John Masters Organics krem na dzień z różą, morelą i przeciwutleniaczami

08:00 Ania 22 Comments


Każda kobieta, która dba o swoją skórę wie, jak ważne są antyoksydanty. To one chronią nas przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i pomagają zapobiegać przedwczesnemu starzeniu się skóry. Ich działanie nie jest widoczne od razu, ale procentuje w przyszłości, dlatego warto włączyć je na stałe do codziennej pielęgnacji, stosując np. antyoksydacyjny krem na dzień z różą i morelą John Masters Organics
krem do twarzy john masters organics


JOHN MASTERS ORGANICS KREM Z RÓŻĄ I MORELĄ - SKŁADNIKI


John Masters Organics krem na dzień z różą, morelą i przeciwutleniaczami to produkt o działaniu nawilżającym i odmładzającym, przeznaczony do pielęgnacji każdego typu skóry.

Składniki aktywne zawarte w kremie:
● róża – zmiękcza i koi skórę
● pestki moreli – bogate w witaminę A, leczą suchą skórę
● wyciąg z ziaren owsa – stymuluje produkcję kolagenu, rewitalizuje, chroni przed promieniami UVA, działa przeciwzapalnie
● olej z ogórecznika – przywraca wilgoć, jest największym źródłem GLA (kwasu gamma– linolenowego o działaniu odmładzającym i leczniczym)
● masło shea – nawilża i zmiękcza skórę
● pokrzywa – działa przeciwzapalnie

Skład: Aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice, helianthus annuus (sunflower) seed oil, cetearyl olivate, sorbitan olivate, glycerin, butyrospermum parkii (shea) nut butter, rosa damascena (rose) flower water, borago officinalis (borage) seed oil, populus tremuloides (aspen) bark extract, cetyl esters wax, avena sativa (oat) kernel extract, oryza sativa (rice) extract, malpighia glabra (acerola) fruit extract, camellia sinensis (white tea) leaf extract, spirulina platensis (algae) extract, triticum vulgare (wheat) germ oil, sodium hyaluronate, prunus armeniaca (apricot) extract, calophyllum inophyllum (foraha) seed oil, prunus persica (peach) extract, rosa damascena (rose) flower oil, tanacetum annuum flower oil, anthemis nobilis (chamomile) flower oil, xanthan gum, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract, potassium sorbate, geraniol.
john masters organics rose & apricot antioxidant day cream

 

OPAKOWANIE


Antyoksydacyjny krem na dzień John Masters Organics zamknięty jest w buteleczce z ciemnego szkła. Niewielka etykieta zwiera tylko nazwę produktu i pojemność. Pozostałe informacje dotyczące kosmetyku znajdują się na papierowym kartoniku, w który dodatkowo zapakowany jest produkt. Wygodna pompka pozwala na higieniczne i precyzyjne dozowanie produktu, ale niestety tylko do pewnego momentu. Pod koniec użytkowania, kiedy kremu w buteleczce jest już niewiele, pompka przestaje spełniać swoją funkcję. Wówczas trzeba się nieco nagimnastykować, żeby wydobyć z buteleczki resztki produktu. A i tak część kosmetyku pozostaje niestety w opakowaniu, całkowicie poza zasięgiem.
antyokscydacyjny krem na dzień z różą i morelą john masters

MOJA OPINIA - KONSYSTENCJA, ZAPACH, DZIAŁANIE


Krem z różą i morelą John Masters Organics posiada delikatną i lekką konsystencję. Łatwo rozprowadza się na skórze, szybko wchłania, nie pozostawia żadnej wyczuwalnej warstwy. Zapach ma dość specyficzny, jak to często z kosmetykami naturalnymi bywa. Na początku wydawał mi się bardzo nieprzyjemny, ale szybko się do niego przyzwyczaiłam i pod koniec nawet zaczynałam go lubić. Krem bardzo dobrze nawilżał, a jednocześnie nie obciążał mojej przetłuszczającej się skóry. Buzia była po nim miękka, gładka i miła w dotyku. Jedyne czego mi zabrakło to widoczna poprawa stanu cery, do którego przyzwyczaiły mnie inne produkty marki. W przypadku serum regulującego z mącznicą lekarską, serum nawilżającego z zieloną herbatą i różą czy serum z witaminą C za każdym razem widziałam niesamowitą zmianę w wyglądzie skóry. Stany zapalne znikały i pojawiały się znacznie rzadziej lub wcale, przebarwienia pozapalne bladły, rozjaśniał i ujednolicał się koloryt. Tutaj poza fantastycznym nawilżeniem niczego więcej nie zauważyłam.
konsystencja kremu do twarzy john masters organics

