08:00

Jak używać wosków zapachowych do kominka?


Woski zapachowe. To właśnie od nich większość z nas rozpoczyna swoją pachnącą przygodę. I jak się okazuje, na początku napotyka trochę problemów ;) Wiem też, że na mojego bloga zaglądają również osoby, które dopiero chciałyby spróbować palenia wosków i nie zawsze wiedzą jak się do tego zabrać. Dlatego dziś przychodzę do Was z kolejnym wpisem z cyklu Poradnik świecomaniaka, w którym dowiecie się jak używać wosków zapachowych.

Jak używać wosków zapachowych?

 
jak użwać wosków do kominka


Czego będziesz potrzebować do palenia wosków zapachowych?

  • kominka
  • tealightów bezzapachowych
  • wosku zapachowego

Na czym polega palenie wosków zapachowych? 


Palenie wosków zapachowych polega na rozpuszczaniu ich przez podgrzewanie w specjalnie do tego przeznaczonym kominku. W tym celu umieszczamy wosk w miseczce kominka, pod miseczką zaś zapalamy bezzapachowy tealight. Pod wpływem ciepła płomienia, wosk w miseczce kominka zacznie się rozpuszczać, a parujące z jego powierzchni olejki eteryczne, wypełnią pomieszczenie zapachem.

Ile wosku włożyć do kominka?


To zależy od kilku czynników. Po pierwsze od marki, której wosk zamierzasz palić, po drugie od tego jak mocny zapach chcesz uzyskać. Woski Yankee Candle możesz palić w całości lub dzielić na mniejsze części, w zależności od potrzeb. Produkty innych marek, np. Goose Creek są fabrycznie podzielone na kostki, z których każda stanowi jakby jedną porcję wosku. Dla niektórych jednak, taka ilość daje zbyt mocny zapach i dzielą kostki jeszcze na pół. Bo generalnie zasada jest taka, że im więcej wosku użyjesz tym mocniejszy zapach uzyskasz.

jak używać wosków yankee candle

Kiedy należy wymienić wosk w kominku?


W przeciwieństwie do olejków zapachowych, wosk nigdy nie odparuje z miseczki kominka. Ulotnią się jedynie zawarte w nim olejki zapachowe i wosk po prostu straci swój zapach. Wówczas należy go wymienić, usuwając zużyty wosk z miseczki kominka i zastępując go nowym.


Zwykle jedna porcja wosku starcza na 1-2 palenia, w zależności od użytej ilości i intensywności zapachu. Czas jednego palenia liczymy jako 4 h, bo tyle średnio pali się pojedynczy tealight.

Jaki kominek do wosków wybrać?


W paleniu wosków zapachowych, bardzo istotny jest wybór odpowiedniego kominka. Kominek do palenia wosków nie powinien być zbyt niski, aby wosk się nie przypalał, ani zbyt wysoki - inaczej miseczka nie nagrzeje się wystarczająco mocno by wosk się rozpuścił. Znaczenie ma również wielkość miseczki. Dobrze była dość szeroka i niezbyt głęboka, wówczas powierzchnia roztopionego wosku będzie na tyle duża by olejki zapachowe mogły łatwo parować, wypełniając pomieszczenie zapachem.

Kominki przeznaczone do olejków zapachowych najczęściej nie nadają się do palenia wosków. Zwykle są zbyt niskie i mają zbyt małe miseczki. Najbezpieczniej jest wybierać kominki dedykowane specjalnie do palenia wosków zapachowych.

kominki do wosków zapachowych yankee candle i bolsius

Mam nadzieję, że dla tych z Was, którzy dopiero chcieliby zacząć swoją przygodę z woskami teraz już wszystko stanie się jasne. A jeśli nadal czegoś nie wiecie albo macie jakieś wątpliwości, pytajcie śmiało. Jeśli tylko będę potrafiła, to oczywiście na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć.

