17:53

Nowości marca - kosmetyki


W ostatnim wpisie pokazywałam Wam swoje nowe świece zapachowe, a dziś czas rozliczyć się z zakupów kosmetycznych. Tutaj w zasadzie ciężko mówić o nowościach, bo w większości są to powroty do znanych, sprawdzonych produktów. Nie mniej jednak, jeśli macie ochotę zobaczyć, jakie kosmetyki trafiły do mojej kosmetyczki w marcu i do jakich produktów ciągle wracam, to serdecznie zapraszam :)

haul zakupowy kosmetyki blog marzec 2018

POWRÓT PO LATACH - KREM BB DR G BRIGHT+


Po kilku latach przerwy zdecydowałam się na powrót do kosmetyku, który kiedyś uwielbiałam - mowa oczywiście o kremie BB Dr G Bright+ Super Light Brightening Balm. Do kremu BB zakupiłam nową gąbeczkę Beauty Blender PRO.  A że brakowało mi kilka złotych do darmowej wysyłki, to do zamówienia dołożyłam jeszcze wodę różaną Make Me Bio.

krem BB Dr G Bright+ Super Light Brightening Balm, gąbeczka beauty blender pro i woda różana make me bio

TUSZ DO RZĘS L'OREAL SO COUTURE SO BLACK


Jeśli śledzicie mojego bloga od dłuższego czasu, to na pewno wiecie, że bardzo lubię tusze do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes. Przetestowałam chyba wszystkie możliwe wersje, a jedną z moich ulubionych jest So Couture So Black i to właśnie do niej zdecydowałam się wrócić w tym miesiącu. W lokalnym sklepiku zielarskim uzupełniłam zapas pomadek Sylveco - odżywczej z peelingiem i brzozowej z betuliną.

l'oreal volume million lashes so couture so black i pomadki sylveco

ORGANIQUE MASŁA DO CIAŁA I BALSAM Z MASŁEM SHEA


Jakoś w okolicach Dnia Kobiet w salonach Organique odbył się Dzień Naturalnego Piękna, w czasie którego można było zrobić zakupy z rabatem -20%. Korzystając z okazji zdecydowałam się zrobić zapas maseł do ciała - wybrałam wersję z kozim mlekiem i liczi oraz winogronowe masło z linii Intense Anti-Ageing. Gratis do zakupów dostałam balsam z masłem shea o zapachu mango.

masła do ciała organique winoronowe, mango, kozie mleko i liczi

WCIERKA JANTAR


W marcu kupiłam również dwa produkty do pielęgnacji włosów - moje ulubione serum na końcówki z Green Pharmacy oraz kultową wcierkę Jantar. Ostatnio pierwszy raz od dawna zaplotłam sobie warkocza i byłam po prostu przerażona jego objętością (a w zasadzie jej brakiem). Kilka lat temu z pomocą wcierki Jantar udało mi się zwiększyć obwód kucyka o 1 cm, więc liczę na to, że tym razem również odzyskam trochę włosów.

wcierka jantar i serum na końcówki green pharmacy

ŻEL POD PRYSZNIC YOPE


Ostatni produkt zakupiony przeze mnie w marcu to naturalny żel pod prysznic Yope. Tym razem w końcu odważyłam się wypróbować wersję o zapachu kadzidłowca i rozmarynu. Co prawda nie jest tak ładna jak geranium czy dziurawiec, ale też nie odrzuca.

yope naturalny żel pod prysznic kadzidłowiec i rozmaryn

I to już wszystkie zakupy kosmetyczne, które chciałam pokazać Wam w tym miesiącu. Koniecznie dajcie znać co fajnego trafiło w marcu do Waszych kosmetyczek.

Kupiliście coś zupełnie nowego co będziecie testować po raz pierwszy czy tak jak ja wracacie do swoich ulubionych, sprawdzonych produktów?