Obiektywnie rzecz ujmując, antyoksydacyjny krem na dzień z różą i morelą John Masters Organics to bardzo dobry produkt, jednak mi osobiście zabrakło w nim efektu WOW, do którego przyzwyczaiły mnie pozostałe produkty marki. Z tego względu raczej już po niego nie sięgnę, ale jeśli Wy nie macie większych problemów z trądzikiem, a szukacie lekkiego kremu nawilżającego o naturalnym składzie, który pomoże dłużej zachować młody wygląd skóry, to myślę, że warto mu się przyjrzeć.

Pozdrawiam
Ania

Zobacz także:

22 komentarze:

  1. Brzmi super, szkoda, że bez efektu wow. Zainteresowały mnie te, które wymieniasz pod koniec, może właśnie jeden z nich przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, wszystkie trzy są naprawdę warte uwagi :)

      Usuń
  2. Opis i recenzja kusi mnie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto dać mu szansę :)

      Usuń
  3. Jak rozjaśnia przebarwienia to chcę go :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny skład i ciekawe opakowanie jak na krem. Jestem przyzwyczajona do słoiczków, ale chętnie sięgnęłabym po ten bo z pewnością byłoby bardziej higienicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam opakowania z pompką :) Teraz sięgnęłam po krem w słoiczku i choć łatwo będzie go zużyć do końca, to jednak czuję opór przez to grzebanie paluchem w kosmetyku...

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy, a bardzo bym chciała. Na coś na pewno się skuszę, ale raczej nie na ten krem, jeśli jest przeciętniakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy jaką masz skórę i czego oczekujesz :) U mnie krem zostawił niedosyt, ale to nie znaczy, że jest zły i u każdego tak będzie. Znam osoby, u których niedosyt zostawiają uwielbiane przeze mnie serum regulujące czy nawilżające, a ja jetem nimi absolutnie zachwycona :)

      Usuń
  6. A już myślałam,że to jest kolejnych kultowy produkt a tu kurcze bum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja czuję pewien niedosyt, ale generalnie krem jest naprawdę niezły i myślę, że znajdzie swoich zwolenników :)

      Usuń
  7. Kiedyś miałam ten krem, ale spodziewałam się czegoś więcej - w moim przypadku nawet słabo nawilżał. Szkoda, bo kosmetyki do włosów marka ma świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nawilżenie było super, ale właśnie spodziewałam się czegoś więcej. Do włosów mam tylko mleczko z różą i morelą, które bardzo lubię. No i absolutnie uwielbiam ich sera (serum?) do twarzy <3 Wszystkie trzy są genialne!

      Usuń
  8. Myślałam że nas tutaj wyrwie z kapciuchów ;) A tu jednak nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dotąd używałam tylko JMO do włosów i jedną maseczkę do twarzy, szczerze uwielbiam i chcę więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u Ciebie krem by się sprawdził :)

      Usuń
  10. W takim razie u mnie by się raczej nie spisał :) szkoda zapowiadał się fajnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda,że nie było efektu WOW... Ja na pewno zaopatrzę się z serum tej marki, prawdopodobnie właśnie to z witaminą C :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum jest rewelacyjne, z czystym sumieniem mogę Ci je polecić :)

      Usuń
  12. Skład świetny :-) ale od kremu oczekuję, że jednak coś robić będzie. Zdecydowanie bliżej mi do pozostałych które polecasz ;-)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.