17:55

Zużycia czerwca - Organique, Iossi, Yope, Burt's Bees


Były już czerwcowe nowości, teraz czas na zużycia. Jeśli macie ochotę podejrzeć jakie kosmetyki wykończyłam w ubiegłym miesiącu, to serdecznie zapraszam Was na kolejną edycję projektu denko.

Projekt denko - czerwiec 2018


organique anti-age szampon i maska do włosów

Organique Anti-Age maska do włosów

Maska do włosów Organique Anti-Age to sprawdzony produkt, do którego regularnie wracam. Dobrze nawilża włosy, wygładza i nadaje im połysk, a na dodatek ma obłędny winogronowy zapach, który utrzymuje się na włosach do następnego mycia.


Organique Anti-Age szampon

Szampon do włosów Organique Anti-Age to mój niekwestionowany ulubieniec już od blisko roku! Delikatnie oczyszcza, dobrze się pieni, nie plącze włosów, nie powoduje swędzenia skóry głowy. Doskonale nawilża i wygładza włosy, nie muszę po nim stosować maski ani odżywki, a włosy dobrze się układają, są miękkie i miłe w dotyku. Kolejna buteleczka już stoi w łazience.

żel pod prysznic the body shop i yope róża i kadzidło

The Body Shop Japanese Cherry Blossom żel pod prysznic 50 ml

Miniaturkę żelu pod prysznic The Body Shop Japanese Cherry Blossom zabrałam ze sobą na wyjazd do fabryki Yankee Candle w Czechach. Jeśli jesteście ze mną dłużej, to na pewno wiecie, że uwielbiam żele pod prysznic The Body Shop. Ten pachnie wyjątkowo pięknie, a zapach utrzymuje się w całej łazience jeszcze długo po prysznicu. 


Yope naturalny żel pod prysznic róża i kadzidłowiec

Żele pod prysznic Yope podbiły moje serce i na stałe zagościły w mojej łazience. Są delikatne dla skóry, nie pienią się, mają przyjemne, subtelne zapachy. Wersja z różą i kadzidłowcem zachwyca różowym opakowaniem i delikatnym, słodkim, różanym zapachem.

serum iossi do cery trądzikowej i żel tymiankowy sylveco

Iossi serum dla cery z problemami, trądzikowej krwawnik i tamanu

Serum Iossi krawnik & tamanu to zdecydowanie jeden z najlepszych produktów do pielęgnacji cery trądzikowej. Nie zapycha i nie obciąża tłustej skóry, a co najważniejsze - naprawdę wspomaga walkę z trądzikiem. Serum przyspiesza gojenie się zmian trądzikowych i ogranicza powstawanie nowych.


Sylveco tymiankowy żel do mycia twarzy

Sylveco tymiankowy żel do twarzy ma krótki, prosty i przyjazny skład oraz wygodne, higieniczne opakowanie. Skutecznie oczyszcza, zmywa makijaż, a jednocześnie jest delikatny - nie podrażnia i nie wysusza skóry. Do tego jest łatwo dostępny i niedrogi. Zużywam jedno opakowanie za drugim, a nowa buteleczka już stoi w łazience.


masełko do skórek burt's bees

Facelle płyn do higieny intymnej Aloe Vera

Facelle płyn do higieny intymnej jest delikatny, ma ledwo wyczuwalny, ale bardzo przyjemny zapach i jest naprawdę skuteczny. Świetnie sprawdza się do mycia pędzli. Kolejna buteleczka w użyciu.


Sylveco odżywcza pomadka z peelingiem

Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco zastąpiła mi peelingi do ust w słoiczku. Nie tylko złuszcza martwy naskórek pomagając pozbyć się suchych skórek, ale też doskonale nawilża usta. Forma sztyftu jest bardzo wygodna w użyciu. Nowy egzemplarz już czeka w kosmetyczce.


Desert Essence nawilżająca pomadka ochronna

Nawilżająca pomadka Desert Essence okazała się mało odporna na trudny noszenia w torebce. Wiem, że opakowanie wygląda tragicznie, ale sam produkt jest naprawdę wart uwagi. Dawno nie miałam sztyftu do ust, który tak fantastycznie nawilża i odżywia usta.


