Wakacyjny niezbędnik kosmetyczny

17:03 Ania 54 Comments

Wakacje w pełni, czas więc bym pokazała Wam produkty kosmetyczne, bez których nie wyobrażam sobie lata.

Lato oraz towarzyszące mu wysokie temperatury i wizyty na plaży sprawiają, że o tej porze roku prysznic bierzemy częściej niż zwykle, czasem nawet kilka razy w ciągu dnia. Warto mieć wtedy pod ręką żel o świeżym energetyzującym zapachu, który pomoże nam się poczuć świeżo i rześko. W tym celu świetnie sprawdzą się wszelkie aromaty z nutą cytrusów, mięty, czy zielonej herbaty. Mi w tym roku towarzyszą dwa takie produkty: pełnowymiarowy żel pod prysznic The Body Shop Virgin Mojito, łączący w sobie zapach limonki i mięty, oraz miniaturka żelu L'Occitane o zapachu werbeny. Po prysznicu oczywiście sięgamy po dobry antyperspirant, który uchroni nas przed potem i nieprzyjmenym zapachem. U mnie od lat jest to zielona kulka Vichy kuracja przeciw intensywnemu poceniu.

kosmetyki na lato
Jeśli tak jak ja z różnych względów nie posiadacie naturalnej opalenizny, warto wspomóc się opalenizną z tubki. Na drogeryjnych półkach znajdziemy szeroką gamę produktów brązujących w przeróżnych formach, więc z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. W mojej łazience króluje balsam samoopalający Pat & Rub, który nie tylko nadaje skórze zdrowego kolorytu, ale też doskonale ją nawilża. Aby podkreślić opaleniznę możemy zastosować produkty rozświetlające, których drobinki sprawią, że nasza skóra będzie delikatnie mienić się w słońcu. W ubiegłych latach sięgałam po balsamy rozświetlające (KLIK i KLIK), w tym postanowiłam w końcu wypróbować słynny olejek Nuxe Huile Prodigieuse OR.

kosmetyki na lato
O ochronie przeciw słonecznej powinnyśmy pamiętać latem nie tylko na plaży, ale każdego dnia. Swoją jasną, wrażliwą na działanie słońca skórę kolejny raz powierzyłam firmie Bioderma i jej linii Photoderm, z której wybrałam dla siebie spray do ciała Photoderm KID SPF 50+, fluid do skóry tłustej i mieszanej Photoderm MAX SPF 50+ oraz sztyft do ust Photoderm MAX SPF 50+.

kosmetyki z filtrem uv

W okresie wakacyjnym w mojej torebce nie może zabraknąć mgiełki do twarzy, która schłodzona wcześniej w lodówce pozwoli odświeżyć się w ciągu dnia. Z pośród dostępnych na rynku produktów warto wybrać te, których nie trzeba osuszać, dzięki czemu unikniemy zniszczenia makijażu. Ze swojej strony polecam genialnie nawilżającą wodę winogronową Caudalie (KLIK), wodę termalną Uriage, która świetnie łagodzi podrażnienia wywołane słońcem oraz różaną mgiełkę Pat & Rub, która normalizuje wydzielanie sebum, wzmacnia naczynka i przepięknie pachnie różami. 

sposoby na upały
Na koniec mogłabym wspomnieć o lekkich, świeżych perfumach, ale ja akurat lubię takie zapachy przez cały rok, nie tylko latem. O moim aktualnie ukochanym zapachu, który towarzyszy mi również teraz w okresie letnim przeczytacie TUTAJ

A jakie produkty są niezbędne latem w Waszych kosmetyczkach?

Pozdrawiam,
Ania

Zobacz także:

54 komentarze:

  1. Chyba następnym razem kupię sobie tą kulkę vichy. Pewnie już niedługo, mój antyperspirant właśnie się kończy, więc nie będę czekać w nieskończoność ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ją wypróbować :) Ja kilka lat temu kupiłam dwupak na spółkę z ciocią i od tamtej pory obie nie kupujemy już nic innego :)

      Usuń
  2. Lubię ten żel TBS i masło też! Vichy w kulce rownież mi towarzyszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę obawiałam się zapachu tego żelu (cytrusy i mięta, to mogło skończyć się kostką toaletową), ale zupełnie nie potrzebnie :) Jest bardzo energetyzujący :)

      Usuń
  3. Woda termalna Uriage to podstawa :) u mnie musi być balsam z filtrem, balsam do ust i balsam nawilżający do ciała. Zazdroszczę żelu z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja latem prawie nie używam zwykłych balsamów do ciała :) Wieczorem stosuję brązujący, a rano z filtrem :)

      Usuń
  4. Kuleczka Vichy jest super, moja ulubiona:)
    Koniecznie muszę sobie kupić wodę Uriage, tyle o niej słyszałam dobrego, a jeszcze nie próbowałam. Jeśli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną również zaufałam Biodermie, zresztą pisałam o niej na blogu. A opaleniznę w tym roku zapewnia mi Collistar i Clarins:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda Uriage jest bardzo fajna, warto mieć w torebce małą buteleczkę :) Pisałaś już na blogu o tych produktach opalających? Chętnie bym poczytała, bo żadnego nie znam :)

      Usuń
    2. Nie, jeszcze nie, ale na pewno taki post się pojawi:)

      Usuń
  5. Świetne te twoje niezbędniki :-) Olejek rozświetlający Nuxe jest też u mnie stałym bywalcem ;-) Samoopalacz P&R znam bardzo dobrze. Po wody termalne również chętnie sięgam. Mam właśnie Caudalie oraz Uriage, osobiście Uriage jest moim faworytem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Uriage też się lepiej sprawdza na mojej trądzikowej cerze, ale Caudalie faktycznie podnosiła poziom nawilżenia skóry :)