A na koniec mam jeszcze pytanie do starych woskowych wyjadaczy - co Wam sprawiało największą trudność na początku palenia wosków? Ja np. nie wiedziałam, że wosk nie zniknie z kominka i paliłam go w kółko przez kilka dni czekając aż odparuje 😂


Pozdrawiam
Ania

23 komentarze:

  1. O Boże, miałam tak samo jak Ty z tym parowaniem wosku :D Miałam też problem ze zbyt niskim kominkiem, który przypalał mi woski. Swój typowo Yankowy dorwałam na stoisku w galerii handlowej za 11 zł, więc wow :D Od razu pozbyłam się tego problemu, a kominek jest identyczny z tym po 49 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super deal zrobiłaś w takim razie! Ja swój biały kominek Yankee Candle kupiłam jak jeszcze były po 39 zł kilka lat temu i służy mi do tej pory. Jak wciągałam mamę w nałóg kupiłam jej Bolsiusa i też się super sprawdzał dopóki tata go nie stłukł rok temu 😂 Potem kupiłam jej ten z Yankee w gotowym zestawie z woskami

      Usuń
  2. Ja na początku nie wiedziałam jak wyczyścić kominek z zaschnietego kominka, a co za tym idzie? Mój pierwszy kominek został zniszczony bo skrobalam wosk nozyczkami i rysowalam tym kominek. Ah.. to niedouczenie :D. Na szczęście nie kosztował jakiegoś majątku, więc nie było wielkiej straty. Ale no sam fakt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem! Ja wiedziałam, że ludzie mrożą kominek i potem podważają wosk, a on sam wyskakuje ale u mnie to nie działało i też sobie porysowałam miseczkę podważając wosk nożem zanim nauczyłam się czyścić ją w inny sposób 😅

      Usuń
    2. Ja teraz wylewam jeszcze płynny wosk do kosza na śmieci, później tylko myjw kominek. Dwie minuty i już jest czysciutki :D. I nie trzeba zamrazac xD

      Usuń
    3. Szybko i sprawnie 👌🏻 Ja z moim talentem pewnie bym się poparzyła albo coś zalała 😂 Ale czasem odsączam płynny wosk ręcznikiem papierowym, więc w sumie metoda podobna 😂

      Usuń
    4. Jeszcze tak nie próbowałam :D. Muszę ogarnąć ta metodę xD. Ale wiesz jak wylewa się ten wosk, to świeczkę się gasi i wyciąga :D. Nie ma czym się wtedy oparzyc ;)

      Usuń
    5. No świeczkę to wiem, ale przecież płynny wosk też jest ciepły 😄

      Usuń
  3. Uwielbiam palic woski, choc ostatnio mam faze jednak na swiece, woski zostawiam na magie konca zimy i wiosne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od kilku lat też palę głównie świece, ale jednak woski są fajne na początek gdy człowiek dopiero zaczyna :)

      Usuń
  4. Ja miałam problem z ich wyjmowaniem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak sobie radziłaś? U mnie zupełnie nie sprawdzało się mrożenie i podważanie, które tak wszyscy wszędzie polecali :(

      Usuń
  5. Ja kupiłam niestety nieodpowiedni kominek, przez co wosk szybko się przypalał i tracił zapach. Wiele miesięcy mnie to wkurzało, aż praktycznie zrezygnowałam z palenia wosków. Teraz już wiem jaki błąd popełniłam, chcąc zaoszczędzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często się to zdarza :( Dobrze, że zorientowałaś się w problemie zanim zdążyłaś się zrazić do wosków na dobre!

      Usuń
  6. U mnie to samo. Paliłam i czekałam aż zniknie. I jeszcze narzekałam do tego, że ciągle tyle go jest a już zupełnie nie pachnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo 😂 I dziwiłam się, bo przecież producent napisał na opakowaniu, że wosk starcza na 8 h palenia, ja pale już dużo dłużej, a jego wcale nie ubywa 😂

      Usuń
  7. ja woski palę jedynie podczas kąpieli :) tak to mnie duszą

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie paliłam wosków. Także nie wiedziałam że wosk sie nie wypali ale nigdy też na to nie czekałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd przerzuciłam się na świece też rzadko sięgam po woski 🙈 Ale muszę się w końcu za nie wziąć, bo w zapasach wciąż czeka jeszcze kilka ciekawych zapachów do wypróbowania 🙂

      Usuń
  9. Dawno nie paliłam wosków. Niektóre z nich przyprawiały mnie o ból głowy. Teraz może warto było by do tego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień i zima sprzyjają paleniu ;) Współczuje, że Twój organizm nie zawsze je dobrze znosił :( Myślisz, że to kwestia zbyt mocnych zapachów czy raczej jakichś konkretnych nut zapachowych?

      Usuń
  10. Ja miałam odwieczny problem z czyszczeniem kominka i z wyjmowaniem wosku... Z bałaganem wokół tego... ;P Aż wreszcie przerzuciłam się na świece ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.

Copyright © 2017 Po tej stronie lustra