Burt's Bees masełko do skórek

Masełko do skórek Burt's Bees Lemon Butter Cuticle Cream to chyba najbardziej rozpoznawalny produkt firmy. Ma tłustą, wazelinowatą konsystencję i przyjemny, delikatny, cytrusowy zapach. Działanie produktu jest naprawdę bardzo dobre. Już jednorazowa aplikacja poprawia wygląd skórek, sprawiając, że stają się miękkie, nawilżone i mniej widoczne.

country candle cilantro, apple & lime

Country Candle Cilantro, Apple & Lime

Świeca zapachowa Cilantro, Apple & Lime Country Candle rozpoczęła moją przygodę z marką. Zachwyciła mnie kolorem wosku i etykietą, odkąd tylko pojawiła się w sklepach. Zapach doskonale sprawdzał się podczas czerwcowych upałów - lekki, świeży, soczysty, przywodzący na myśl herbatę earl grey z dużą ilością cytryny. Naprawdę go lubiłam.

I to już wszystkie produkty, które wykończyłam w ubiegłym miesiącu. A jak tam Wasze czerwcowe zużycia?


Pozdrawiam
Ania

20 komentarzy:

  1. Zapach wydaje sie bardzo orzeźwiający :3 Ja nie umiem przkeonać się do wosków w upały :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, ja w taką pogodę też ograniczam palenie... Ostatnio testuję patyczki zapachowe z Millefiori i powiem Ci, że w taką pogodę jak dziś sprawdzają się rewelacyjnie <3

      Usuń
  2. Pomadkę Sylveco i płyn Facelle dobrze znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To produkty, które słusznie cieszą się dużą popularnością :)

      Usuń
  3. Facelle, peelingujaca pomadka, tymiankiem żel pod prysznic to też moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie te produkty bardzo lubię i zużywam jedno opakowanie za drugim :)

      Usuń
  4. Raczej nie miałam tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet kultowej pomadki z peelingiem Sylveco? :)

      Usuń
  5. Kurcze, te produkty Yope mają tak słodkie opakowania, że szok :D Nie miałam jeszcze żadnej świecy z Country Candle i w sumie nic mnie nie skusiło z ich oferty (dzięki Ci Boże :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam już kilka zapachów i były naprawdę fajne :) Chociaż nie są to świece bez wad - nie da się ich długo palić i wosk się strasznie brudzi :/

      Usuń
  6. Same świetne kosmetyki, żel do kąpieli Yope i The Body Shop wpisuję na swoją chciejlistę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Dorotko! Myślę, że byś się z nimi polubiła :)

      Usuń
  7. Lubię Facelle i pomadkę z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic oprócz Sylveco i ich pomadki nie jest mi znane ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyś, gdzieś Ty się uchowała :D

      Usuń
  9. Bardzo ładne zużycia! Maska Anti-Age z Organique jest rewelacyjna, muszę koniecznie kupić kolejne opakowanie. Chętnie wypróbuję żel z Sylveco, czytałam już wiele dobrego na jego temat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę świetny, ja już nie kupuję nic innego <3 Moja skóra bardzo się z nim polubiła :)

      Usuń
  10. Sporą ilość z prezentowanych przez Ciebie kosmetyków bardzo dobrze znam. Serię Ani-Age z Organique uwielbiam choć dla mnie szampon raczej nie do codziennego użytku bo trochę obciąża włosy podobnie jak maska. Żel tymiankowy mnie niestety podrażnił ale za to mąż był z niego zadowolony :D Pomadka z peelingiem jest super, mam już drugie opakowanie :) Żel różany Yope ogólnie nie jest zły ale mnie zapach zupełnie nie podszedł. Zbyt babciny :D Serum Iossi bardzo mnie ciekawi. Miałam już wersję nawilżającą i rozświetlająca i byłam z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie różane zapachy są trochę babcine :D Kiedyś ich przez to nie lubiłam, ale teraz się chyba starzeję, bo zaczęły mi się podobać :P Nawilżającego serum Iossi jeszcze nie miałam - mówisz, że warto wypróbować?

      Usuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.

Copyright © 2017 Po tej stronie lustra