      Usuń
  6. Wszytko to co i ja lubię :)) Muszę wlasnie uzupełnić zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wodę termalną uriagę uwielbiam :) A o tej kulce vichy słyszę wiele dobrego. Będę musiała sobie ją sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mgiełka różana to może być super!!!
    Do tego jestem bardzo ciekawa nowego zapachu Mojito! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel TBS Virgin Mojito pachnie zupełnie jak napój Zbyszko 3 Fresh Citrus :D

      Usuń
  9. Z TBS zależy mi na wodzie do ciała o tym zapachu :)
    Woda Uriage naprawdę jest przydatna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku stałam się ogromną fanką mięty:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię tą kulkę Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wypróbować kulkę z Vichy

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię produkty Nuxe, jeszcze nigdy mnie nie zawiodły :) sama używam żelu pod prysznic z trawą cytrynową, uwielbiam takie zapachy! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z firmą Nuxe nie mam zbyt wielkiego doświadczenia, to mój trzeci ich produkt. Ale dwa wcześniejsze (krem do rąk i balsam do ust) bardzo lubię, więc jestem pozytywnie nastawiona :)

      Usuń
  14. Kulkę mam w planach ale na razie bloker daje radę ;) Ciekawie zapowiada się ta mgiełka różana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam blokerów, polecasz jakiś?

      Usuń
  15. Z chęcią wypróbuję wodę termalną :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Duża butla wody Uriage zagościła też u mnie :) Filtr do twarzy mam, kulkę Vichy też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie duża butla stoi w łazience, a małą noszę w torebce :)

      Usuń
  17. Olejki Nuxe nieustannie LUBIĆ :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa kulki Vichy. Filtry i woda termalna to dla mnie podstawa latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kulka Vichy sprawdza się super :) Czasem nawet bywało tak, że całe ciało miałam praktycznie mokre od potu, a pod pachami sucho ;)

      Usuń
  19. Chętnie wypróbowałabym tą wodę z Caudalie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajne produkty wybralas do swojego niezbednika :) Z TBS mam wlasnie ochote na ta serie Mojito :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny wybór na lato :) Mnie ciekawi jeszcze ta seria z zieloną herbatą :)

      Usuń
  21. z chęcią w końcu wypróbuję tę wodę termalną lub wodę winogronową! :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę i ja się w końcu zaopatrzyć w jakąś wodę różaną. W gorące dni zupełnie rezygnuję z makijażu, wtedy też bez oporu mogłaby schładzać twarz mgiełkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę takiej możliwości, ja bez chociaż odrobiny makijażu wstydzę się wyjść do ludzi ;) Na szczęście te mgiełki bez konieczności osuszania z powodzeniem można stosować również na makijaż :)

      Usuń
    2. Bardzo zainteresowała mnie ta kulka Vichy, chętnie wypróbuje. ;)

      Usuń
  23. Mam ochotę wypróbować wreszcie ten legendarny olejek Nuxe... kiedyś wąchnęłam sobie tester i już sam zapach mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy zachwycają się jego zapachem, a mnie jakoś nie uwiódł ;)

      Usuń
  24. Mam balsam brązujący Pat&Rub i uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój letni niezbędnik wygląda podobnie, jeśli chodzi o dobór kosmetyków, bo marki nie zawsze się pokrywają ;) No i olejku z Nuxe jeszcze nie miałam przyjemności używać. Woda winogronowa Caudalie bardziej przypadła mi do gustu niż termalna z Uriage.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marki, markami, u mnie z roku na rok one też się zmieniają, chodzi właśnie bardziej o sam typ produktu :) U mnie olejek Nuxe też gości po raz pierwszy i nie wiem, czy jednak nie wolę balsamów... Woda Caudalie jest świetna, nie dziwię się, że podbiła Twoje serce :)

      Usuń
  26. Kulkę Vichy bardzo lubię i używam od wielu lat :) cudnie pachnie ta nowa seria TBS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jej zapach też przypadł do gustu, choć kupowałam w ciemno i miałam pewne obawy :)

      Usuń
  27. Uriage jest moim ulubieńcem na co dzień od baaaardzo dawna :). I oczywiście filtry, filtry, filtry- codziennie, cały rok...
    Muszę zaznajomić się natomiast z rodzinką P&R. Szczególnie z tonikiem, o którym trąbią wszyscy, a ja nadal nie pamiętam jego nazwy :D!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wodę Uriage uwielbiam, a do olejku Nuxe wzdycham już od dawna ;-))

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam olejki Nuxe :) wodę Uriage też ale szukam zamiennika ..bardzo mnie ciekawi zapach moijto, bardziej niż bardzo nawet ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba też sobie kupię tą mgiełkę różaną P&R.. dzięki za podpowiedź..

    Woda Uriage też jest moim wielkim faworytem, kocha ją też moja córcia. Dziś bardzo obficie spryskiwała sobie nią buźkę.

    Obowiązkowo zawsze musze mieć filtr na twarzy 50 spf, nie ma mowy, żeby zejść niżej z ochroną. Resztę ciała mogę stopniowo z każdym dniem coraz mniej chronić. Do tego posiadanie panthenolu w piance to również obowiązek co filtr. Lubię też szybko nawilżające balsamy, moim odkryciem jest ostatnio rosyjski balsam marki ECOLAB. Nawilża na długo w okamgnieniu. Do tego fajne perfumki Biotherm i jestem wypasiona :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie zastanawiałam się na Vichy, jak tak polecasz to się na nią skuszę jak będzie promocja jakaś ;) Cytrusowe zele też bardzo lubię :))

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i podzielisz się swoją opinią :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą usuwane.