Pozdrawiam
Ania

33 komentarze:

  1. pomadka super, tusz L'Oreala używałam, i też się zastanawiam do powrotu do tego kremu BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli go lubiłaś, to chyba warto :) Ja patrzę na umalowaną nim cerę i zastanawiam się, jak mogłam żyć bez niego tyle czasu??? :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O dwóch jeszcze zapomniałam, ale już trudno, pokażę je następnym razem :P

      Usuń
  3. Wlasnie uswiadomilas mi, ze musze rozejrzec sie za jakims kremem BB lub CC :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z czystym sumieniem mogę polecić, jest cudowny <3

      Usuń
  4. To masło mango kocham ♥ tusz mnie rozczarował a pomadkę z peelingiem nawet lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko pachnie obłędnie <3 Czemu nie polubiłaś się z tuszem??? Toż on wydaje się być idealny!

      Usuń
  5. Też obecnie wcieram jantar, mam nadzieję, że pomoże mi wzmocnić włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki kochana i na to samo liczę u siebie :)

      Usuń
  6. Chętnie wracam do sprawdzonych kosmetyków, ale lubię też testować nowe :) Same perełki tu widzę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko! Mam podobnie jak Ty, ale ostatnio jakoś tak wychodzi, że coraz częściej sięgam po sprawdzone produkty :) Chyba robię się leniwa na stare lata :P

      Usuń
  7. Ten tusz z L'oreala w sumie średnio się u mnie sprawdził, ale na wodę z Make Me Bio to ja mam ochotę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu średnio? Mi on wydaje się być niemal idealny!

      Usuń
  8. My nie czynimy wielkich zakupów. Ograniczamy się do kilku podstawowych produktów. Z Twojego zestawienia znamy tylko Sylveco - bardzo lubimy :) A najciekawszy wydał nam się krem BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem BB jest naprawdę cudowny - jedyny produkt, który tak dobrze wygląda na mojej tłustej skórze nawet po całym dniu <3

      Usuń
  9. So couture to już chyba klasyk:) Krem BB widzę pierwszy raz a na okres wiosenno letni lubię odstawić podkład na rzecz kremów BB:) Ciekawe jak wypada ten nowy z Bourjois:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremu BB z Bourjois nie znam, ale DR G mogę polecić z czystym sumieniem! Przez ostatni czas często używałam Skin79 i choć też były fajne, to teraz z perspektywy czasu stwierdzam, że jednak DR G jest dużo lepszy <3

      Usuń
  10. Szkoda, że przeoczyłam promkę Organique, bo czaję się na ich żel do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, Pani w salonie mówiła, że w kwietniu też planują jakąś promocję, także na pewno będzie okazja :)

      Usuń
  11. Tej wersji So Couture jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz klasyczną So Couture to ta również powinna Ci przypaść do gustu :)

      Usuń
  12. Pomadka z peelingiem, tusz, woda różana - moi faworyci :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko mi się podoba :D fajnie, że masz sprawdzone produkty do których lubisz wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, bo to zawsze takie bezpieczne wybory :) Chociaż nowości też wciąż lubię testować :)

      Usuń
  14. Beauty Blender w czarnej wersji bardzo lubię! Natomiast wciąż szukam idealnego tuszu do moich niezbyt długich rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czarna gąbka gości po raz pierwszy, zwykle wybierałam klasyczną różową :)

      Usuń
  15. Do mnie trafiło bardzo dużo nowości, zwłaszcza makijażowych - plynna pomadka Kat von D w kolorze lolita, rozumiem i bronzer z Nars a, podkład z brzoskwiniowej serii z Too Faced, pomadka płynna z Golden Rose i trochę pielęgnacji do włosów i twarzy. Wyjątkowo bogaty kosmetyczne miesiąc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie dużo dobroci <3 O podkładzie Too Faced słyszałam dużo dobrego i bardzo jestem go ciekawa! Daj znać jak się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  16. Zazdroszczę Ci tego Organique! Ja nie mam do nich dostępu, ale jak polecę do Polski to chyba pół sklepu wykupię :P

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.

Copyright © 2017 Po tej stronie lustra