwyższa pora :) Jest naprawdę bardzo fajny, więc myślę, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  18. piękne nowości... bardzo ciekawią mnie kosmetyki Origins :)
    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Jak wytestuję na pewno dam Wam znać jak się sprawdzają :)

      Usuń
  19. Maskę Original Skin Mask bardzo lubię :) fajne nowości Anusia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aguś :) Maski już raz używałam i wrażenia bardzo na plus :) Teraz pewnie będzie mnie kusił zakup pełnowymiarowego opakowania :)

      Usuń
  20. Miałam kiedyś próbki BB kremów i niestety mnie strasznie zapchały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nic takiego się stało, ale ja też codziennie stosuję tonik z kwasem, więc może to też pomaga :)

      Usuń
  21. Gratuluję wygranej :) Fajny ten zestaw miniaturek kremów. Ja właśnie resztki wyciskam z mojego Orange i przydałby się nowy, ale zastanawiam się nad odcieniem, bo ten był za jasny nawet zimą.
    Kallos Aloe właśnie używam i uwielbiam jej zapach. Ja masek Kallos używam jako odżywki, bo przy moich długich włosach wychodzi bardzo oszczędnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem właśnie po pierwszych użyciach obu masek i muszę przyznać, że bardzo przyjemnie mnie zaskoczyły :) Z pewnością sięgnę w przyszłości po inne warianty :) Co do kremów BB, to nie wiem czy wersja fioletowa nie ma ciemniejszego odcienia. Zajrzyj do Kasi z bloga Keep calm and be beautiful, ona kiedyś robiła świetne porównanie :)

      Usuń
  22. Uwielbiam zapach Biowaxu Latte :), daj znać jak sprawdza się u Ciebie Kallos bo sama nie miałam nic od nich po za maską bananową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myłam już włosy i jedną i drugą maską Kallos i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z efektów :) Z pewnością wypróbuję je też w roli tradycyjnej maski i jeśli też dadzą radę to chyba zakupię jeszcze jakieś inne warianty :)

      Usuń
  23. Jestem ciekawa tych Orginsów - bo poluję na maseczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki już raz używałam i wydaje się być bardzo fajna :) Skóra była po niej ładnie oczyszczona :)

      Usuń
  24. Bardzo lubie serie GinZing z Origins ;) Mam nadzieje, ze i Ty bedziesz zadowolona ;) Co do miceli z Nivea, to mialam kiedys poprzednia wersje i zupelnie sie nie sprawdzila ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wychodzi na to, że nowej wcale jakoś bardzo nie ulepszyli :/

      Usuń
  25. Zazdroszczę produktów Origins. Też brałam udział w konkursie u Olgi, ale to Tobie się poszczęściło ;) Czekam na ich recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. fajne nowości :) A blog o którym piszesz rzeczywiście jest bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajne nowości, Aniu! Szkoda tylko, że micel Nivea się nie sprawdził... Mnie szczególnie zainteresowały te spersonalizowane kosmetyki, więc chętnie wrócę do twojego wpisu na ich temat!
    Mam tą różową maskę z Origins i jest to zdecydowanie jeden z niewielu produktów tej marki, który mi dobrze służy :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. taka woda termalna na lato musi być cudowna! Chyba sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę tu moją ulubioną pomadkę z peelingiem :) Pozostałych cudeniek nie znam :P

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.